Rezerwowi pokazali klasę i rozgromili Litwę

Moise Kean
Moise Kean Pressfocus

Włosi wygrali w środowym meczu z Litwą aż 5:0 (4:0) w meczu eliminacji Mistrzostw Świata. Roberto Mancini zdecydował się wystawić drugi garnitur, choć od pierwszej minuty zaczęli Donnarumma i Jorginho. Z dobrej strony pokazali się Kean oraz nadzieja Squadra Azzurra – Raspadori.

Roberto Mancini zdecydował się dać szansę piłkarzom, którzy częściej zasiadają na ławce rezerwowych. Z najmocniejszego składu od początkowych minut grali Jorginho oraz Donnarumma. W pierwszej połowie Włosi byli niezwykle skuteczni, a to właśnie skuteczności brakowało im w zremisowanym meczu z Bułgarią. Strzelanie już w 11. minucie rozpoczął Moise Kean. Napastnik Juventusu wykorzystał błąd przeciwników i z ostrego kąta otworzył rezultat spotkania.

Squadra Azzurra się nie zatrzymywała i chwilę później podwyższyła prowadzenie. W 14. minucie dobre podanie w pole karne otrzymał Giacomo Raspadori. Młody napastnik obrócił się z piłką w kierunku bramki i momentalnie oddał strzał w kierunku dalszego słupka. Piłka odbiła się od Utkusa i Litwin zanotował trafienie samobójcze. Piłkarz Sassuolo nie chciał jednak pogodzić się z tym, że nie przypisano jemu trafienia, dlatego w 24. minucie wpisał się na listę strzelców, podwyższając prowadzenie na 3:0.

Nie był to koniec złych informacji dla Litwy. W 29. minucie przegrywała już 0:4, a na lepszą grę się nie zapowiadało. Moise Kean uderzył pod poprzeczkę i skompletował dublet. Na szczęście dla gości, Włosi nie strzelili już więcej goli w pierwszej połowie.

Po przerwie Włosi stworzyli jeszcze więcej sytuacji. Tym razem mieli jednak problem, aby skierować uderzenie w światło bramki. Oglądaliśmy więc tylko jednego gola. W 54. minucie wynik na 5:0 ustalił Giovanni Di Lorenzo. Squadra Azzurra ma na koncie 14 punktów i jest liderem grupy C.

Komentarze