Cenny remis Interu z Barceloną, wielkie emocje na Camp Nou

Hakan Calhanoglu i Pedri
Hakan Calhanoglu i Pedri PressFocus

Inter Mediolan zremisował wynikiem 3:3 z Barceloną w wyjazdowym meczu w ramach czwartej kolejki fazy grupowej Champions League. Ten remis jest bardzo cenny, ponieważ “Nerazzurri” są teraz o krok od awansu do play-offów.

  • Byliśmy świadkami świetnego spotkania na Camp Nou
  • Inter zremisował z Barceloną i znacznie przybliżył się do wyjścia z grupy
  • Gole gościom z Mediolanu zapewnili Barella, Martinez oraz Gosens

Niezwykle ważny punkt Interu w stolicy Katalonii

To spotkanie było kluczowe dla obu drużyn w kontekście awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Końcowy rezultat 3:3 oznacza zatem to, że Inter Mediolan jest bardzo bliski wyjścia z grupy, a Barcelona musi liczyć na łut szczęścia i sprzyjające okoliczności.

W dziewiątej minucie meczu groźną akcję przeprowadziła Barcelona – Robert Lewandowski oddał strzał głową, ale w pobliżu linii bramkowej był Henrikh Mkhitaryan, który wybił piłkę. Osiem minut później swoją okazję miał Inter Mediolan. Po dograniu z rzutu wolnego Edin Dzeko skierował futbolówkę na poprzeczkę. Później strzał oddał Ousmane Dembele, lecz Andre Onana nie dał się pokonać. W 29. minucie Nicolo Barella ruszył z kontrą i świetnie dograł do wybiegającego na wolne pole Denzela Dumfriesa, który miał dobrą szansę na strzelenie gola, jednak uderzenie Holendra było zbyt czytelne dla Marca-Andre ter Stegena. W 36. minucie spotkania Robert Lewandowski mógł zaliczyć asystę – Polak znakomicie podał do Raphinhi, ale Brazylijczyk chybił w dogodnej sytuacji. Kibice na Camp Nou ucieszyli się dokładnie cztery minuty później, ponieważ do siatki trafił Ousmane Dembele, który otrzymał idealne podanie od operującego na prawej stronie boiska Sergiego Roberto. Później jeszcze jedną okazję miał Raphinha, lecz jego strzał minął słupek pilnowany przez Onanę. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 1:0 dla gospodarzy.

Druga część spotkania znakomicie rozpoczęła się dla gości z Mediolanu – zaledwie pięć minut po wznowieniu gry Alessandro Bastoni posłał dokładne podanie na kilkadziesiąt metrów, które zebrał Nicolo Barella i w Katalonii mieliśmy już wynik 1:1. “Nerazzurri” zaczęli coraz bardziej przyciskać “Blaugranę” – swoje okazje mieli jeszcze Edin Dzeko oraz Hakan Calhanoglu, lecz nie udało im się pokonać Ter Stegena. To, co nie powiodło się Bośniakowi i Turkowi, w 63. minucie zrobił Lautaro Martinez – Argentyńczyk posłał strzał w lewy róg bramki, futbolówka odbiła się od dwóch słupków, po czym wpadła do siatki. Inter Mediolan objął prowadzenie na Camp Nou. Później swoje trzy okazje miał Robert Lewandowski, ale gol Polaka padł dopiero przy czwartej próbie – “Lewy” przywrócił nadzieję Barcelonie, a na tablicy wyników mieliśmy remis 2:2. Parę minut później Inter Mediolan znów wykorzystał swoją szansę, a na listę strzelców wpisał się Robin Gosens. Sędzia do regulaminowego czasu gry doliczył 6 minut – emocje rosły z sekundy na sekundę – w drugiej minucie czasu dodatkowego znowu dał o sobie znać Lewandowski – napastnik reprezentacji Polski po fantastycznym uderzeniu głową ponownie zapewnił swojej drużynie wynik remisowy. Później “setkę” za sprawą Asllaniego mieli jeszcze “Nerazzurri”, lecz Albańczyk podjął fatalną decyzję. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 3:3.

Sytuacja Barcelony w tabeli grupy C w tym momencie jest bardzo skomplikowana i o wyjście do fazy pucharowej podopiecznym Xaviego Hernandeza będzie niezwykle trudno. Z kolei Inter Mediolan może mówić o komfortowym położeniu – zawodnicy trenowani przez Simone Inzaghiego wszystko mają w swoich nogach. Pierwszy w tabeli z kompletem punktów jest Bayern Monachium, drugie miejsce zajmują “Nerazzurri” (7 oczek), na trzeciej pozycji plasuje się “Duma Katalonii” (4 punkty), a ostatnia bez choćby oczka jest Viktoria Pilzno.

Komentarze

Comments 9 comments