Nicolo Barella
Nicolo Barella PressFocus

Grande Inter! Wojciech Szczęsny to za mało

238. Derby d’Italia zakończyły się wygraną 2:0 piłkarzy Interu. Podopieczni Antonio Conte rozegrali najlepsze spotkanie w tym sezonie i nie dali szans Juventusowi. Dla mediolańczyków był to pierwszy komplet punktów z tym rywalem w Serie A od września 2016 roku.

Derby d’Italia, czyli starcie gigantów na Półwyspie Apenińskim to niekwestionowany szlagier 18. kolejki Serie A, który ekscytował nie tylko sympatyków Calcio. Inter miał rachunki do wyrównania, ponieważ poprzednie starcie na San Siro zakończyło się wygraną Juventusu (2:0). Osłabieni turyńczycy tym razem nie byli faworytem bukmacherów, ale wszyscy mieli w pamięci, że Bianconeri wygrali już w tym sezonie na tym obiekcie, jednocześnie kończąc passę AC Milanu bez porażki w lidze.

Niespodziewany bohater

Początek meczu był dość spokojny. Oba zespoły czekały na ruch przeciwnika i nie chciały się bardziej otworzyć. W 11. minucie fanom Interu spadł kamień z serca, ponieważ Cristiano Ronaldo z bliskiej odległości trafił do siatki, ale sędzia dopatrzył się spalonego.

Ledwie dwie minuty później wszystko odbyło się zgodnie z przepisami i wtedy już zobaczyliśmy pierwszego gola w tym meczu. Nicolo Barella dośrodkował świetnie w szesnastkę, gdzie pojedynek w powietrzu z Danilo wygrał Arturo Vidal. Chilijczyk uderzył piłkę głową w lewy róg bramki i pokonał bezradnego Wojciecha Szczęsnego. Kilka chwil później 33-latek mógł wpisać się na listę strzelców po raz drugi, ale posłał futbolówkę ponad bramką. To Nerazzurri przejęli inicjatywę i dyktowali tempo gry. W 23. minucie powinno być 2:0 dla gospodarzy. Barella zagrał na wolne pole do Romelu Lukaku, który przymierzył świetnie w kierunku lewego słupka, ale jeszcze lepiej interweniował Szczęsny. Polak byłby jednak bezradny przy dobitce, gdyby celniej uderzył Lautaro Martinez, który posłał futbolówkę ponad bramką. Inter zagrał najlepsze 45 minut w sezonie 2020/2021, więc nie można się dziwić, że Juventus wyglądał tak słabo. Wynik 2:0 do przerwy to najniższy wymiar kary.

Profesor Barella

W drugiej połowie Nerazzurri wciąż mieli mnóstwo energii, grali z dużym zaangażowaniem i skupienie. Postawa ta dała efekt w postaci gola na 2:0. W 52. minucie Alessandro Bastoni podał do Barelii, który tym razem wykończył sytuację. 23-latek precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza i dał swojej drużynie trochę spokoju.

Kilka chwil później Andrea Pirlo uznał, że to czas na zmiany i postanowił dokonać aż trzech zmian, wpuszczając na boisko ofensywnych zawodników, którzy mieli odmienić losy spotkania. Tak jednak nie było, ponieważ Inter wciąż prezentował się wybitnie i nie pozwolił rywalom na swobodę w konstruowaniu akcji. Mediolańczycy mogli i powinni strzelić kolejne gole, ale sytuację ratował Szczęsny. Ponadto skutecznością nie imponował Martinez. Ostatecznie wynik już się nie zmienił i Inter pokonał Juventus pierwszy raz od września 2016 roku.

Kolejnym przeciwnikiem Interu będzie Udinese na wyjeździe. Z kolei Juventus zmierzy się w Turynie z Bologną.

Komentarze

Comments 71 comments

Inter o klase lepszy zasłużona wygrana
Ale strasznie irytujący jest ten cały Lautaro gość jest mega cienki i do tego tak bardzo kobiecy
Co poczuł rywala na plecach to podskakiwał podkulając nóżki jak jakaś panienka i robił grymas jak by mu wsadzili 😀

Zasłużona wygrana. I fantastyczna gra. Środek pola Interu dziś zmiótł pomoc Juve. Akcja na 2 :0 to creme de la creme tego meczu. Zdecydowanie lepszy Inter i tylko nieskuteczność i dobra gra Szczęsnego pozwoliła na bagaż tylko 2 goli w sieci Turynczyków. Forza Inter.

