Wilfried Singo
Wilfried Singo PressFocus

Dyrektor Torino narzeka na włoskich sędziów. “To był oczywisty błąd!”

Torino przegrało w czwartek z Romą (1:3), grając w osłabieniu od 14. minuty. Wykluczenie Wilfrieda Singo za błąd uważa dyrektor klubu z Turynu, Davide Vagnati.

Do momentu wykluczenia iworyjskiego obrońcy, spotkanie było dość wyrównane. Jednakże, grające w osłabieniu Torino zostało łatwo rozmontowane przez Romę, która jeszcze przed przerwą wyszła na dwubramkowe prowadzenie.

Nie chodzi tu o naszą pozycję w tym incydencie, ale o obiektywną rzeczywistość – rozpoczął Davide Vagnati. – Nie wiemy, co powiedzieć, skoro gracz może zostać wyrzucony już w 14. minucie. Zwłaszcza, że sytuację oceniam na 50/50, zarówno Singo, jak i Leonardo Spinazzolla mieli uniesione nogi. To był błąd sędziego. Niestety, VAR może wycofać bezpośrednią czerwoną kartkę, ale nie drugą żółtą. To nie pierwszy raz, gdy zostaliśmy osłabieni na większość meczu przez błąd arbitra. To oczywiste, że [Singo – przyp. red.] sięgał po piłkę. Niewiarygodne. Jesteśmy silnym klubem w znaczącym mieście, robimy ważne inwestycje, a później zostajemy ukarani przez taki błąd. Asystent był pięć metrów obok. Jak mógł nie widzieć, że decyzja to błąd? – grzmiał dyrektor sportowy Torino.

Nie była to jedyna decyzja, która wzbudziła kontrowersje. Przy akcji, która przyniosła gola na 1:0, Gianluca Mancini starł się z Andreą Belottim. Według Vagnatiego, gracz Romy powinien wówczas dostać czerwoną kartkę.

Kolejna dość oczywista sytuacja. Mancini, mając już na koncie żółtą kartkę, fauluje Belottiego od tyłu. Andrea zdołał najpierw musnąć piłkę, po czym został kopnięty. Chcemy zasługiwać na nasze rezultaty i grać pro aktywnie, ale niewiele możemy zrobić, gdy gramy w osłabieniu od 14. minuty przez błąd sędziego – zakończył zrezygnowany Vagnati.

Torino po czwartkowej porażce pozostało w strefie spadkowej, tracąc cztery punkty do pierwszego bezpiecznego miejsca.

Komentarze

Comments 4 comments

Taaa a może frytki do tego? Żadnego faulu przy pierwszym golu nie było, Mancini był pierwszy do piłki (https://postimg.cc/8JKW1C9J). Karny i faul na Dzeko odgwizdany prawidłowo, VAR zresztą to sprawdzał. Bośniak trafiony w nogi i wytrącony z równowagi jak wychodził na czystą pozycję, już w polu karnym (https://postimg.cc/DmwH5YcB).
O Romę bym się tak nie martwił, że sędziowie coś jej dają od siebie. Prędzej czegoś nie zobaczą albo nie posłuchają VARu tak jak choćby w meczu z Sassuolo.