Buffon nie przestaje zaskakiwać. Bramkarz planuje grać na mundialu 2026

Gianluigi Buffon
Gianluigi Buffon Pressfocus

La Gazzetta dello Sport przeprowadziła ostatnio wywiad z żywą legendą włoskiego futbolu. Gianluigi Buffon jest obecnie zawodnikiem Parmy. Co ciekawe, jak sam podkreślił, zamierza wystąpić na mundialu w 2026 r., więc na ten moment o końcu kariery nie ma nawet mowy.

  • Gianluigi Buffon na razie nie myśli o zakończeniu kariery
  • Bramkarz zamierza grać, co najmniej do 2026 r.
  • Pomimo 44-lat na karku, wciąż odczuwa potrzebę trenowania

Buffon nie musi niczego udowadniać, ale ma sprecyzowany cel

Gianluigi Buffon kontynuuje karierę w Parmie, gdzie zadebiutował w 2001 r. Teraz jest już zupełnie innym bramkarzem, który na koncie ma mistrzostwo świata i 10 wywalczonych Scudetto z Juventusem. Jednak na tym jego przygoda z profesjonalną piłką się nie kończy.

Co prawda, Roberto Mancini nie wziął 44-latka na ostatnie mistrzostwa Europy. Niemniej bramkarz dalej wierzy, że jeszcze kiedyś zagra na wielkim turnieju. Sam podkreśla, że wiek jest tylko liczbą, a on sam czuje się na siłach, aby pomóc reprezentacji, gdy ta będzie tego potrzebowała.

Nie zdziwiłbym się, gdybym był nadal sprawny w wieku 48 lat. Michael Jordan nie wykluczał gry do 50-tki i w pełni go rozumiem – rozpoczął Buffon, pytany o ewentualny koniec kariery.

Jeżeli Włochy nie zakwalifikują się do najbliższego mundialu, mogę zagrać na kolejnym – zaznaczył.

Zawsze używałem Mistrzostw Świata jako wymówki, gdy pytano mnie, dlaczego wciąż kontynuuje karierę. Prawda jest jednak taka, że powodem jest fakt, że robię rzeczy, których inni nie robią – dodał.

Do kadry Włoch wrócił przecież Mario Balotelli. Napastnik czekał na ten moment pięć lat, dlatego Buffon też uważa, że również dostanie taką szansę, jeśli będzie znajdował się w odpowiedniej dyspozycji. Obecnie zagrał w 21 ligowych meczach, z kolei siedem z nich kończył z czystym kontem.

Co więcej, jest rekordzistą Azzurrich pod względem ilości występów. Na koncie ma 176 rozegranych spotkań w kadrze. Przy dobrych wiatrach może osiągnąć jeszcze lepszy wynik i na długie lata przejść do historii futbolu.

Czytaj więcej: Dumanowski i Guziak podsumowują zimowe mercato. Kto może prężyć muskuły?

Komentarze