Dybala: z Allegrim nie dogadywaliśmy się w wielu sprawach

Paulo Dybala
Paulo Dybala fot. PressFocus

Tego lata Paulo Dybala zamienił Juventus na rzecz AS Romy. Argentyńczyk przyznaje, że za czasów pobytu w Turynie jego relacje z trenerem Massimiliano Allegrim nie były najlepsze.

  • Przed rozpoczęciem obecnego sezonu Paulo Dybala zakończył swoją współpracę z Juventusem
  • Napastnik przeniósł się do AS Romy, gdzie podpisał trzyletni kontrakt
  • W rozmowie ze Sky Sport Italia porównał Massimiliano Allegriego i Jose Mourinho

Dybala bardziej ceni kontakt z Mourinho

Tego lata Paulo Dybala stanął przed kluczową decyzją w sprawie swojej przyszłości. Wygasł jego kontrakt z Juventusem, a żadna ze stron nie była w stanie wypracować satysfakcjonujących warunków dalszej współpracy, zatem dobiegła ona końca. Argentyńczyk budził ogromne zainteresowanie, walczył o niego Inter Mediolan, lecz finalnie to AS Roma powitała go w swoich szeregach. Dybala podpisał umowę do 30 czerwca 2025 roku.

Argentyńczyk błyskawicznie wywalczył w Rzymie status gwiazdy. W siedmiu ligowych spotkaniach strzelił cztery bramki i zaliczył dwie asysty, do czego dołożył jeszcze dwa trafienia w rozgrywkach Ligi Europy.

W niedawnym wywiadzie ze Sky Sport Italia Dybala porównał dwóch wielkich trenerów. Przyznał, że lepszy kontakt ma z Jose Mourinho, natomiast z Massimiliano Allegrim wielokrotnie nie dogadywał się w różnych kwestiach.

Myślę, że on i Mourinho są bardzo podobni w niektórych aspektach. Znacznie bliższy kontakt mam jednak z José. Częściej rozmawiamy i dzielimy się pomysłami. Z Allegrim nie dogadywaliśmy się w wielu sprawach, ale obaj myśleliśmy o dobru Juventusu. Nie chcę, aby zabrzmiało to kontrowersyjnie. Po prostu mieliśmy różne pomysły na to, jak podejść do danego meczu, nie kłóciliśmy się codziennie! Allegri był jednym z trenerów, którzy najbardziej pomogli mi w rozwoju za czasów gry w Turynie – przekonuje Dybala.

Zobacz również: Były agent Lozano: tam może wylądować Hirving

Komentarze

Na temat “Dybala: z Allegrim nie dogadywaliśmy się w wielu sprawach

bardzo dobrze mu zrobił transfer do interu. zresztą taki wirtualny transfer do tego pseudoklubu każdemu dobrze zrobi.
jak czyjeś nazwisko jest łączone z tym chińskim czymś, to od razu jest zastrzyk motywacji, żeby się poprawić.