Sarri: To dziwna kampania

Maurizio Sarri
Maurizio Sarri fot. Grzegorz Wajda

Juventus FC w poniedziałek pozostawił w pokonanym polu SS Lazio, wygrywając 2:1 z ekipą z Wiecznego Miasta. Bohaterem w szeregach Bianconerich został Cristiano Ronaldo, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Po zakończeniu zawodów na kilka zdań komentarza pozwolił sobie Maurizio Sarri. Opiekun teamu z Piemontu wyjaśnił między innymi dlaczego planował nie wystawiać Paulo Dybali od pierwszej minuty.

Czytaj dalej…

Pierwszy gol dla Starej Damy padł z rzutu karnego, który został wykorzystany przez Portugalczyka Ronaldo. Ten sam zawodnik wpisał się też na listę strzelców chwilę później, wykorzystując podanie od Argentyńczyka Dybali. Ostatnie słowo należało co prawda do Ciro Immobile, ale to było wszystko, na co było stać team z Wiecznego Miasta.

– Ja zawsze mówiłem, że szansa na zwycięstwo jest wtedy, gdy są okazje do zdobycia bramki. W każdym razie to nic nie znaczy, jeśli bramka nie zostanie zdobyta. Mamy teraz do wywalczenia cztery punkty, aby wygrać mistrzostwo. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że wywalczenie każdego punktu nie będzie łatwe, mając na uwadze to, że gramy co trzy dni – mówił trener Bianconerich przed kamerą Sky Sport Italia.

CR7 pobije rekord “Pipity”?

Cristiano Ronaldo zaliczył już 30 trafień dla Juventusu w tym sezonie Serie A. Zawodnik stał się jednocześnie pierwszym od 50 lat piłkarzem w Juve, któremu udała się ta sztuka. – Za każdym razem zużywa mnóstwo energii, a i tak ją odzyskuje – mówił Sarri.

Czy Ronaldo może pobić rekord wszechczasów Serie A, wynoszący 36 goli, ustanowiony przez Gonzalo Higuaina w barwach SSC Napoli? Opiekun Bianconerich wypowiedział się na ten temat.

– Jeśli Ronaldo coś sobie zaplanuje, trudno mu to wybić z głowy. Zobaczymy, czy powinniśmy dać mu odpocząć w kolejnych spotkaniach, Z drugiej strony skoro on jest w dobrej dyspozycji, to nikt nie będzie w stanie go powstrzymać – przekonywał były menedżer Chelsea FC.

Ból pleców wykluczył Higuaina

Pierwotnie na bój z Lazio w wyjściowym składzie Juventusu znajdował się Gonzalo Higuain. Ostatecznie po rozgrzewce doszło do zmiany i w wyjściowej “11” znalazł się Dybala. Co wpłynęło na taką zmianę decyzji?

– Dybala miał wczoraj ból pleców podczas treningu i dlatego nie zamierzałem wystawiać go w pierwszym składzie. W każdym razie w trakcie rozgrzewki podobnego urazu doznał Gonzalo, a że Paulo czuł się lepiej, to zdecydowaliśmy się zaryzykować. W tej chwili mamy kilka problemów – dodał Sarri.

Juventus niezwykle skuteczny

Bianconeri strzelili co najmniej dwa gole w każdym z ostatnich 11 meczów Serie A, czego Juventus nigdy wcześniej nie zrobił. Turyński team dużo bramek tez stracił. W tej kwestii trener Starej Damy także zabrał głos.

– Straciliśmy więcej goli, ale wiele z nich to rzuty karne. Wiele goli straciliśmy, rozluźniając się, gdy dominowaliśmy na boisku. Szczerze wątpię, żebyśmy mieli tego rodzaju kłopoty w Lidze Mistrzów, ponieważ nie ma możliwości, żebyśmy stracili tam koncentrację – powiedział Włoch.

– To była dziwna kampania. W europejskich pucharach zobaczymy drużyny, które nie grały od miesięcy, inni grali natomiast co trzy dni. Przerwa w rozgrywkach nie była czasem spokoju dla nikogo – kontynuował opiekun teamu z Piemontu.

– Musimy skupić się na spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów i wywalczyć awans do “Final Eight” tych rozgrywek. To jest dla nas wszystkich bardzo ważne. Zanim to jednak nastąpi, to musimy przypieczętować scudetto. Dopiero później będziemy mogli myśleć o rywalizacji w elitarnych rozgrywkach – zaznaczył Sarri.

Komentarze