Juventus kolejny raz skreślił napastnika

Moise Kean
Moise Kean Pressfocus

Moise Kean ponownie nie ma przyszłości w Juventusie. Turyńczycy wolą w jego miejsce sprowadzić Giacomo Raspadoriego z Sassuolo.

  • Po tym sezonie Moise Kean ma opuścić Juventus
  • W Turynie chcą mieć innego napastnika
  • Klub pragnie mieć u siebie Giacomo Raspadoriego

W Turynie chcą wymienić napastnika

Moise Kean dołączył do młodzieżowej drużyny Juventusu mając 11 lat. W Turynie uważali go za spory talent, ale Włoch nigdy nie potrafił przebić się na stałe do pierwszej jedenastki Bianconerich. Przez wiele lat w pierwszym zespole spędził na murawie niespełna 1800 minut. W tym czasie strzelił 13 goli.

Juventus w sierpniu 2019 roku pozbył się Keana. Na transfer definitywny Włocha zdecydował się Everton, który zapłacił za niego około 27 milionów euro. Od tego momentu napastnik był jeszcze w PSG.

Kean do Turynu wrócił przed tym sezonie. Juventus po sprzedaży Cristiano Ronaldo szukał snajpera, więc wypożyczył 22-latka na dwa sezony. Bianconeri za tę transakcję zapłacili Evertonowi dotychczas trzy miliony euro (do spłaty zostały jeszcze cztery). Włoski klub nie chce jednak mieć już Keana w składzie.

22-letni napastnik w tym sezonie strzelił pięć goli i zaliczył dwie asysty. Juventus woli skrócić wypożyczenie Keana i w jego miejsca sprowadzić Giacomo Raspadoriego z Sassuolo. Włoch w bieżącej kampanii może pochwalić się dziewięcioma trafieniami oraz pięcioma asystami.

Raspadori przez portal Transfermarkt wyceniany jest na 28 milionów euro. Sassuolo może chcieć jednak więcej za swojego piłkarza. Juventus utrzymuje dobre relacje z tym klubem, więc liczy, że uda się wypracować korzystne dla turyńczyków porozumienie i Raspadori zagra dla Bianconerich.

Czytaj także: Walukiewicz pracuje na szansę w Cagliari

Komentarze