Martinez show! Emocjonujące derby na San Siro

Lautaro Martinez
Lautaro Martinez PressFocus

Inter Mediolan nie dal żadnych szans Milanowi w półfinale Pucharu Włoch. Nerazzurri rozbili swojego rywala 3:0 i zameldowali się w finale turnieju. Bramki dla gospodarzy zdobywali Lautaro Martinez oraz Robin Gosens. Mimo z pozoru bardzo jednostronnego meczu patrząc na końcowy rezultat byliśmy świadkami bardzo interesującego widowiska.

  • Świetne widowisko na San Siro
  • Martinez i Gosens dają zwycięstwo Interowi
  • Milan może żałować niewykorzystanych sytuacji i odpadnięcia z Coppa Italia

Świetny występ Interu, Milan może żałować porażki

Derby Mediolanu nie zawiodły. Kibice zgromadzeni na San Siro oraz przed telewizorami oglądali świetne widowisko w pierwszych 45 minutach. Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Interu Mediolan, który swoją przewagę udokumentował zdobytym golem. Lautaro Martinez już w 4. minucie spotkania otworzył wynik meczu. Argentyńczyk mocnym strzałem z okolic jedenastego metra nie dał żadnych szans bramkarzowi Milanu.

Rossoneri otrząsnęli się dopiero po kilkunastu minutach. Wraz z upływem czasu gry pojedynek stawał się nieco bardziej wyrównany, a pewnym momencie mieliśmy akcję za akcję z obu stron. Tempo spotkania stało na bardzo wysokim poziomie. Nie było chwili wytchnienia.

Jednak mimo kilku prób Milanu to Inter mógł cieszyć się z drugiego gola w tym spotkaniu. Znów w roli głównej wystąpił Lautaro Martinez. Świetną asystą popisał się Correa, a Argentyńczyk ponownie nie dał szans bramkarzowi rossonerich. Inter był lepszy w tej części gry, ale piłkarze Milanu mogli być rozczarowani wysokim prowadzeniem rywala.

Po zmianie stron niekorzystny wynik sprawił, że zaatakować musiał AC Milan i tak też się stało. Rossoneri ruszyli pod bramkę rywala, ale nie potrafili przełamać szczelnie ustawionej defensywy nerazzurrich. Natomiast Inter cofnął się, wyczekiwał na to, co zrobią goście dzisiejszego spotkania i liczył na kontraataki.

W 66. minucie do siatki Interu trafił Bennacer. Gracz Milanu popisał się bardzo ładnym uderzeniem zza pola karnego. Jednak gospodarze od razu reklamowali w tej sytuacji zagranie ręką. Arbiter po interwencji VAR-u sam postanowił przyjrzeć się tej sytuacji. Jak się okazało, sędzia ostatecznie nie rozważał dotknięcia piłki ręką a pozycję spaloną jednego z graczy rossonerich. Mimo braku kontaktu z futbolówką, arbiter uznał, że zawodnik absorbował uwagę bramkarza i zdecydował się odgwizdać ofsajd anulując bramkę.

Milan nadal próbował stwarzać sytuację, ale to Inter w 82. minucie spotkania wyprowadził zabójczą kontrę. Szybką akcję gospodarzy wykońcczył Robin Gosens podwyższając na 3:0. Kolejna bramka sprawiła, że rossoneri nie zdołali się już podnieść i można było odczuć, że stracili wiarę w sukces.

Wynik spotkania nie uległ już zmianie. Inter wygrywa 3:0 i melduje się w finale Coppa Italia. Pierwszy mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Nerazzurii czekają na swojego rywala w finale. W środę Juventus zagra z Fiorentiną.

Komentarze

Comments 23 comments

Piękny wieczór.

– 3-0 to bez wątpienia nokaut i przy okazji wyrównanie rachunków (mam na myśli pechowo przegrane przez nas derby w lidze),
– Milan, biorąc pod uwagę piłkarzy, jacy tam grają i tak zaprezentował się nieźle (było kilka groźnych sytuacji) choć bardzo chaotycznie,
– u nas wystarczyło posadzić na ławce betonowego kloca z Bośni i gra w ataku od razu wyglądała dużo lepiej,
– mam nadzieję, że to zwycięstwo poniesie naszych w lidze i uda się obronić tytuł,

I na koniec przytoczę wpis łobuza, który umie tylko ubliżać
“Salamader007
4. kwietnia 2022 o 13:18
odet dobrze że niedługo derby boisko zweryfikuje kto gra piach a kto nie”

No to zweryfikowało… 🙂
Forza INTER !!!

pozdr.

Piękny wieczor,piękne zwycięstwo,mamy finał …teraz ze spokojem możemy skupić się na lidze i obrobieniu Scudetto.Ja również pozdrawiam kilku użytkowników,którzy wieszczyli naszą porażkę no ale nie widać ich …jedziemy dalej FORZA INTER!!!