Dominacja.Szkoda tych sytuacji Lautaro bo mogliśmy wygrać z 5-0 i nikt by nie mógł mieć co do tego wątpliwości.Oby tylko to podziałało bardzo motywująco i żebyśmy kroczyli od zwycięstwa do zwycięstwa a nie sodówka i strata ze słabsza ekipa.Piekny wieczór,FORZA INTER!

Gratulacje dla Interu.
2:0 to najniższy wymiar kary. Sprawiedliwym wynikiem byłoby jakieś 5:0. Conte upokorzył Pirlo. Zdjął mu spodnie i zlał jak nauczyciel ucznia w latach 80tych.
Nie będę komentował poszczególnych zawodników, bo nie warto.
Ok., brakowało nam 4 podstawowych zawodników, ale w takim przypadku ustawić jednego ofensywnego pomocnika, na swojej nominalnej pozycji (Chiesa) plus stworzenie hektara wolnego na drugiej stronie (Fabrotta i Ramsey) to tak naprawdę odcięcie napadu od jakichkolwiek piłek. Nawet trener z B klasy by wiedział, że wystarczy odciąć Federico i nas nie ma. Już nawet ustawienie Ronaldo na lewej było by i bardziej zaskakujące i Ronaldo tam grywał, a wtedy Ramsey mógłby rozgrywać na środku.
Dodatkowo ustawienie Rabiota (najgorszy pomocnik w podstawie od czasów Delneriego, zamiast chociażby Artura, który może nie jest w dobrej formie, ale chociaż piłka mu nie odskakuje, sprawiło, że środek pomocy Interu wręcz pożarł środek Juve.
Ktoś w zarządzie postanowił dać ok. 2mln Eur Pirlo, zaoszczędzić 8-10 na porządnego trenera i odejdzie po sezonie razem z nim.
W tej chwili Juventus ma większe szanse nie załapać się do top4 i ligi mistrzów w przyszłym sezonie niż na mistrzostwo. Mamy jakieś 4-5 kolejek na dogonienie Interu i Milanu, potem wchodzi LM, Inter odpoczywa i nam odjeżdża.
Wg. mnie nie mamy szans na jakikolwiek pościg i jedyne o czym powinniśmy myśleć, to to, by Roma, Napoli, Atalanta czy Lazio nie wypchnęły nas z top4.
Po sezonie szukać graczy typu Locatelli, trenera, nie amatora tylko trenera i walczymy znowu o najwyższe cele.

Ps: ktoś podpowie czemu był spalony przy golu Ronaldo? Z powtórek wyglądało jakby zagranie było do tyłu, więc spalonego nie powinno być i gol powinien być uznany. Może czegoś nie zauważyłem więc pytam.

Jeszcze raz gratulacje dla Interu.
Mega zazdroszcze Wam Barelli.

Co do taktyki Pirlo to dodam jeszcze, że mistrzostwem była próba prowadzenia gry i odsłanianie się na kontry Interu, gdzie nie mamy 3 podstawowych obrońców plus wolny Chiellini po kontuzji oraz beznadziejny ostatnio Bentancur na szybkich i skutecznych (najlepszy atak w lidze) graczy Interu. Nie wiem czy jeszcze jakieś błędy taktyczne mogli byśmy popełnić, których Pirlo dzisiaj nie uczynił.

@Jerry
Na spalonym był Chiesa po strzale Rabiota a nie CR7. Takie jest moje zdanie. Co do analizy zgadzam się w 100%. Środek pola był tutaj kluczowy. Warto dodać ze strona Frabotty była podwajana w obronie co dawało miejsce napastnikom i pomocy Interu w środku pola.

Można się było spodziewać takiego wyniku bez Dybali i Cuadrado – dwóch najlepszych obecnie w Juve. Najbardziej szkoda Pirlo bo ma związane ręce. Zastał bałagan i nic nie może zrobić z “gwiazdeczkami” jak bezużyteczny Ronaldo bo go zlinczują. Niestety już wiadomo że przedłuży kontrakt…:(

Przed meczem pisałem, ze Inter powinien być faworytem biorąc pod uwagę osłabienia i obecna formę. Przeszkodzić mu może tylko fakt, ze w poważnych meczach wychodzą z pełnymi gaciami. Dzisiaj, mi zaimponowali! Zupełnie szczerze, dawno nie grali od początku, do końca z taką koncentracją, dbałością, a przede wszystkim pewnością! Tym samym, odnieśli pewne zwycięstwo!

