Ciężka przeprawa Romy w Helsinkach. Wciąż ma szanse na awans

Lorenzo Pellegrini
Lorenzo Pellegrini PressFocus

AS Roma, nie bez kłopotów, ale pokonała HJK Helsinki (2:1). O wyniku zadecydowało trafienie samobójcze. Ten rezultat sprawia, że Giallorossi wciąż zależą od siebie w walce o awans do fazy pucharowej Ligi Europy.

  • AS Roma wygrała z HJK w Helsinkach (2:1)
  • Wynik otworzył Tammy Abraham, ale wyrównał Perparim Hetemaj. Ostatecznie o rezultacie zadecydowało trafienie samobójcze Arttu Hoskonena
  • Jeśli Giallorossi pokonają za tydzień Łudogorec, awansują do fazy pucharowej Ligi Europy

Roma z trudem, ale wywiozła zwycięstwo z Finlandii. Teraz musi pokonać Łudogorec

AS Roma częściej była przy piłce na początku meczu, ale w grze gości brakowało konkretów. Wreszcie, w 20. minucie Giallorossi dobrze wykonali rzut rożny. Dośrodkowanie Lorenzo Pellegriniego trafiło do Bryana Cristante, a ten trafił w poprzeczkę. Chwilę później ten sam gracz skierował już piłkę do siatki. Po rzucie rożnym świetnie się odnalazł, ale arbiter po konsultacji z VAR-em wycofał to trafienie. Jeden z kolegów Cristante absorbował uwagę bramkarza rywali i znajdował się na spalonym. Mimo tego przed przerwą goście objęli prowadzenie. Pellegrini ponownie świetnie wrzucił z rzutu wolnego, a najwyżej wybił się Tammy Abraham, otwierając wreszcie wynik.

Po zmianie stron gracze HJK Helsinki sprawili jednak nie lada sensację. Rozegrali pierwszą składną akcję i zakończył ją efektownym strzałem Perparim Hetemaj. Gospodarze nie nacieszyli się jednak długo z tego rezultatu. W 62. minucie Stephan El-Shaarawy pociągnął lewym skrzydłem i zagrał ciętą piłkę do Abrahama. Anglika ubiegł Arttu Hoskonen i skierował futbolówkę do własnej siatki.

W końcówce fenomenalnego gola z dystansu trafił David Browne. Niestety dla 26-latka, arbiter odebrał mu najpiękniejszą bramkę w karierze. Jeden z jego kolegów faulował, więc gol nie mógł zostać uznany. Nie bez trudu, ale Giallorossi dowieźli zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Teraz wszystko zależy od nich. Jeśli za tydzień pokonają Łudogorec, na wiosnę zagrają w fazie pucharowej Ligi Europy.

Komentarze