LKE. Pierwsze zwycięstwo Fiorentiny, piękny gol Kouame

Kouame (z lewej) strzelający piękną bramkę
Kouame (z lewej) strzelający piękną bramkę PressFocus

Fiorentina wywiozła trzy punkty ze Szkocji, pokonując tamtejsze Heart. Bramki dla Violi zdobyli Rolando Mandragora, Cristian Kouame i Luka Jović. Zwłaszcza trafienie Iworyjczyka było wyjątkowej urody. To pierwsze zwycięstwo włoskiej drużyny w tej edycji Ligi Konferencji Europy.

  • Fiorentina pokonała na wyjeździe Hearts (3:0)
  • Bramki dla gości strzelili Mandragora, Kouame i Jović
  • Iworyjczyk zdobył pięknego gola nożycami

Fiorentina wykorzystała swe mocne strony i ma swoje pierwsze trzy punkty

Fiorentina po zdobyciu zaledwie punktu w dwóch pierwszych kolejkach, potrzebowała zwycięstwa. I mecz na stadionie Hearts nie mógł zacząć się dla gości lepiej. Aleksa Terzić świetnie zabawił się na skrzydle, po czym dograł precyzyjnie do Rolando Mandragory. Ten głową wyprowadził Violę na prowadzenie.

Na kolejną dogodną okazję włoskiej drużyny musieliśmy czekać kwadrans. Bramkarz Hearts poradził sobie jednak z tą bombą z dystansu. Choć goście rzadko zapuszczali się w pole karne rywali, jeszcze przed przerwą zdobyli kolejną bramkę. Po akcji lewą stroną dośrodkowywał Cristiano Biraghi. Cristian Kouame usiłował od razu podawać, ale stracił piłkę. Na jego szczęście ta wróciła w jego stronę, a Iworyjczyk się już nie zawahał. Złożył się do nożyc i efektownie podwoił prowadzenie Fiorentiny.

Po zmianie stron kluczowy moment miał miejsce już na samym początku drugiej połowy. Lewis Neilson trafił w twarz Lukę Jovicia, a arbiter pokazał Szkotowi czerwoną kartkę. Od tamtej pory Viola w głównej mierze kontrolowała mecz. Dopiero w 79. minucie przyspieszyła i od razu zdobyła kolejnego gola. Składna akcja zakończyła się precyzyjnym, płaskim dośrodkowaniem Kouame do Jovicia, a Serb strzelił swoją pierwszą bramkę w tej edycji Ligi Konferencji.

Fiorentina potrzebowała zwycięstwa i po nie sięgnęła. Na półmetku rozgrywek Włosi mają na koncie cztery punkty i zajmują drugie miejsce w tabeli grupy A Ligi Konferencji.

Komentarze