Łukasz Skorupski
Łukasz Skorupski fot. PressFocus

Genialny Skorupski uchronił Bolognę przed blamażem. Juve z trzema punktami

Juventus FC pokonał 2:0 Bolognę FC w spotkaniu 19. kolejki włoskiej ekstraklasy. Łukasz Skorupski co prawda robił, co w jego mocy, aby nie dać się pokonać, ale ostatecznie trzy punkty zostały w Turynie. Podopieczni Andrei Pirlo zmniejszyli tym samym dystans do prowadzącego AC Milanu do siedmiu oczek.

Juventus FC przystępował do potyczki z Rossoblu, chcąc wykorzystać sobotnie potknięcia AC Milanu i Interu Mediolanu. Z punktu widzenia polskiego kibica calcio batalia na Allianz Stadium była postrzegana jako bój Wojciecha Szczęsnego z Łukaszem Skorupskim.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji zdecydowanie więcej do pracy miał golkiper gości. O to, aby Skorupski nie nudził się między słupkami swojej bramki, zadbali między innymi Dejan Kulusevski i Cristiano Ronaldo. Bramkarz bolończyków spisał się jednak po tych próbach bez zarzutu.

Na przerwę do szatni w lepszych nastrojach udali się jednak zawodnicy Starej Damy dzięki bramce Arthura. Brazylijczyk w 15. minucie oddał mocne uderzenie z mniej więcej 25 metrów. Tor lotu piłki zmienił przy tej próbie Jerdy Schouten, co kompletnie zmyliło Skorupskiego. Tym samym Polak stracił 18. bramkę w sezonie.

W drugiej odsłonie turyński team co prawda nie forsował tempa, ale raz po raz znajdował się w sytuacjach do podwyższenia prowadzenia. Gol na 2:0 mógł paść w 49. minucie, gdy strzał głową oddał Juan Cuadrado. Skorupski jednak po raz kolejny w tym spotkaniu popisał się genialną interwencją.

Były zawodnik AS Romy ostatecznie został zmuszony do kapitulacji po raz drugi w 71. minucie. Na listę strzelców wpisał się Weston McKennie, będący według wielu głosów jednym z największych odkryć w Serie A. Amerykanin wykorzystał podanie od Juana Cuadrado, kierując piłkę do siatki po strzale głową. Jednocześnie dziesiąta wygrana w sezonie Juve stała się faktem, mimo że jeszcze kilka świetnych interwencji zaliczył Skorup.

Komentarze

Comments 17 comments

Do 70min kolejny słaby mecz. Nie widać progresu w naszej grze. Udaje się strzelić bramke, a potem Bologna nas spycha do obrony i na naszym tle wygląda jak drużyna z top3 ligi. Balansujemy na linie czy stracimy bramke na 1:1 czy nie. To chyba jakiś 12-13 podobny mecz na 18 rozegranych. Obraz meczu ratuje ostatnie 20 minut.

Ok 15-20 min, zdziwiony czemu Bologna wchodzi w nasze pole karne jak w masło zacząłem patrzeć na naszych DM. O ile Artur całkiem ok, choć ustawiony raczej jako typowy środkowy rozgrywający, to Bentancur to po prostu poniżej jakiekolwiek krytyki. Krycie na alibi, a w zasadzie kompletny brak krycia, biega z boku gry jak sędzia. Patrzy na piłkę pod nogami przeciwnika i trzyma dystans ok 20 metrów. Nawet się nie ogląda że przeciwnicy biegają obok i za jego plecami. Miedzy 30 a 40 min sprokurował 3 akcje bramkowe Bologny. Raz mając 5m przewagi oddał piłkę przy wyprowadzaniu akcji, raz przy akcji Orsoliniego w karnym on stoi na ok 25 metrze na sztywnych nogach i bez żadnej reakcji wbiega obok niego 2 przeciwników, a on może ze 2 kroki w miejscu zrobił. Za chwile znowu przy wyprowadzaniu dostaje pilke i ją odbija od siebie do przeciwnika i uruchamia groźny kontratak. Zmieniłbym go w 40 minucie.
Rozpoczecie 2 połowy, w 15 sekundzie dostaje piłkę, biega w każdą stronę i po chwili podaje do przeciwnika, który dochodzi niemal do pola 5metrow.
Jest on wg. mnie główną przyczyną tego że mamy chaos w defensywie i każdy przeciwnik ma autostradę środkiem do pola karnego.
Pierwszy zawodnik do wymiany jeśli chcemy się liczyć w walce o mistrzostwo i LM.
Drugi to pomimo moje całej sympatii to Berna. Kolejny Milos Krasic.

Z innej beczki, kolejny b. dobry sezon Skorupskiego. Dziwi mnie, że Roma go nie zostawiła, bo mieli by spokój na bramce na lata.

