Inter – Napoli: gospodarze wygrywają po kapitalnym spotkaniu, gol Zielińskiego

Pitor Zieliński
Pitor Zieliński Pressfocus

Inter Mediolan pokonał Napoli 3:2 w meczu rozgrywanym w ramach 13. kolejki włoskiej Serie A. Bramki dla drużyny gospodarzy zdobyli Hakan Calhanoglu, Ivan Perisic oraz Lautaro Martinez, z kolei po stronie Napoli na listę strzelców wpisali się Piotr Zieliński i Dries Mertens.

  • Napoli dobrze weszło w mecz, wychodząc na prowadzenie po golu Zielińskiego
  • Inter jednak szybko wyrównał i zaczął dyktować swoje warunki gry
  • Finalnie gospodarze pokonali Napoli 3:2 po bardzo emocjonującym widowisku

Inter wygrywa z Napoli po kapitalnym spotkaniu

W meczu na szczycie Serie A pomiędzy Interem Mediolan a Napoli spodziewaliśmy się sporych emocji. I takich faktycznie doświadczyliśmy, bo spotkanie ani przez moment nas nie rozczarowało. Lepiej w mecz weszli gracze Napoli, którzy za sprawą pięknego trafienia Piotra Zielińskiego w 17. minucie gry wyszli na prowadzenie. Na odpowiedź Interu nie trzeba było jednak długo czekać. Już w 25. minucie Hakan Calhanoglu nie pomylił się z jedenastego metra, dając wyrównanie swojej ekipie.

Inter poszedł za ciosem i jeszcze przed przerwą zdołał wyjść na prowadzenie za sprawą Ivana Perisicia. Gol do szatni podciął skrzydła piłkarzom Napoli, którzy przespali początek drugiej połowy meczu. Zemściło się to na piłkarzach gości w 61. minucie, kiedy Lautaro Martinez zdobył trzecią bramkę dla gospodarzy. Napoli mimo tego nie poddało się i szukało bramki kontaktowej, aby wrócić do meczu i powalczyć w Mediolanie o jakikolwiek dorobek punktowy. Starania piłkarzy z Neapolu przyniosły skutek w 78. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się wprowadzony chwilę wcześniej na murawę Dries Mertens. Na więcej piłkarzy gości nie było jednak stać i finalnie to Inter mógł cieszyć się z pełnej puli w niedzielnym spotkaniu.

Dzięki wygranej klubu z Mediolanu, gospodarze tracą już tylko cztery punkty w tabeli do liderującej ekipy Napoli. Na drugim miejscu sklasyfikowany jest AC Milan, który w trzynastu meczach zgromadził na swoim koncie 32 oczka, czyli dokładnie tyle samo co drużyna z Neapolu.

Komentarze

Comments 7 comments

Zasłużone zwycięstwo Interu z niepokonanym dotąd Napoli.
Inter strzelił dziś Napoli prawie tyle samo goli co stracili przez 12 kolejek.
Szkoda końcówki, ale znowu oddajemy rywalowi końcówkę, gdzie wcześniej miał niewiele do powiedzenia.
Dobrze, że błąd Dzeko nie kosztował nas 2 pkt.
Boję się o kondycję chłopaków w niezwykle ważnym meczu Ligi Mistrzów o wyjście z grupy.
KAPITALNY mecz. Brawa dla jednych i drugich.

Kapitalny mecz (“tylko” i “aż” wynik mi się nie zgadza).
Napoli w pierwszej połowie jakby wystraszone co było dla mnie dziwne, ponieważ nadpoczęli Inter i teoretycznie powinni zacząć lepiej grać.
Inter się otrząsnął i zaczął cisnąć. Napoli wówczas było niedokładne i nieporadne.
Przy 3:1 myślałem, że SSC nie wróci do meczu ale to wówczas z kolei Inter zaczął kopać się po czole. Ostatnie 15-20 minut + doliczony czas to męki i cierpienia Interu. Szkoda sytuacji M. Rui i Mertensa w doliczonym czasie.
Dziś szczęście nie było po stronie Neapolu (ręka Koulibalego z silnego strzału i bliska, kontuzja Osimhena, obrona strzału Rui’ego przez Handanovica i lot piłki chyba na poprzeczkę i górną siatkę).
Kto wie czy nie najlepszy widowisko dotychczas tego sezonu, a na pewno fantastyczna wizytówka Serie A.

Takie właśnie mecze podsunęły Perezowi myśl “dla mnie mogą grać w kółko ze sobą”?:)… Oczywiście nie gra się tak o papierowe cele.
Inter nazbierał wyśmienitą kadrę, różnorodność pozwala grać personaliami jak orkiestrą, wyjściowe wybory trenera mówiące. Tracąc 0-1 wykorzystują szansę karnego za nieuważną rękę; 2-1 po stałym; kontra niezatrzymana przez Napoli przygważdża golem Lautaro.
Napoli: zaczynają od technicznego trafienia Zielinskiego, tracą po pechowej ręce, dają się zepchnąć pod własne pole, ustępują fizycznością; zmiana Mertensa przywraca atut techniczny, umieją odwracać przegrywany mecz- robi to któż by jak nie Rui: piłkę widzimy niemal w siatce lecz trącił ją gk nadając efekt controbalzo, fenomenalny obraz w zwolnionym tempie. Jeszcze w 97′ orkiestrowa akcja na niedoszłe 3-3 żle wykończona, meczu trwaj jeszcze…
Zbyt długa faza zepchnięcia przed reakcją: od karnego do zmiany Mertensa, przesądziła o wyniku- gdybyż Mertens wszedł zamiast Petagni w 55″… Finalnie decydujący Handanovic.

Historia się powtarza z Osimhenem. W ubiegłym roku w tym samym czasie kontuzja. Najgorsze, że to dość kluczowy moment sezonu, z “gęstym” kalendarzem, bez przerwy reprezentacyjnej. Osimhen opuści prawdopodobnie sporo spotkań.
Najoptymistyczniejszy wariant to powrót Nigeryjczyka w grudniu na mecz z Milanem w specjalnej masce. Ale to raczej pobożne życzenia.
Trzeba liczyć na Grande Driesa Mertensa. Jeśli zdrowie dopisze to Belg da radę.

Jest Petagna, jeśli nie ma wystarczająco talentu, to poszukać kogoś w drużynie młodzieżowej. Na przyszłość penetrować niższe ligi. Skoro Osimhen wystrzelił, to dlaczego nie miałby wystrzelić jakiś młody Włoch? Gorsi jacyś są? Mertens zrobił wiele dla klubu, ale może pomyśleć o kimś młodszym w zastępstwie? To jest właśnie problem większości włoskich klubów, że opierają się na emerytach po 30-tce, jeszcze na dodatek stranieri. Najbardziej jaskrawy przykład, to Milan z Ibrahimoviciem i Giroud i o dziwo Paolo Maldini, to firmuje swoją twarzą. Jeśli były kapitan reprezentacji Włoch prowadzi taką politykę, to chyba dla tego kraju nie ma już ratunku 🙁