Romelu Lukaku
Romelu Lukaku fot. Grzegorz Wajda

Inter minimalistyczny, ale zwycięski. Hit dla Nerazzurrich

Serie A nie zwalnia tempa. W środowy wieczór rozegranych zostało sześć meczów w ramach 12. kolejki włoskiej ekstraklasy. W najciekawszym spotkaniu wieczoru Inter Mediolan mierzył się z SSC Napoli. Górą okazali się mediolańczycy, a mężem opatrznościowym Nerazzurrich okazał się Romelu Lukaku. Belg zdobył swoją 10 bramkę w sezonie.

Serie A w weekend toczyła zmagania w ramach 11. kolejki, a już w środowy wieczór oczy wszystkich zwrócone były na Stadio Giuseppe Meazza. Inter Mediolan z SSC Napoli mierzył się w hicie rozgrywek. Już w 14. minucie zawody skończył Dries Mertens, który prawdopodobnie skręcił kostkę. Belga prawdopodobnie czeka dłuższa przerwa w grze.

Jeśli chodzi natomiast o samo spotkanie, to w pierwszej połowie byliśmy świadkami ostrożnej gry z obu stron. Żadna nie chciała popełnić błędu, więc do przerwy miał miejsce wynik 0:0.

Szczęście nie dopisało Azzurrim

Z punktu widzenia polskiego kibica na pewno warto odnotować, że bliski strzelenia gola był w 33. minucie Piotr Zieliński. Reprezentant Polski oddał mocne uderzenie sprzed pola karnego, ale niecelne, więc wynik rywalizacji nie mógł ulec zmianie. Gospodarze bliscy szczęścia byli natomiast w 17. minucie, gdy okazję do zdobycia bramki miał Lautaro Martinez, lecz chybił.

W drugiej odsłonie nadal było nudno na stadionie w Mediolanie. Obie ekipy nie miały ani sytuacji strzeleckich, ale też nie kwapiły się do tego, aby zmienić wynik. Wszystko trwało jednak do czasu. W 73. minucie Romelu Lukaku wykorzystał rzut karny, więc Inter sięgnął po pełną pulę. Warto zaznaczyć, że goście dążyli do wyrównania, ale świetny między słupkami gospodarzy był Samir Handanović.

ACF Fiorentina zremisowała 1:1 z US Sassuolo. Wynik tego starcia został ustalony już w pierwszej połowie. W szeregach gospodarzy oczywiście w wyjściowym składzie zagrał Bartłomiej Drągowski. Reprezentant Polski już w 13. minucie był zmuszony do kapitulacji, gdy do siatki piłkę skierował Hamed Traore. Tymczasem w 23. minucie goście mogli podwyższyć swoje prowadzenie, gdy Rogerio oddał mocny strzał. Niemniej tym razem na wysokości zadania stanął polski golkiper. Z kolei w 35. minucie rzut karny za faul na Francku Riberym wykorzystał Dusan Vlahović, więc spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Milan znów podzielił się punktami

Cztery gole padły natomiast na Stadio Luigi Ferraris w Genui, gdzie Genoa CFC mierzyła się z AC Milanem. O ile w pierwszej połowie zbyt dużo emocji piłkarskich nie było, to po zmianie stron worek z bramkami został rozwiązany. Najpierw w 47. minucie do siatki trafił Mattia Destro. Radość w szeregach Rossoblu nie trwała jednak długo, bo już w 52. minucie do wyrównania doprowadził Davide Calabria, popisując się super uderzeniem z dystansu. Genoa jednak po raz drugi wyszła na prowadzenie w 60. minucie. Znów katem Rossonerich okazał się Mattia Destro, który tym razem popisał się celnym strzałem głową. Ostatnie słowo należało jednak do gości, a dokładniej do Pierre’a Kalulu, który strzałem z bliska ustalił wynik na 2:2.