Niestety zgadzam się z Bentancurem, ale trzeba dodać, że przeplata takie występy naprawdę dobrymi, kiedy gra do przodu. I taki jeden dobry występ na 4-5 spotkań pewnie miesza Pirlo w głowie. Podobnie jest zresztą z Rabiot i Ramseyem. Z McKenniem odwrotnie – co 3-4 spotkania notuje jedno bezbarwne, Arthur jest gdzieś pośrodku. To zadanie Pirlo, ale wybór pomocników do wyjściowego składu jest przez to jak loteria, nigdy nie wiadomo kto tym razem będzie miał swój koszmarny dzień. Zdecydowanie brakuje kogoś, kto dawałby pewność. Jak np. Berna – ten zawsze gwarantuje ten sam poziom 😉

PS. Ktoś jeszcze wyłapał soczyste “ja p***dolę” Skorupskiego po strzale Arthura? 🙂

@Jerry nie do końca się z Tobą zgodzę bo w pierwszej połowie powinno być 4:0 i Juve zamknęło by mecz ale pan z numerem 33 Beznadziejski pokazał swój kunszt w 100 procentowych akcjach. Co do Bentancura ja już od dawna twierdzę że to jest wieczny talent i nie zasługuje na pierwszą jedenastkę, ale nikogo lepszego niestety nie ma Juventus w składzie. Bologna miała może z 15 min dobrej gry w drugiej połowie i to tyle z ich strony. Kulusewski to zawodnik na 20 min ale jest jeszcze młody i powinien popracować nad zachowaniem zimnej krwi przed polem karnym i dokładniej podawać lepiej ustawionym partnerom. Co do tego meczu tu powinno być z 6:0 ale po pierwsze słaba skuteczność Juve po drugie dobry mecz Skorupskiego po trzecie złe decyzje w wykończeniu akcji szczególnie Cuadrado i jego strzały. Ogólnie mecz na plus 3 pkt zostają w Turynie i mnóstwo sytuacji bramkowych.

Owszem, mogło być 4:0 w jakiejś 30 minucie. Potem do niemal 70tej, przez 40 minut Bologna mogła kilka razy wyrównać, co już sie nam zdarzało kilka razy. Gdyby np strzelili w 65, to znowu byłoby gonienie wyniku, nerwy, strata sił i nadziewanie się na groźne kontry, bo jak wspomniałem Bentancur praktycznie tylko stał na murawie. Wg mnie okolo 45min na 90 nie kontrolowalismy przebiegu meczu.

Zgodzę się z Tobą Juve nie kontrolowało całego meczu i Bologna miała swoje szanse. Już nie raz w tym sezonie strzelając gola nie potrafimy zamknąć meczu i na luzie dokończyć mecz i to mnie wkurza. Albo tracimy gola uda się wyrównać i jest męczenie buły do końca meczu i remis. Na szczęście w tym meczu tak się nie stało. Mam nadzieję że jak już będziemy grali optymalnym składem( wrócą wszyscy po kontuzjach lub covidach) to Juve pokaże na co ich stać.

Niektóre wykładnie zasad w obecnym footballu są irytujące. Napastnik choćby stał w miejscu to jak bramkarz go dotkanie to jest faul (przykład Ibry w ostatnim meczu). Do tego te pseudo faule ofensywne przy różnych. Chiellini stoi w miejscu, typ wbiega mu w plecy i jest faul… No i te niby faule na obrońcy, który pierwszy dobiega do piłka niż napastnik. Wystarczy, że chuchnie mu w plecy i już faul. Żenujące przepisy.

Dobre pierwsze 45 minut w wykonaniu Juve tyle że brak skuteczności powodował lekką nerwowość w drugiej części gry. Ewidentnie brakuje w Juve lewego obrońcy (wahadłowego) i kreatywnego środkowego pomocnika w formie. Sędziowanie jak niestety często w tym sezonie na miernym poziomie i jak zwykle decyzje kluczowe na niekorzyść Juve ale na szczęście nie wypaczyło to znacznie wyniku (nieodgwizdany ewidentny karny w pierwszych minutach na Cuadrado). Ważne jest teraz utrzymać ciągłość wygranych i unikać kontuzji. Cuadrado jak dotąd jak dla mnie MVP sezonu.

“…jak zwykle decyzje kluczowe na niekorzyść Juve… (nieodgwizdany ewidentny karny w pierwszych minutach na Cuadrado)…”-
– Nie ma kary 4′ Vignato gdyż Cuadrado wystawia nogę szukajac kontaktu; takie rzeczy komentuje od razu profesjonalny sprawozdawca w transmisji (np DAZN). Dla równowagi 77′ bez 2giej żółtej Arthur na Palacio, od tyłu bez piłki lekki kontakt (nietaktyczny gdyz ustawieni są obrońcy, patrz Corriere dello Sport, tuttomercatoweb)

To bardziej kwestia sędziowania we Włoszech niż ogólnie. Później zawodnicy włoskich drużyn zdziwieni, że nikt nie odgwizduje takich “przewinień” na arenie międzynarodowej. Sytuacja z faulem po wbiegnieciu zawodnika Bologny w plecy Chielliniego, to faktycznie hit. Inny typ “faulu”, to ten uprawiany nagminnie przez graczy Napoli, czyli biec ramię w ramię z przeciwnikiem po czym rzucić mu się pod nogi.

Mecz do zapomnienia. 3pkt zdobyte, chociaż sytuacji bramkowych Juventus miał sporo. Skorupski jak zwykle w meczu z Juve staje na maksymalnym poziomie ale ru nie mowa o zawdonikach gości. Patrząc na poczynania Arthura na boisku można odnieść wrażenie i raczej słuszne że jeden z najlepiej wyszkolonych technicznie zawodników jakich posiada Juventus i powinien dostawać jak najwięcej minut na boiaku bo to go tylko “zbuduje” a chłopak potrafi dzielić piły co do innych to Kulu musi popracować nad kondycją bo narazie to jest słabizna i ten nieszczęsny Berna, myślę że jego czas w Juve się skończył bo ile można łapać formę.