Inter nie sprostał wyzwaniu, pewna wygrana mistrza Niemiec

Piłkarze Interu Mediolan
Piłkarze Interu Mediolan Pressfocus

Inter Mediolan nie sprostał wyzwaniu i przegrał na własnym terenie z Bayernem Monachium 0-2. Mistrzowie Niemiec w pełni zdominowali czołową ekipę włoskiej Serie A.

  • Bayern Monachium pokonał w środę Inter Mediolan 2-0
  • Bramkę dla Bawarczyków zdobył Leroy Sane. Druga padła natomiast po samobójczym trafieniu Danilo D’Ambrosio
  • Mistrzowie Niemiec w pełni zdominowali rywala z Mediolanu

Bayern weryfikuje poziom Serie A

Rywalizacja Interu Mediolan z Bayernem Monachium na San Siro traktowana była jako jeden z największych hitów 1. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Obie ekipy miały wiele do udowodnienia, bowiem “Nerrazzuri” chcieli zmazać plamę po przegranych derbach z Milanem, natomiast mistrzowie Niemiec mieli za sobą dwa kolejne remisy w ligowych rozgrywkach.

Kibice byli również ciekawi, czy Inter będzie w stanie sprostać intensywności Bayernu. Jak się okazało, nie był. Zespół z Monachium w pełni zdominował swojego rywala, pokazał różnicę klas i zweryfikował poziom włoskiej ekstraklasy.

Strzelanie rozpoczęło się już w 25. minucie spotkania. Bramkę na 1-0 zdobył Leroy Sane, któremu asystował Joshua Kimmich. Po straconym golu gospodarze nie byli w stanie rzucać się do odrabiania strat, bowiem Bawarczycy w dalszym ciągu kontrolowali przebieg meczu.

Po zmianie stron sytuacja na boisku nieco się wyrównała. Inter zaczął dochodzić do sytuacji strzeleckich, zmalała również różnica w posiadaniu piłki. Piłkarze z Mediolanu nie byli natomiast w stanie doprowadzić do żadnych konkretów, a zamiast tego stracili drugą bramkę. Bayern podwyższył prowadzenie po samobójczym trafieniu Danilo D’Ambrosio. Do ostatniego gwizdka arbitra nie oglądaliśmy już więcej goli, zatem mistrzowie Niemiec wrócą do swojego kraju w pełni usatysfakcjonowani.

Bayern dopisał do swojego dorobku trzy punkty, jednak nie zasiadł na fotelu lidera grupy C. Takowym w środowy wieczór została FC Barcelona, która rozgromiła Viktorię Pilzno aż 5-1.

Komentarze

Comments 6 comments

Sam fakt że Bayern ten mecz wygrał nie powinien nikogo zaskoczyć, zabrakło Lukaku, który przy wysokim pressingu mógłby zabrać się z piłką przy jakiejś kontrze, z Dżeko to po prostu niemożliwe.
Sam mecz – Na stojąco, pomoc kompletnie niewidoczna, wystawienie Dambrosio na takiej klasy zespół to był chyba gwóźdź do trumny, ten facet może sobie pograć z takim Cremonese, ale nie dzisiaj, spóźniony o dwa tempa w stosunku do atakującej trójki Bayernu.
Kolejna sprawa to mental, ci goście po pierwszym gongu już spuścili głowy i grali do tyłu, początek drugiej połowy dał nadzieje na coś więcej ale dostali drugiego gonga i było po wszystkim.
Inzaghi? Inter to chyba jednak nie ten rozmiar garnituru, za grosz w nim charyzmy czy charakteru, jest po prostu bezjajeczny i tacy stają się piłkarze. Zmiany jakich dokonał DOPIERO w 70 minucie to jakieś nieporozumienie, kto wymienia 2 środkowych obrońców przy wyniku 0:2? Jak przejął ten wózek po Conte to jechał na jego przygotowaniu, gdy trzeba było zbudować coś samemu, wychodzi jego małe doświadczenie na tym poziomie. Z plusów jedynie Onana, mam nadzieje że posadzi na dłużej dziadka Handanovica.