Eintracht był bliski przerwania transakcji Filipa Kosticia do Juventusu

Filip Kostić
Filip Kostić fot. PressFocus

Filip Kostić przejdzie w czwartek testy medyczne w Turynie, po których nastąpi podpisanie kontraktu z Juventusem. Jak się okazuje, bliski przerwania całej transakcji był Eintracht Frankfurt, który na ostatniej prostej zażądał większych pieniędzy.

  • Filip Kostić zostanie nowym zawodnikiem Juventusu
  • Serb w czwartek przejdzie testy medyczne, po których nastąpi podpisanie trzyletniego kontraktu
  • Na ostatniej prostej Eintracht Frankfurt zażądał od “Starej Damy” większych pieniędzy. Finalnie transfer będzie kosztował 17-18 milionów euro

Transakcja mogła zostać zatrzymana na ostatniej prostej

Letnie okienko transferowe było dla Filipa Kosticia pełne zwrotów akcji. Serb od początku zakładał, że tym razem uda mu się sfinalizować wyprowadzkę z Frankfurtu, a najkonkretniejszy w tej kwestii był właśnie Juventus. Między stronami doszło do ustnego porozumienia, lecz wówczas włoski gigant porzucił tę opcję i zajął się istotniejszymi problemami.

Kostić został na lodzie i musiał wciąż rozglądać się za nowym pracodawcą. Tym razem po skrzydłowego zgłosił się West Ham United, który pomimo dogadania się z zawodnikiem, nie zdołał ogłosić transferu. W tym przypadku o czas na podjęcie decyzji poprosił sam 29-latek, ponieważ… ponownie do rozmów włączył się Juventus.

Tym razem przebiegły one zdecydowanie sprawniej, a Kostić uzgodnił warunki trzyletniego kontraktu. W czwartek miał on przejść obligatoryjne testy medyczne w Turynie, po których nastąpiłoby podpisanie umowy.

Niewiele brakowało, a do sfinalizowania transakcji by nie doszło. Wszystko za sprawą Eintrachtu Frankfurt, który na samym finiszu zażądał od Juventusu większych pieniędzy. Włodarze “Starej Damy” byli gotowi zatrzymać postępy w transferze, lecz kluczową rolę odegrali agenci piłkarzy, którzy napierali na szybkie wyjaśnienie sytuacji.

Ostatecznie kwota transferu skrzydłowego wyniesie 17-18 milionów euro. Na mocy trzyletniej umowy zarobi on 3 miliony euro za sezon gry.

Zobacz również: Milan gra na czas z Chelsea. Piłkarz traci cierpliwość

Komentarze