Inzaghi: nowy kontrakt z Lazio jest gotowy

Simone Inzaghi
Simone Inzaghi PressFocus

Lazio wygrało w niedzielę z Sassuolo (2:1), choć rzymianie przegrywali od 6. minuty. Po meczu wypowiadał się Simone Inzaghi, który przyznał, że niebawem podpisze nowy kontrakt z włoskim klubem.

Niedzielne zwycięstwo było dla Lazio piątym z rzędu, licząc rozgrywki Serie A i Pucharu Włoch. Rzymianie odwrócili wynik meczu po szybkim trafieniu Francesco Caputo.

Sassuolo to bardzo silny zespół, grający dobry futbol. Pamiętajmy też, że występowali w Pucharze Włoch mniej niż trzy dni temu, więc to na pewno było dla nich skomplikowane. To nasze piąte kolejne zwycięstwo. Jesteśmy szczęśliwi, że nawet, gdy drużynę przetrzebią kontuzję, mam fantastycznych graczy, którzy pokonają każdą przeszkodę – powiedział Simone Inzaghi.

We wspomnianej serii najważniejsze było wysokie zwycięstwo nad Romą (3:0).

Wszyscy wiemy, co znaczą derby tu, w Rzymie. Byliśmy szczęśliwi, ale dwie doby później musieliśmy być przygotowani na mecz Pucharu Włoch z Parmą. Przyszły tydzień też będzie intensywny. Zmierzymy się z Atalantą zarówno w pucharze, jak i w Serie A. Cały obecny sezon tak wygląda – ocenił Włoch.

Luis Alberto przeszedł operację usunięcia wyrostka robaczkowego. Jego miejsce na boisku zajął Joaquin Correa.

Widzieliśmy już w tym sezonie, że Joaquin może zastąpić Luisa, gdy jest to potrzebne. Ostatnio nie grał jednak przez miesiąc i miał za sobą tylko 30 minut na boisku – powiedział Inzaghi. Wyznał także, że dwóch jego zawodników gra na środkach przeciwbólowych. – Ciro Immobile nie może stale trenować, od dwóch tygodni ma problem z kostką. Dałem mu odpocząć z Parmą, a dziś potrzebował środków przeciwbólowych, podobnie jak Felipe Caicedo – wyznał trener stołecznej ekipy.

Na koniec wyjawił, że przedłużenie jego umowy z Lazio jest coraz bliżej.

Widziałem się wczoraj z prezydentem. Powiedział, że kontrakt jest gotowy, więc czekam, by go podpisać – powiedział Inzaghi.

Włoch prowadzi Lazio od ponad czterech lat. Z rzymianami sięgnął po Puchar i dwa Superpuchary Włoch.

Komentarze