Inter wykonał kolejny krok w kierunku tytułu

Matteo Darmian
Matteo Darmian fot. PressFocus

Inter Mediolan zgodnie z planem pokonał na swoim stadionie Hellas Weronę. 18-krotni mistrzowie Włoch zanotowali jednocześnie 14. triumf na swoim obiekcie.

Nerazzurri do przerwy jakby nieobecni

Inter Mediolan przystępował do niedzielnej batalii w roli zdecydowanego faworyta. Trener Antonio Conte nie zamierzał jednak eksperymentować w starciu przeciwko Gialloblu. Tym samym przeciwko ekipie z Werony były selekcjoner reprezentacji Włoch desygnował do gry swoje najcięższe działa, na czele z Lautaro Martinezem i Romelu Lukaku. Od 46 minuty na boisku pojawił się Paweł Dawidowicz.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem nudnych zawodów na Stadio Giuseppe Meazza. Postronny obserwator tego starcia mógł czuć niedosyt. Tym bardziej że każda z drużyn miała tylko po jednej klarownej sytuacji do zdobycia bramki, które nie wpłynęły na zmianę wyniku.

Pierwszy celny strzał w spotkaniu oddał w 18. minucie Achraf Hakimi. Niemniej bramkarz gości nie miał kłopotów z obroną uderzenia Marokańczyka. Najgroźniejsza akcja spotkania miała natomiast miejsce w trzeciej minucie, gdy swoich sił spróbował Lautaro Martinez, ale próba Argentyńczyka była niecelna. Tymczasem w 25. minucie miała miejsce odpowiedź teamu z Werony. Mocne uderzenie oddał Daniel Bessa, ale Samir Handanović nie dał się zaskoczyć.

Inter pięć punktów od mistrzostwa

W drugiej połowie obraz gry uległ delikatniej zmianie. Nerazzurri z większą determinacją zaczęli atakować. Efekt przyszedł dopiero w 77. minucie, gdy kolejny raz w tym sezonie skórę Interowi uratował Matteo Darmian. Włoch wykorzystał podanie z boku boiska i zdobył bramkę na wagę wygranej swojego zespołu. Kilka chwil wcześniej bliski strzelenia gola był natomiast 70. minucie z rzutu wolnego Hakimi, ale nieznacznie się pomylił.

Do końca meczu ostatecznie wynik już się nie zmienił i trzy oczka zainkasował team z Mediolanu. Chociaż sporo kontrowersji wywołała sytuacja z 82 minuty, gdy Samir Hanadnovic dopuścił się karygodnego błędu i piłka w wylądowała w siatce. Niemniej sędziego nie uznał tego trafienia. W następnej kolejne 18-krotni mistrzowie Włoch zmierzą się na wyjeździe z Crotone. Z kolei drużyna z Werony na swoim obiekcie zmierzy się ze Spezią Calcio.

Komentarze

Comments 7 comments

Cenne trzy punkty po ciężarach z Hellas. Pozostaje jednak duży niesmak. Nie wiem dlaczego sędzia nie uznał gola dla Verony. Kolejny fatalny błąd Handanovica. Facet zardzewiał niesamowicie i popełnia babola za babolem. Ostanie 3 mecze to 3 gole (z dzisiejszym) to jego wina. Marotta oprócz wahadła na lewą stronę na gwałt musi szukać bramkarza.

Wstyd mi za Inter od kilku kolejek. Dzisiejsze spotkanie bylo tak bardzo zle, slabe, ze odechciewalo sie ogladac te zenade. Szkoda, ze po ktoryms juz komplecie punktow w ostatnim czasie znowu trzeba nawijac frazesy, ze liczy sie tylko wynik i inne tego typu pierdy. Oczywiscie 3 oczka to sprawa najwyzszej wagi, ale do cholery, jak mozna zjechac poziomem sportowym, a przede wszystkim zaangazowaniem do takiego minimum? Tych chlopakow stac na super gre, co pokazali w spotkaniach z Juve, Milanem czy Lazio. Nie wiem wiec czy to kwestia zajechania (czym?), dekoncentracji czy po prostu oni maja to w dupie… Moze to ta wloska mentalnosc kaze im sciagac noge z gazu? Lubie gre taktyczna i swego rodzaju szachy – moze to nie popularne, ale wole efektywnosc za wszelka cene niz efektownosc. Natomiast dzisiejsze starcie moim zdaniem nie mialo nic wspolnego z taktyka – to bylo po prostu spotkanie na stojaka, pelne bledow, irytacji oraz braku zaangazowania. Dramat. W ostatnim czasie prawie kazdy gracz Interu spadl z forma – Lukaku, Barella, Brozovic wiada prym. Jedynie Darmiana nalezy pochwalic i obroncow, którzy trzymaja poziom.

Dzis zwyciestwo Nerazzurrich nie bylo zasluzone i trzeba to sobie powiedziec otwarcie. Fajnie ze doczlapalismy do tej wiktorii, jednak remis bylby sprawiedliwy, zwlaszcza, ze bramka dla Hellasu byla zdobyta prawidlowo. Nie wiem jak mozna bylo jej nie uznac? Handanovic 3ci mecz z rzedu z babolem, ktory obnaza jego inteligencje i poczucie pewnosci siebie. Musimy go zamienic, koniecznie, bo owszem nadal miewa swietne momenty i wyciaga niesamowite pilki, ale coraz czesciej tracimy przez niego punkty (lub prawie tracimy) – za duze ryzyko, mimo wszystko. Musso bylby swietnym ruchem. Facet pokazuje, ze to juz jest ten czas – na wiekszy klub.

Do konca sezonu nie spodziewam sie juz fajerwerkow ze strony Interu. Scudetto na 99,99% zdobedziemy, ale mam obawy przed najblizsza LM. Chociaz z drugiej strony na te rozgrywki prawdopodobnie bedzie o wiele wieksza mobilizacja niz przy aktualnych bataliach ze Spezia czy Hellas przy niemal pewnym Mistrzostwie – wierze w to.

Tak się zdobywa mistrzostwo Włoch, trzeba wygrywać mecze w których nie gra się swojej najlepszej piłki, Interowi w tym sezonie to najlepiej wychodziło i dlatego pewnie zmierza po tytuł, który będzie wreszcie jakąś odmianą po długiej dominacji Juventusu.