Są 3 punkty i to się liczy! Nie mniej, to 3 punkty, nic więcej. No może pozytywna energia, teraz ważne, aby ja dobrze wykorzystać.

Forza Inter!

PS. Zupełnie szczerze, do kibiców Juve. Czy to co się dzieje w Waszym klubie, jak to jest odbierane w środowisku Juve? Co z Pirlo? Ma zaufanie? Bo nie wyglada to na jakieś perspektywiczne podejście i wizję. Nie bardzo rozumiem, jaki jest pomysl na grę u Andrei.

Pirlo ma swoją wizję mianowicie on przy linii bocznej swoją mimiką twarzy przekazuje to skrzydłowych czyli Frabotty i Ramseya co mają grać. Skrzydłowi przekazują to dalej Szczęsnemu. Wojtek Szczęsny po cichu krzyczy te wskazówki do Stoperów a jak dojdzie ta wskazówka do Ronaldo to jest pozamiatane i wygrywamy.

Co to ***** było? Chciałbym tylko, żeby Pirlo, najlepiej z Agnellim, Paraticim i Nedvedem stanęli przed mikrofonem i powiedzieli nam co to ***** było i co zamierzają z tym zrobić. Najgorszy występ sezonu obok tego z Fiorentiną. Nawet nie chce mi się pisać ile błędnych decyzji obciąża dziś trenera, bo i co to da – to jemu za to płacą. Jest styczeń, mercato, niech ktoś tam się otrząśnie i weźmie do działania bo ten zespół jest tragicznie zbalansowany – nie można mieć z przodu luksusu CR, Dybali i Moraty, a z tyłu grać cały sezon Frabottą i Baboluccim, który gra tylko dzięki relacji i z trenerem.

Byłem zaskoczony bezradnością Juventusu.
Zagrali naprawdę słabo, a Inter chyba pierwszy raz w sezonie zagrał dwie naprawdę dobre połowy.
Wynik powinien być zdecydowanie większy, ale marnowanie okazji to domena Interu Conte. O dziwo najskuteczniejszej drużyny w lidze.
Nie ma się co podniecać tą wygraną. Ważne by wygrywać następne mecze jak ten za tydzień bardzo ciężki w Udine.
P.S.
@r.baggio mam nadzieję, że mecz się podobał.

Dzisiejszy wynik to mimo wszystko niespodzianka mimo sporych absencji w Juventusie, który powoli zaczyna mieć nóż na gardle cóż druga część sezonu będzie niezmiernie ciekawa. Widzę że redakcja nadal nie zrobiła porządku z niektórymi typami stąd ich wzajemne pyskówki i 60 wypowiedzi z których o futbolu może z ….. 10

Dziwi mnie, że Pirlo chociaż odrobinę nie korzysta z Allegriego.
Przy takich brakach w kadrze zdecydowanie bardziej zabalansowany skłąd byłby taki:
Danilo-Bonucci-Demiral-Chiellini (grywał już na lewej)
Chiesa-Artur-Bentancur-Ramsey-Ronaldo
Morata

Z cofniętym Bentancurem i ofensywnym Ramseyem rozgrywającym na boki lub do Moraty.
Inter nie odciął by jedynej drogi do ataku, jaką dzisiaj był Chiesa, mieli by ciężej w środku, a Juve miało by kilka opcji na rozciągnięcie gry i znalezienie drogi do zagrania piłki do Moraty.
Dzisiaj, z tylu osłabieniami i meczem na wyjeździe, najważniejsze było nie przegrać, a nie ułańsko lecieć z szablą na czołgi.

Trzeba też dodać, że Juve strasznie cięzki terminarz w tej rundzie:
Roma wyjazd
Lazio wyjazd
Milan wyjazd
Inter wyjazd

A co do meczu, to Inter zagrał to co zwykle,, 3-5-2 zero zaskoczenia, w LM by to nie przeszło ale na Pirlo wystarczyło, który w ogóle nie ogarnia taktyki.

Wsytarczy zatrudnić trenera w Juve typu Sarri, Allegri i zwnou Juve będzie wygrywać a nie dawać na to stanowisko stażyste, który skończył kurs.

