Gattuso: W finale musimy dać z siebie wszystko

Gennaro Gattuso
Gennaro Gattuso fot. Grzegorz Wajda

Dzięki zremisowanemu sobotniemu meczowi z Interem Mediolan (1:1) piłkarze SSC Napoli znaleźli się w finale Pucharu Włoch, który rozegrany zostanie już w najbliższą środę. Zadowolenia z postawy swoich podopiecznych nie krył szkoleniowiec teamu z Kampanii.

Czytaj dalej…

Mediolańczycy szybko objęli prowadzenie, bo już w drugiej minucie bramkę zdobył Christian Eriksen, który oddał strzał bezpośrednio z rzutu rożnego. W każdym razie jeszcze przed przerwą do wyrównania doprowadził Dries Mertes, więc w dwumeczu Napoli okazało się lepsze od Interu.

– Czekamy teraz na starcie z Juventusem, który jest przyzwyczajony do wygrywaniu. Ta ekipa ma mentalność wielkich mistrzów. W każdym razie będziemy walczyć i starać się przeciwstawić przeciwnikom. Zdajemy sobie sprawę z tego, że aby wygrać trofeum, będziemy musieli dać z siebie wszystko – mówił Gennaro Gattuso przed kamerą Rai Sport.

Na początku tego miesiąca trenerowi Napoli zmarła siostra. Gattuso nie ukrywał, że miał za sobą bardzo trudny czas.

– Chciałbym podziękować całemu środowisku piłkarskiemu, bo wszyscy w ostatnim czasie byli bardzo blisko mnie i mojej rodziny. To był dla mnie trudny czas. W związku z tym też chciałbym zadedykować ten awans mojej rodzinie, rodzicom i właśnie siostrze, którą wszyscy bardzo kochaliśmy. To była dla nas wszystkich bolesna strata – mówił opiekun Azzurrich.

Gattuso odniósł się też do swoich relacji w zespole i do tego, jaki widzi potencjał w drużynie.

– Lubię mieć dobry i szczery kontakt ze wszystkimi moimi piłkarzami. Muszę dokonywać wyborów na koniec dnia, ale możliwość dokonania pięciu zmian jest z pewnością pomocna dla drużyny o takiej sile – przekonywał szkoleniowiec teamu z południa Włoch.

– Jesteśmy zespołem o dużej jakości. Staraliśmy się być jeszcze bardziej agresywni i zdeterminowani przy swoim celu, ale wciąż nad tym pracujemy i nie powiedzieliśmy jeszcze ostatnie słowa w tej kwestii. Kiedy już znajdziemy się pod presją, wiemy, jak sobie z radzić w takiej sytuacji – kontynuował Gattuso.

Komentarze