Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo fot. Grzegorz Wajda

Ronaldo z ogromnymi kłopotami? Zapłaci za błędy młodości?

Prawna walka Cristiano Ronaldo z kobietą, która oskarża gwiazdę Juventusu FC o gwałt w jego apartamencie w kurorcie w Las Vegas ponad 10 lat temu, zmierza w kierunku procesu przed sędzią federalnym w Nevadzie, czytamy na łamach internetowego wydania The Guardian.

Czytaj dalej…

Żadna data procesu nie została ustalona, ​​ale sędzia okręgowy w USA Jennifer Dorsey dała do zrozumienia, że ​​wysłucha argumentów i sama zdecyduje, czy Kathryn Mayorga była zdolna do tego, aby zawrzeć porozumienie z pełnomocnikiem piłkarza Starej Damy w 2010 roku. Tym samym analizowane ma być, czy Amerykanka przyjęła od Ronaldo 375 tysięcy dolarów w zamian za milczenie w sprawie, co mieli ujawnić prawnicy CR7.

Adwokat Ronaldo, Peter Christiansen, odmówił komentarza we wtorek. Prawnicy Mayorgi, na czele z Leslie Mark Stovall, nie odpowiedzieli jeszcze na orzeczenie sędziego, które zostało wydane 30 września. Przypomnijmy, że w 2019 roku sędzia orzekł, że nie ma wystarczających dowodów, aby można było ukarać Cristiano Ronaldo w związku z postawionymi zarzutami.

Oskarżycielka nie daje za wygraną, problem Ronaldo

Sędzia Dorsey jest natomiast zdania, że sąd powinien zdecydować, czy Mayorga była mentalnie zdolna do tego, aby zawrzeć ugodę z zawodnikiem. Ponadto zbadane ma być, czy jakiekolwiek porozumienie w sprawie zostało wypracowane między stronami. Sąd w Las Vegas przychylił się jednocześnie do wniosku kobiety, oskarżającego gwiazdę Juve o gwałt.

Na dzisiaj niejasne jest, czy Ronaldo i Mayorga będą musieli stawić się osobiście w sądzie w trakcie rozprawy. Sędzia Dorsey dała obu stronom czas do końca listopada na uzgodnienie planu rozprawy. Dodajmy, że po złożeniu pozwu przeciwko Ronaldo w październiku 2018 roku, Mayorga wyraziła zgodę za pośrednictwem swoich prawników na ujawnienie jej danych personalnych.

Mayorga to 37-letnia była nauczycielka i modelka mieszkająca w Las Vegas. Kobieta przekonywała, że poznała Ronaldo w nocnym klubie w 2009 roku i poszła z nim i innymi osobami do jego apartamentu w jednym z hoteli. Ze złożonego przez 37-latkę pozwu wynika, że portugalski zawodnik miał ją zaatakować w sypialni. Kobieta miała wówczas 25 lat, a Ronaldo 24 lata. Piłkarz Juventusu i jego przedstawiciele przekonują jednak, że do współżycia doszło, gdyż obie strony tego chciały.

Komentarze