Choć Inter zagrał bardzo dobre spotkanie to odnieść się trzeba przede wszystkim do fatalnej postawy Juve. Cała wina absolutnie spada na Pirlo, który od samego początku nie może poukładać tej drużyny taktycznie. Danilo jako PO praktycznie się nie podłącza, nie oskrzydla akcji, nie obiega, dlatego że ma takie założenia taktyczne (pisałem o tym po meczu z Milanem, jak Pirlo go stopował, gdy ten chciał się podłączyć). W ataku pozycyjnym Juve nie może istnieć jeżeli z automatu są w mniejszej ilości ponadto mając stosunkowo mierną pomoc. Pressing turyńczyków wyglądał dziś dramatycznie, nie byli zupełnie zsynchronizowani, często 4 zawodników tworzyło 1 linie pressingu,a druga była na wysokości naszych napastników. Brozovic i Barella mieli mnóstwo miejsca.

Paradoks Interu polega na tym, że oglądając tę drużynę, nie odnosi się wrażenia, że gra futbol ofensywny, a gra wręcz topornie. Mimo tego jesteśmy najlepszym zespołem w ofensywie w tym sezonie, a podejrzewam, że również i jednym z najbardziej nieskutecznych. Oj dziwna jest to drużyna, nie mniej w końcu możemy się cieszyć, że nie przerosła ich presja. Brawo

Trzeba oddać Interowi że był lepszy. Conte załatwił Pirlo kontrami, całe szczęście że nie wykorzystali wszystkiego co mieli bo był by blamaż. Dziwię się że Pirlo nie zastawił zasiek i nastawił się na kontry… (to powinno wyglądać odwrotnie). Trzeba być elastycznym i dostosowywać granie do przeciwnika.

Jesteśmy na etapie przebudowy składu, odmładzania drużyny, trener się uczy na otwartym organizmie także ciężko było nie myśleć ze ten mecz może się tak zakończyć. Inter Conte to jednak już gotowy produkt (co prawda Europa go zweryfikowała ale w lidze idzie im bardzo dobrze i mają lżejszy terminarz). Juventus Pirlo wygląda jak szkic dlatego czasem gramy lepiej a czasem gorzej. Mam nadzieję, że to kwestia wkomponowania w kolejnym oknie transferowym nowych ludzi i czasu!

Nie ma się co łamać (w zeszłym roku przegrali dwa mecze z nami – nie da się zawsze wygrywać). Forza JUVE!

Widzieliście jak Vidal całował logo Juventusu na koszulce Chielliniego?

Wczoraj można było zobaczyć DNA Juve Pirlo. Można też było zobaczyć indolencje nazywanego niepatrzenie trenerem Pana Pirlo. Ustawienie i taktyka na ten mecz to dramat. Pomoc, która nie gra nic, nie kreuje i gra ślamazarnie miała prowadzić mecz (atakować)? Do tego obrona składająca się z b. słabego w tym sezonie Bonucciego i nieogranego Chielliniego, którzy z racji wieku są już powolni, mieli łatać dziury? Bentancur, Rabiot, Ramsey może nie są światowej klasy piłkarzami, ale dosyć wysoki poziom prezentowali w klasowych klubach (PSG, Arsenal), a Benta w młodym wieku u Allegriego. Dwaj pierwsi zamiast się rozwijać (chociażby w części, jak Barella) notują mocny regres. Ramsey także gra o wiele słabiej aniżeli w Arsenalu. Agnelli chciał zaoszczędzić na trenerze, to wtopi znacznie więcej, jak nie awansują do LM. Pół roku minęło i jak nie było, tak nie będzie żadnego postępu w grze zespołu i poszczególnych graczy, bo Pirlo – póki co – to niedojda trenerska, być może kiedyś się poprawi, ale Juve to klub, który nie może czekać, bo zwłaszcza w obecnych czasach, drogo to będzie go kosztować. Szkoda, że 5 nie dostali – co wynikało z gry – to może wówczas przejrzeli by na oczy, kogo zatrudnili. Błędy się zdarzają, ale trzeba je zawczasu korygować.

Ja najmniej czepiałabym się Kielona, w jego wieku, po kontuzji musiał grać przeciw najbardziej fizycznemu napastnikowi w serie A.
Stare przysłowie mówi “Chytry płaci dwa razy” i to się sprawdzi w przypadku Pirlo. Od momentu odejścia Marotty nie rozumiem polityki Juve która zawsze była uważana za zrównoważoną i przemyślaną. Teraz to polityka nerwowości i działania w emocjach (Sarri, Pirlo)