Transfery na linii PSG – Napoli na ostatniej prostej

Keylor Navas
Keylor Navas fot. PressFocus

W poniedziałek ma odbyć się spotkanie przedstawicieli Napoli oraz Paris Saint-Germain, w trakcie którego sfinalizowana zostanie transakcja Fabiana Ruiza. Ekipa z Neapolu jest ponadto bliska porozumienia z Keylorem Navasem, lecz ten musi najpierw rozwiązać swój kontrakt z paryżanami.

  • W poniedziałek odbędzie się spotkanie, które zaważy o losach Fabiana Ruiza oraz Keylora Navasa
  • PSG od dłuższego czasu pracuje nad transferem hiszpańskiego pomocnika
  • Aby Kostarykanin mógł wzmocnić Napoli, najpierw musi porozumieć się w sprawie przedterminowego rozwiązania kontraktu

Duże wzmocnienie PSG, Navas na ratunek bramce Napoli

Paris Saint-Germain od dłuższego czasu pracowało nad transferem Fabiana Ruiza. Hiszpański pomocnik już wcześniej mógł opuścić Neapol, gdyż jego dyspozycja na włoskich boiskach budziła spore zainteresowanie ze strony gigantów Premier Leauge oraz La Ligi. Finalnie, sięgną po niego właśnie paryżanie. W poniedziałek ma odbyć się spotkanie pomiędzy przedstawicielami PSG oraz Napoli, w trakcie którego zostaną dograne szczegóły kosztownej transakcji. Jeżeli przebiegną po myśli wszystkich, Ruiz zostanie nowym zawodnikiem mistrza Francji.

Nieco więcej komplikacji jest przy zwrotnym transferze Keylora Navasa. Napoli pilnie potrzebuje nowego bramkarza, który mógłby stać się ostoją defensywy, natomiast Kostarykanin również naciska na zmianę pracodawcy. Obecnie jest rezerwowym Gianluigiego Donnarummy, a jego sytuacja w żaden sposób się już nie poprawi. Jedyna możliwa opcja to odejście jeszcze tego lata.

Początkowo mówiło się o wypożyczeniu, jednak kość niezgody stanowiła kwestia podziału wynagrodzenia Navasa. Na ten moment dużo bardziej prawdopodobne jest definitywne rozstanie byłego bramkarza Realu Madryt z mistrzem Francji. Aby tak się stało, obie strony muszą dogadać się w sprawie przedterminowego rozwiązania obowiązującego do 30 czerwca 2024 roku kontraktu. Wówczas Napoli ściągnie 35-letniego bramkarza do siebie.

Zobacz również: Roma dopięła swego. Belotti zagra u Mourinho!

Komentarze