Ważne zwycięstwo Interu i w pełni zasłużone.
Dzeko na ławie to gra z przodu jakoś wygląda. Gość ma liczby, ale to wszystko.
Lautaro chyba na dobre się odblokował.
PIĘKNE LANIE! a to nie poniedziałek.
Mam nadzieję, że największe szczekacze się pochowają do nory i tam zostaną.

Gratulacje dla Interu, zagrali perfekcyjny mecz, to był ich wieczór, zasłużyli a Milan musi się otrząsnąć i poprawić skuteczność, żeby jeszcze o tytuł powalczyć, bo na teraz Inter znowu odzyskał wigor i rozmach ale nie ma wątpliwości że ani Inter ani Milan nie wygrają wszystkich meczów w lidze do końca.

Gratulacje dla Interu, wygrali zasłużenie ale taka uwaga do kibiców oraz “kibiców” Interu…nie wystarcza Wam, że Wasza drużyna wygrała z rywalami zza miedzy? Musicie jeszcze nad nimi tutaj triumfować i im dowalać? Słabe to i wygląda na leczenie jakiś kompleksów. Przypominam, że w lidze to oni Was ograli

Buhahaha jaki dzieciak. Nie można mu nic powiedzieć,zwrócić uwagi bo od razu płacze i pluje jadem. Oj dziecko dziecko naprawdę dla dobra środowiska Interu nie wypowiadaj się. Znowu robisz im siarę a na mnie twoje wydmuszki wrażenia nie robią. Dław się dalej troliku

Chłopczyku jestem na forum pod tym samym nickiem od 2012 r. kiedy jeszcze ciebie i innych mariów z multikontami nie było

widząc Komentarz sempresrempre można odnieść wrażenie iż dokładnie opisał swoje uczucia, a nie innego użytkownika po tym wylewie w jego komentarzu.
Wyzywanie od dzieci nie stawia cie przez to w gronie dorosłych, a widząc twoje wypowiedzi mam poważne wątpliwości czy jesteś chociaż pelnoletni.

O znów to samo. Już ci ostatnio pisałem chłopie,że nic swojego nie potrafisz wymyślić tylko powielasz mój wcześniejszy wpis. Zbyt ubogi słownik. A ten drugi łoś co się tu wtrąca w dyskusję nieproszony to kto? Towarzystwo wzajemnej adoracji, Gargamel i klakier

semprealex? Dobrze, że wraz z zapaścią klubu zapadali się pod ziemię kibice klubu w więziennych trykotach.
Bardzo dobry mecz Interu ale to było do przewidzenia ponieważ Milan od dłuższego czasu gra marnie.

Ależ to był piękny wieczór na Meazza. Komplet publiczności, Imperatore na trybunach, fantastyczna prorocza oprawa Curva Nord ( ten zjadający wąż czerwonego diabełka) i do tego fantastyczna gra Interu. Poranna kawa smakowała wybornie a uśmiech nie schodzi z twarzy przez cały dzień. Milan coś tam próbował ale to był raczej kompletny chaos i zrywy pojedynczych graczy. Inter kliniczny i do bólu skuteczny, pięknie to Inzaghi rozpracował. Widać , że jak jest zdrowy Corea to gra nabiera dynamiki. Dżeko to raczej ogony powinien grac, jego brak ruchliwości w 352 jest kulą u nogi. Co do nieuznanej bramki i wylewanych żali w internetach przez kibiców Milanu. Mało kto z nich zauważył kilka błędów na korzyść ekipy Pioliego, które popełnił sędzia i które wygenerowały zagrożenie dla Interu lub uchroniły Milan.
1. Theo nurkuje po ”faulu Perisica” , sędzia daje wolnego i Salemakers groźnie strzela – moim zdaniem Theo powinien obejrzeć żółty kartonik i w konsekwencji faulu na Corei w 35 minucie gdy ten wychodził 1 na 1 z bramkarzem Milanu zobaczyć drugą żółta i w konsekwencji czerwoną kartkę.
2. Gol o który jest taka awantura w internetach, został nieuznany prawidłowo w świetle przepisów, co widać na powtórkach, ale warto dodać , że sędzia nie zobaczył ewidentnego faulu na Lautaro w akcji poprzedzającej całe zdarzenie z golem. Kolejna korzyść Milanu…
3. No i na koniec wisienka na torcie, chyba 56 minuta i ewidentny faul Theo na Darmianie w 11. Brak VAR i karnego dla Interu. W razie wątpliwości odsyłam do stosownych powtórek i wtedy do ewentualnej polemiki.

@evilone
No masz cała analizę powyżej. Napisz gdzie mijam się z prawdą albo zwyczajnie przełknij gorycz porażki, która jest wpisana w życie każdego kibica. Nie wiem czemu ma służyć Twoja wypowiedź. Powtórzę jeszcze raz, bo widać nie doczytałeś. W razie wątpliwości odsyłam do stosownych powtórek i wtedy do ewentualnej polemiki.