Hellas i Bologna wciąż bez przełamania

Nikola Kalinic
Nikola Kalinic Pressfocus

W jedynym poniedziałkowym meczu 37. kolejki Serie A Hellas Verona zremisowała z Bologną 2:2 (1:1). Obie drużyny przedłużyły zatem serie spotkań bez zwycięstwa. Dla gospodarzy są to już osiem kolejek, a dla gości sześć.

Spotkanie rozpoczęło się dla Hellasu Verona w wymarzony sposób. Gospodarze już w drugiej minucie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę w pole karne ponownie wstrzelił Koray Gunter. Dobrze ustawiony był Davide Faraoni, który uderzeniem z bliskiej odległości pokonał Federico Ravaglię.

Gościom udało się odpowiedzieć w 32. minucie. Bologna miała wtedy rzut wolny z którego piłkarze dośrodkowali futbolówkę w pole karne. Po małym zamieszaniu dotarła pod nogi De Silvestriego, a Włoch nie miał problemu, aby umieścić ją w siatce. Chwilę później w poprzeczkę trafił Nikola Kalinic, dlatego do przerwy utrzymywał się remis.

W drugiej połowie gospodarze ponownie wyprowadzili szyki cios. W 53. minucie Kalinic wykorzystał dośrodkowanie Lazovicia i uderzeniem w stronę bliższego słupka podwyższył prowadzenie. Bologna próbowała wyrównać, ale przez dłuższy czas piłkorzom gości doskwierała nieskuteczność. W 82. minucie w dobrym miejscu o dobrym czasie stał Rodrigo Palacio i z bliskiej odległości ustalił końcowy wynik na 2:2.

Na boisku pojawił Polak. W składzie Hellasu w 74. minucie pojawił się Dawidowicz. Natomiast cały mecz na ławce rezerwowych Bolognii spędzili Łukasz Skorupski i Kacper Urbański. Oba kluby przedłużyły serię meczów bez zwycięstwa.

Komentarze