Donnarumma uchylił rąbek tajemnicy ws. reakcji po obronie rzutu karnego na wagę mistrzostwa Europy

Gianluigi Donnarumma
Gianluigi Donnarumma Pressfocus

Cały Internet obiegły obrazki i widea, na których mało wzruszony Gianluigi Donnarumma tuż po obronie decydującej jedenastki po prostu idzie w swoim kierunku. Interwencja okazała się być na wagę złota mistrzostw Europy, ale 22-latek po prostu myślał, że “to jeszcze nie koniec”. Dlatego też nie cieszył od razu i dopiero euforia kolegów z drużyny uświadomiła mu, co tak na prawdę się stało.

  • Gianluigi Donnarumma tuż po zakończonym finale udzielił krótkich wyjaśnień w rozmowie ze Sky Sports na temat swojego zachowania po obronie decydującej jedenastki
  • Bramkarz wyznał, że myślami był już przy kolejnym karnym i początkowo nie miał pojęcia, co się dzieje

Gianluigi Donnarumma bohater Włoch, który błyszczy w sieci

Gianluigi Donnarumma ma za sobą wymarzony turniej mistrzostw Europy. Na Euro 2020 sięgnął z reprezentacją Włoch po złoto. Co więcej, dzięki jego postawie podczas rzutów karnych, Azzurri znacznie przybliżyli się do zdobycia tytułu.

W pamięci na dobre utkwiły nam obrazki, kiedy 22-latek obronił decydujący rzut karny wykonywany przez Sakę. Tuż po interwencji ruszył z kamienną twarzą w kierunku narożnika pola karnego i widać po nim pełne skupienie na dalszych obowiązkach, ponieważ nie był w pełni świadomy, że właśnie został mistrzem Europy.

Media dość szybko podłapały temat i jednogłośnie stwierdziły, że zachowanie młodego bramkarza nie jest przypadkowe. Na pierwszy rzut oka przypomina to zagrywkę pokerową, której celem ukazanie jest przez Donnarummę pewności siebie. Okazało się jednak, że prawda jest zupełnie inna, o czym zdradził sam zainteresowany.

Donnarumma wytłumaczył swoje zachowanie po ostatnim karnym

Golkiper najpierw otrzymał statuetkę najlepszego zawodnika całego turnieju, a później wraz z kolegami cieszył się ze zdobycia pierwszego trofeum na arenie międzynarodowej w swojej reprezentacyjnej karierze. W pewnym momencie Donnarumma został zatrzymany przez jednego z dziennikarzy Sky Sports, który bez większego namysłu zapytał, o co chodziło z reakcją 22-latka tuż po zakończeniu rzutów karnych.

Po rzucie karnym Bukayo Saki nie celebrowałem od razu, bo nie zdawałem sobie sprawy, że już wygraliśmy. Myślałem, że to nie koniec, byłem zdziwiony. Zrozumiałem dopiero, jak spojrzałem na sędziego, czy wszystko jest ok i zobaczyłem świętujących moich kolegów z drużyny – oznajmił Donnarumma.

Z kolei lada dzień, Donnarumma podpisze pięcioletni kontrakt z PSG, na którego mocy będzie zarabiał około 12 milionów euro za sezon.

Przeczytaj również: Znamy przyszłość kapitana Juventusu

Komentarze

Comments 7 comments

Co innego nie przedłużyć, a co innego zwodzić klub
który Ci dał szanse, wybaczał
błędy. Oszukiwanie do ostatniego momentu czy wymuszanie na klubie podwyżki do 12 mln jako bramkarz uważasz za zagranie fair ? Nie miałbym żadnych pretensji gdyby po prostu nie przedłużył i powiedział, ze odchodzi. Jednak oczywiście, jak się chce dopierdolic to się widzi jedynie wierzchołek.

Klub, który dał szansę i wybaczał błędy zdobył swoje jedyne trofeum od 2011 roku dzięki paradom tego bramkarza i przez złe zarządzanie przespał moment, kiedy mógł na wychowanku zarobić.
Jak można wymusić podwyżkę mając tylko parę tygodni kontraktu? Donnarumma zwyczajnie chciał zarabiać więcej niż ówczesny pracodawca był skłonny mu zapłacić. Wdł Ciebie to są podstawy, żeby nazwać go nic niewartym człowiekiem? Rozumiem, że nie jest on wzorem lojalności i wierności barwom jak np Zanetti, Maldini czy inny kapitan, który zostaje na pokładzie po degradacji klubu, ale to chyba za słaby argument, żeby tak mu ubliżać.
Poza tym punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, gdyby Donnarumma wcześniej był piłkarzem Atalanty, a nie ACM, to narracja byłaby zupełnie inna – ,,w końcu Gianlugi robi krok naprzód, widać, że stawia na rozwój”, etc.
Zarzut, że kibice nie byli informowani przez niego lub agenta na bieżąco jak postępują rozmowy w sprawie prolongaty czy negocjacje z potencjalnymi nowy pracodawcami też są średnio trafione, bo przecież piłkarz nie jest do tego zobligowany. Sympatycy ACM powinni się cieszyć, że ten ,,nic niewarty człowiek” do ostatniego występu w barwach ich klubu pokazywał pełny profesjonalizm i wydatnie przyczynił się do ich powrotu do najbardziej elitarnych rozgrywek kontynentu, a np nie popełnił w którymś z kluczowych meczów kardynalnego błędu wpływającego na losy sezonu.

Dokładnie było tak jak podał naczelny klubowej telewizji 😉
Zapomniał tylko wspomnieć, że to Raiola z Donnarummą pilotowali samolot 11 września, są przyczyną głodu w Afryce, zdradzili o świcie, wypuścili kowid i sfingowali lądowanie na księżycu.