AS Roma kusi pięciokrotnego zdobywcę Ligi Mistrzów

Isco
Isco PressFocus

Isco od początku lipca jest wolnym zawodnikiem. Hiszpan ma na stole kilka ofert, ale wygląda na to, że zdecyduje się na tę płynącą z Rzymu. Ta zdaje się być adekwatnym kompromisem ambicji piłkarza oraz tego, co naprawdę może wnieść na boisku.

  • Isco marzy o grze w Lidze Mistrzów. Jedyny klub, który może mu to zagwarantować i go chce, to Sevilla. Andaluzyjczyków nie stać jednak na pensję pomocnika
  • AS Roma jest najbliżej skuszenia hiszpańskiego pomocnika
  • 30-latek występowałby w Lidze Europy, a do tego dostałby okazję ponownie odgrywać pierwszoplanową rolę w drużynie

Isco coraz bliżej Wiecznego Miasta

Isco od początku lipca jest już wolnym agentem. Kariera Hiszpana w Realu Madryt trwała aż dziewięć lat. Pomocnik od kilku sezonów nie odgrywał już jednak istotnej roli w ekipie Królewskich. Po wygaśnięciu kontraktu chce, by to się zmieniło. Wybierając nowy zespół, zwracał uwagę na trzy kwestie. Po pierwsze, chciał grać w Lidze Mistrzów. Ponadto miał mieć pewne miejsce w wyjściowym składzie i rolę lidera drugiej linii. Ponadto wciąż chciał inkasować znaczną pensję.

Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Żaden z zainteresowanych zespołów nie spełniał wszystkich trzech kryteriów. Sevilla gwarantowałaby pozostanie w ścisłym topie, ale ograniczają ją finanse. Sytuacja ma się podobnie z Realem Betis, tu jednak dochodzi jeszcze kwestia gry wyłącznie w Lidze Europy.

Kompromisem zdaje się propozycja od AS Roma. Rzymianie mają miejsce dla Isco, tym bardziej, że Henrich Mychitarian zdecydował się przenieść do Interu Mediolan. To zwalnia nie tylko miejsce w środku pola, ale i na liście płac. Giallorossi nie wystąpią w Lidze Mistrzów, ale zapewnili sobie – i to dzięki wynikom na dwóch frontach – udział w Lidze Europy. Na ten moment zdaje się, że to właśnie Włosi są najbliżej zakontraktowania 30-latka.

Isco w minionym sezonie wystąpił w zaledwie 17 meczach. Spędził na boisku niewiele ponad 400 minut i strzelił dwa gole.

Zobacz więcej: Żurkowski na oku dwóch zespołów Serie A.

Komentarze