Ciekawe spotkanie rozegrały zespoły Parmy Calcio i Cagliari Calcio. Co prawda powodów do radości po zdobyciu bramki ostatecznie nie miał żaden, to jednak obie ekipy oddały siedem celnych strzałów. Finał zawodów był jednak taki, że ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów. W szeregach teamu z Sardynii do 71 minuty grał Sebastian Walukiewicz.

Rossoblu bez Skorupskiego, ale z remisem i blisko remontady

Bologna FC zremisowała w środowym boju ze Spezią Calcio 2:2. Na pewno z tego wyniku bardziej cieszą się podopieczni Sinisy Mihajlovicia, ponieważ cenny punkt piłkarze Rossoblu wywalczyli rzutem na taśmę, gdy gola w doliczonym czasie gry strzelił Musa Barrow. Gambijczyk wykorzystał rzut karny. Warto zaznaczyć, że bolończycy odrabiali straty od wyniku 2:0 dla gospodarzy.

Szalę zwycięstwa na swoją stronę przechyliła natomiast w środowym boju UC Sampdoria, która pokonała na wyjeździe Hellas Weronę. Wynik meczu po kapitalnym uderzeniu sprzed pola karnego otworzył Albin Ekdal. Po zmianie stron po indywidualnej akcji prowadzenie teamu z Ligurii podwyższył Valerio Verre. Gospodarzy stać być tylko na honorowe trafienie Mattii Zaccagniego, który wykorzystał rzut karny. Tym samym genueńczycy wygrali 2:1.

Komentarze

Comments 9 comments

To co sędzia wyprawiał w Mediolanie to nadaje się na zawieszenie. Mnóstwo absurdalnych decyzji.
Dobrze, że chociaż podyktował karnego (ewidentnego) dla Interu bo było niesamowicie żenująco.
Czyste wejście gracza Interu nagradzał nawet żółtymi kartkami, a ostre a czasami brutalne wejścia graczy Napoli traktował jako czyste wejścia. No dramat.
Barella był tak poobijany, że nie wiadomo było czy wytrzyma do przerwy. Brozo nie dał już rady. Insigne za pyskówkę dostaje czerwoną. Bezsensowne zachowanie Lorenzo. Musiał ostro coś powiedzieć skoro sędzia bez chwili zawahania pokazał czerwoną.
Mecz na słabym poziomie i Napoli lepiej wyglądało.
Oceny za mecz (1-10):
Inter 3
Napoli 3.5
Sędzia 2

Co wyprawiał Pan Massa to aż przykro było patrzeć. Karny słuszny, chyba jedyna słuszna decyzja tego sędziego w tym meczu. Sam poziom spotkania to dno i 3 metry mułu. Lepiej wyglądało Napoli i zasługiwało na remis chociażby. My jak zawsze w meczach z górą tabeli gramy szokująca wręcz kupę . Nie mniej zaczyna się uśmiechać do nas szczęście. Znów wchodzi Sensi i coś robi aż pada bramka. Brakuje nam takiego kreatora w formie bliżej bramki, oby wyszedł na prostą ze swoją formą, bo to czołowy zawodnik na swojej pozycji. Już tylko -1, a nawet grając taki piach i myśląc o Scudetto to musimy takie mecze wygrywać. Dużo dużo szczęścia

Mecz nudny do pewnego momentu ,taktyczne szachy …karny ewidentny, zmiana Hakimego na Lautaro kryminał (podobna do Santona za Icardiego) z tym że udało się wygrać i to jest najważniejsze,liczą się tylko 3 pkt …Milan jedzie na oparach być może już w następnej kolejce ich wyprzedzimy

Nie zamydlaj rzeczywistości, tylko oddaj co prawdziwe, że bez 4podstawowych zawodników, w tym najlepszego strzelca ligi, prawdopodobnie najlepszego aktualnie stopera ligi i 2 zawodnikow (Theo,Bennacer), ktorzy znaleźli by miejsce w każdym zespole tej ligi, Milan wyglądał jak wygladał. Zabierz Interowi Lukaku i Barelle i już Was nie ma…Pozdro dla kumatych.