Zlatan Ibrahimović
Zlatan Ibrahimović fot. PressFocus

Hit nie zawiódł. Wielkie emocje na San Siro!

Świetne widowisko w poniedziałkowym hicie 5. kolejki Serie A stworzyły zespoły Milanu i Romy. Rossoneri trzy razy w tym meczu wychodzili na prowadzenie, ale ostatecznie nie udało im się odnieść piątego zwycięstwa w tym sezonie. Pojedynek na San Siro zakończył się remisem 3:3. Nie brakowało więc bramek, ale także kontrowersji.

Czytaj dalej…

Obie drużyny przystępowały do poniedziałkowego spotkania z zamiarem zgarnięcia pełnej puli. Pojedynek doskonale ułożył się jednak dla Milanu, który już w drugiej minucie wyszedł na prowadzenie. Do bramki Romy trafił nie kto inny jak Zlatan Ibrahimović, który po świetnym dograniu Rafaela Leao doszedł do piłki w polu karnym ubiegając bramkarza i skierował ją do siatki.

W kolejnych minutach atakować starała się Roma, a aktywny w szeregach gości był Edin Dzeko. To właśnie Bośniak w 14. minucie doprowadził do wyrównania. Po dośrodkowaniu Lorenzo Pellegriniego z rzutu rożnego, fatalny błąd popełnił zastępujący w bramce Gianluigiego Donnarummę Ciprian Tatarusanu, co wykorzystał Bośniak trafiając do siatki po uderzeniu głową.

Do końca pierwszej połowy zdecydowanie groźniejsi byli gospodarze. W 30. minucie bliski zdobycia drugiego gola dla Milanu był Simon Kjaer, ale piłka po jego strzale głową trafiła w słupek. Bramkarza Romy niepokoił również Hakan Calhanoglu, który między innymi w 43. minucie bardzo groźnie uderzył z rzutu wolnego, ale Antonio Mirante popisał się świetną interwencją. Ostatecznie na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku remisowym.

Druga połowa rozpoczęła się tak jak pierwsza, czyli od bramki dla Rossonerich. Ponownie świetną akcję przeprowadził Rafael Leao, który minął rywala na lewej stronie boiska, a następnie dograł piłkę w pole karne do niepilnowanego Alexisa Saelemaekersa. Ten pewnym uderzeniem nie dał żadnych szans Mirante.

W 52. minucie Roma mogła doprowadzić do wyrównania, a po raz drugi na listę strzelców mógł się wpisać Dzeko. Po szybkiej akcji zespołu Bośniak otrzymał świetne podanie, ale z prawej strony pola karnego uderzył tuż nad poprzeczką. Tymczasem w 69. minucie prowadzący to spotkanie sędzia dopatrzył się faulu Bennacera na jednym z rywali w polu karnym i podyktował rzut karny dla Romy. Jedenastkę pewnym strzałem, doprowadzając do wyrównania, wykorzystał Jordan Veretout.

W 79. minucie arbiter po raz drugi w tym meczu wskazał na jedenasty metr. Tym razem podyktował rzut karny dla Milanu za nieprzepisowy jego zdaniem atak Gianluki Manciniego. Po kilku chwilach Milan ponownie na prowadzenie wyprowadził niezawodny Ibrahimović.

Radość gospodarzy nie trwała jednak długo, bowiem w 84. minucie Roma po raz trzeci w tym meczu wyrównała. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłki nie zdołał wybić Ibrahimović, co wykorzystał zamykający akcję Marash Kumbulla trafiając do siatki z najbliższej odległości. Wynik 3:3 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

Komentarze