Zlatan Ibrahimovic
Zlatan Ibrahimovic fot. PressFocus

Ibrahimović: jeszcze nic nie wygraliśmy

Zlatan Ibrahimović ma kontrakt z AC Milanem ważny do końca sezonu. Chociaż szwedzki napastnik skończył już 39 lat, to nie myśli o zakończeniu piłkarskiej kariery. W rozmowie z Corriere dello Sport zawodnik Rossonerich zabrał głos na temat aktualnej dyspozycji mediolańczyków. Ponadto doświadczony napastnik przekonywał, że Gigi Donnarumma jest najlepszym bramkarzem na świecie.

Zlatan Ibrahimović nie ukrywa, że czuje się w pewnym sensie dowódcą zespołu z miasta mody. W trakcie trwającej kampanii wystąpił łącznie w 12 spotkaniach, notując w nich 11 trafień.

– Dziś czuję się jak lider. Zespół podąża za mną. Dziesięć lat temu był to inny Milan. Zresztą nawet Milan, który znałem w 2020 roku był inny.. To młody zespół, który cały czas pracuje. Wyniki to nie tylko moja zasługa – przekonywał Ibra w rozmowie opublikowanej na łamach popularnego włoskiego dziennika sportowego.

– Robimy wspaniałe rzeczy, ale trzeba pamiętać, że jeszcze nie nie wygraliśmy. Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić, na co nas stać. Do końca sezonu pozostało jeszcze wiele spotkań. Nie stawiamy sobie żadnych celów. Chociaż jesteśmy świadomi, że zespół, który zajmie drugie miejsce, będzie pierwszym przegranym – kontynuował Szwed.

Ibrahimović z jasnym stanowiskiem ws. Donnarummy

Ibrahimović wypowiedział się również na temat wygasającej umowy Gianligiego Donnarummy. – To najlepszym bramkarz na świecie. Chociaż z moich ust on tego nigdy nie usłyszał. Musi cały czas mieć ambicje, aby walczyć o najwyższe cele. Dziwi mnie jednak to, że wciąż nie miał okazji zagrać w Lidze Mistrzów – mówił Ibracadabra.

– Jeśli chodzi o mnie, to będę grał tak długo, jak pozwoli mi na to zdrowie. Na pewno będą prowadzone rozmowy na temat kontraktu. Nie chciałbym jednak wpaść w pułapkę bez wyjścia. Dlatego też zdecydowałem się na początku na podpisanie umowy na pół roku, którą następnie przedłużyłem – powiedział były reprezentant Szwecji.

Ibra uzyskał pozytywny wynik testu na obecność COVID-19 we wrześniu ubiegłego roku. Do tego też zawodnik wrócił pamięcią. – Nie wiedziałem, czego się spodziewać. Utknąłem w pokoju, rozmawiając ze ścianami. Czekałem na objawy i przyszły. Najpierw ból głowy, potem pleców, nigdy nie miałem gorączki. Po 16 dniach powiedzieli mi, że jestem negatywny, ale próbowałem trenować w domu i od razu poczułem się zmęczony – zdradził Ibrahimović.

Milan swój najbliższy mecz rozegra już w poniedziałek, mierząc się z Cagliari Calcio. Niewykluoczne, że szwedzki napastnik zagra w tym spotkaniu w wyjściowym składzie.

Tekst zawiera treści reklamowe | +18 | Obowiązuje regulamin

Komentarze

Comments 3 comments

Ciężko powiedzieć kto wygra scudetto. Inter mimo dobrej kadry zalicza wtopy przez trenera, Juve zaczyna chyba powoli się budzić, jest jeszcze Roma Ale to ciężko oszacować. No i Milan też powoli zaczyna się liczyć jakby nie patrzeć.