Conte: Nie bez powodu jesteśmy w półfinale

Antonio Conte
Antonio Conte fot. Grzegorz Wajda

Inter Mediolan w poniedziałek stanie przed szansą wywalczenia awansu do finału Ligi Europy. W półfinałowym meczu Nerazzurri zmierzą się z Szachtarem Donieck. Szkoleniowiec włoskiego zespołu, Antonio Conte, z ogromnym szacunkiem wypowiada się na temat najbliższego rywala swojego zespołu.

Czytaj dalej…

– Szachtar jest zespołem pełnym talentów i przez wiele lat pokazywali, że mogą zmienić trenera lub zawodników, ale zawsze potrafią się odbudować i utrzymać bardzo wysoki poziom – powiedział Conte podczas przedmeczowej konferencji prasowej. – Pamiętam, kiedy byłem w Juventusie i graliśmy przeciwko Szachtarowi w Lidze Mistrzów, mieli u siebie zawodników, którzy nie byli jeszcze dobrze znani, a byli nimi Henrikh Mkhitaryan, Darijo Srna czy Pjatow. Czapki z głów przed ich dyrektorami za to, że ciągle wyławiają talenty – kontynuował szkoleniowiec Interu.

Szachtar z własną tożsamością

– Szachtar stara się wykorzystywać swoje najmocniejsze strony. Naprzemiennie grają pressingiem i cofają się, by kontratakować. Mają własną, bardzo wyraźną tożsamość. Luis Castro zasługuje na uznanie za przekonanie tak wielu utalentowanych zawodników do ciężkiej pracy dla drużyny. Nie jest łatwo pozyskać tak kreatywnych pomocników i napastników, którzy są gotowi także do ciężkiej pracy w defensywie – dodał.

– Słowo strach nie znajduje się w moim słowniku i nie ma na niego miejsca również u zawodników. Mamy duży respekt dla Szachtara. Jest to najsilniejsza drużyna, z jaką kiedykolwiek mieliśmy do czynienia w Lidze Europy, więc zagramy z nimi z dużym szacunkiem, ale także pokażemy, że nie bez powodu jesteśmy w półfinale. Będziemy walczyć z zębem, aby dotrzeć do finału – mówił trener Interu Mediolan.

Conte: Inter podąża swoją własną drogą

Inter pozostaje jedyną włoską drużyną, który pozostała w rywalizacji w europejskich pucharach. – Jesteśmy zespołem, który próbował pójść własną drogą, nie patrząc na nikogo innego. Poważnie traktowaliśmy wszystkie rozgrywki, w których braliśmy udział. Naszym celem jest ciągłe doskonalenie się – dodał.

– Byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby Inter sięgnął po trofeum. Nie myślę jednak o osobistym sukcesie, tylko o sukcesie klubu, który zatrudnia mnie do tej pracy – dodał.

Komentarze