Jorginho szalał z radości po wygranym finale Ligi Mistrzów

Jorginho
Jorginho fot. PressFocus

Chelsea FC pokonała w sobotni wieczór na Estadio do Dragao w Porto piłkarzy Man City 1:0. Udział w wygranej The Blues miał Jorginho, który zagrał w wyjściowym składzie zespołu z Londynu. Po zakończeniu spotkania piłkarz nie krył radości.

  • W angielskim finale Ligi Mistrzów rozgrywanym w Porto górą okazała się Chelsea
  • Zwycięzcę wyłonił gol zdobyty tuż przed końcem pierwszej połowy
  • Kluczową postacią w szeregach The Blues w sobotnim starciu na Estadio do Dragao był Jorginho

Jorginho z kolejnym trofeum w Chelsea

Chelsea FC wygrała po raz drugi w historii elitarne rozgrywki. Gola na wagę wygranej The Blues strzelił Kai Havertz, który wykorzystał podanie od Masona Mounta.

– To niesamowite. Miałem rzucić piłkę nożną. Na szczęście moi rodzice przekonali mnie do tego, abym nie rezygnować. Teraz są tutaj i mogą zobaczyć, że wygrałem Ligę Mistrzów – mówił Jorginho przed kamerą Sky Sport Italia.

Były zawodnik Napoli i Hellas Werony sam też wcielił się w rolę reportera, przeprowadzając rozmowę z Thiago Silvą. Brazylijczyk co prawda nie mógł dokończyć sobotniego meczu z powodu kontuzji, ale i tak był po zakończeniu spotkania bardzo szczęśliwy.

– Przeszliśmy wspólnie przez wiele momentów w sezonie. Jestem naprawdę szczęsliwu. Chciałbym przy okazji podziękować wszystkim moim przyjaciołom – rzekł Thiago Silva.

Jorginho zapytał swojego kolegę z zespołu o plany na przyszłości, wykazując się niezłymi umiejętnościami dziennikarskimi. Doświadczony obrońca odpowiedział bez dłuższego zastanowienia. – Mam nadzieję, że zostanę w Chelsea – powiedział Thiago Silva.

Sky Sport Italia donosi, że prawie wszyscy opuścili boisko ponad godzinę po ceremonii wręczenia nagród, ale 29-latek pozostał na boisku i ogolił się za linią boczną. Podobno był to efekt jakiegoś zakładu. Nie ulega jednak wątpliwości, że sukces, jaki osiągnął w sobotni wieczór, jest czymś niezwykłym.

Czytaj więcej: Włosi bezlitośni dla San Marino. Świetny mecz Bernardeschiego

Komentarze