Gol Stępińskiego! Porażka Sampdorii i szokujący remis w Sassuolo

Mariusz Stępiński
Mariusz Stępiński fot. Grzegorz Wajda

W składach drużyn, które rozpoczęły rywalizację na włoskich boiskach w ramach 28. kolejki Serie A można dopatrzeć się kilka polskich akcentów. Na Stadio Luigi Ferraris, Sampdoria mierzyła się z Bologną, której bramki strzeże Łukasz Skorupski. W drużynie z Genui od pierwszych minut grał Bereszyński i Linetty. Natomiast, w starciu Sassuolo z Hellas Veroną, trener gości postawił w ataku na Mariusza Stępińskiego. Ostatecznie Sampdoria uległa 0:2, a Hellas Verona niezdołała utrzymać prowadzenia do końca meczu 3:3.

Czytaj dalej…

Sampdoria Genua – Bologna

Pierwsza część meczu w Genui była wyrównana. Obie ekipy nie potrafiły przejąć inicjatywy, a bramkarze mogli narzekać na nudę. Większość gry toczyła się w środku pola. Tempo meczu nie należało do najszybszych, przez co pierwsza połowa dłużyła się w nieskończoność. Jedną z lepszych okazji do objęcia prowadzenia miał Nicola Sansone. Gracz Bolonii podczas rzutu rożnego oddał groźny strzał w kierunku lewego słupka, jednak Audero znakomicie udaremnił jego wysiłek.

W drugiej połowie gole strzelali tylko zawodnicy Bolonii. Worek z bramkami rozwiązał się dopiero pod koniec spotkania. W 70. minucie Barrow wykorzystał rzut karny. Młodziutki napastnik uderzył piłkę w prawy róg bramki. Kilka minut potem prowadzenie podwyższył Orsolini. W dość łatwy sposób Barrow wbiegł w pole karne Sampdorii i dzięki przytomnemu zagraniu wystawił futbolówkę Włochowi przed samą linią bramkową.

Sytuacja ekipy z Genui nie wygląda najlepiej. Po dzisiejszej porażce Sampdoria zajmuję 17. lokatę i od strefy spadkowej dzieli ją zaledwie punkt.

Sassuolo – Hellas Verona

Na Mapei Stadium piłkarze Verony dyktowali warunki gry już od pierwszego gwizdka sędziego. Goście z łatwością konstruowali kolejne akcje ofensywne. Po upływie drugiego kwadransa zdecydowali się na grę z kontry. Do przerwy utrzymał się wynik remisowy, ale w powietrzu czuć było pierwszą bramkę, która mogłaby odmienić losy meczu.

Po rozpoczęciu drugiej odsłony swoją obecność na boisku zaznaczył Stępiński. Polak na plecach czuł oddech rywala i mimo tego zdołał odegrać piłkę do lepiej ustawionego kolegi. Lazovic bez większego zastanowienia huknął zza pola karnego. Futbolówka zdążyła jeszcze otrzeć się o palce bramkarza Sassuolo i wpadła do siatki.

Kilka minut potem podopieczni De Zerbiego zdołali szybko odpowiedzieć na straconego gola. Gospodarze po szybkiej wymianie podań przed polem karnym Hellas znaleźli się blisko bramki Silvestriego. Defrel dostrzegł niepilnowanego Bogę, który z bliskiej odległości oddał mocny strzał po ziemi i doprowadził do remisu.

W grze Stępińskiego widać było duże zaangażowanie. Reprezentant Polski został ukarany żółtą kartką, a kilka chwil potem zdobył gola na wagę trzech punktów. Tym razem Lazovic odwdzięczył się za wcześniejszą pomoc. Bramka Mariusza była niecodziennej urody. Nasz napastnik wbił futbolówkę do siatki klatką piersiową i wyprowadził swoją drużynę na zasłużone prowadzenie.

W 68. minucie Pessina przekreślił marzenia Sassuolo na korzystny rezultat końcowy. Młody Włoch wykorzystał błąd obrońców i znalazł się sam na sam z bramkarzem. Technicznym strzałem w lewy róg bramki wyprowadził swoją drużynę na dwubramkową przewagę.

Jeszcze przed końcem spotkania na listę strzelców ponownie wpisał się Boga. Tym razem reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej skierował piłkę pod poprzeczkę nie dając większych szans na interwencję.

Końcówka rywalizacji była niezwykle emocjonująca. W doliczonym czasie gry gospodarze cudem doprowadzili do wyrównania. Sassuolo rzutem na taśmę za sprawą Rogerio doprowadziło do remisu. Obrońca popisał się mocnym strzałem z dystansu, po którym piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki.

Komentarze