Gwiazda Conte nie zostanie usunięta z Galerii Sław Juventusu

Antonio Conte
Antonio Conte fot. PressFocus

Sporo kontrowersji wywołał wtorkowy mecz w ramach 1/2 finału Pucharu Włoch, w którym Juventus zremisował bezbramkowo z Interem Mediolan. Po ostatnim gwizdku sędziego doszło do słownych spięć między trenerem Antonio Conte a prezydentem turyńskiego klubu Andreą Agnellim. Pojawiły się głosy, że po tym konflikcie gwiazda Antonio Conte może zniknąć z Allianz Stadium. Tuttosport przekonuje, że jednak do tego nie dojdzie.

Turyńska gazeta podaje, że niektórzy kibice poprosili o usunięcie gwiazdy obecnego trenera Interu, ale sternik Starej Damy nie bierze tego pod uwagę. Były selekcjoner reprezentacji Włoch nie jest częścią obecnego Juventusu i prawdopodobnie w przyszłości już także nią nie będzie. Niemniej przeszłość Conte w Juve była bardzo bogata w sukcesy, zarówno w roli zawodnika, jak i trenera.

Aktualny opiekun Nerazzurrich ma niezwykłe zasługi w szeregach Juve. Nawet ostatni konflikt nie jest w stanie tego przyćmić. Mistrzostwa Włoch, a także triumf w Lidze Mistrzów zapewniły Conte jedną z 50 gwiazd, które torują chodnik wokół stadionu Juventusu.

 Conte znienawidzony przez kibiców Juve

Tuttosport przypomina, że już w 2019 roku niektórzy kibice Bianconerich kwestionowali obecność gwiazdy Antonio Conte obok obiektu. Wpływ na to miała być decyzja Włocha o podjęciu pracy w Interze Mediolan. Jak się jednak okazuje, prezydent Juventusu przynajmniej na razie rozważa usunięcie gwiazdy jednego z 50 bohaterów w historii Bianconerich.

W przypadku Conte fani nic nie wskórali, ale sprzeciw przeciwko umieszczeniu Zbigniewa Bońka w Galerii Sław turyńskiego został przyjęty. Przez duże grono sympatyków Starej Damy aktualny prezes PZPN jest jednak wciąż szanowany. Przypomnijmy, że Boniek wygrał z Juventusem między innymi mistrzostwo Włoch, Puchar Włoch i Puchar Europy.

Komentarze

Comments 5 comments

A. Agnelli postąpił słusznie i mądrze, jak na prezydenta przystało, redefiniowanie tego co jest faktem i historią było by dziecinne, małostkowe i nieadekwatne do statusu rodziny zarządzającej Juventusem. Kibicom może to się wydawać dobrym pomysłem ale to podejmowanie decyzji pod wpływem emocji nie jest zbyt rozsądne i być może gdyby prezydent był kimś ekscentrycznym, co w Serie A nie jest takie rzadkie, to mógłby zrobić taką głupotę tym samym ośmieszyć własną organizację.