Bolesna porażka Romy, pechowy mecz Dżeko

Jakub Jankto
Jakub Jankto PressFocus

AS Roma przegrała na wyjeździe z Sampdorią (0:2). Giallorossi mieli w drugiej połowie kilka okazji do odrobienia strat, a w najlepszej z nich Edin Dżeko nie zdołał wykorzystać rzutu karnego.

Sampdoria górą, pechowy mecz Dżeko

Roma rozpoczęła agresywnie. Już w drugiej minucie Borja Mayoral wpadł w pole karne, minął balansem ciała Omara Colleya i groźnie uderzył, ale trafił w Lorenzo Tonelliego. W 12. minucie, zaś Jakub Jankto odnalazł podaniem Manolo Gabbiadiniego, ale Włochowi zabrakło nieco centymetrów, by sięgnąć piłki. Tuż przed przerwą gospodarze zdołali jednak objąć prowadzenie. Morten Thorsby przejął podanie bramkarza Romy. Norweg wystawił do Adriena Silvy, a ten płaskim strzałem wyprowadził Sampdorię na prowadzenie.

Po zmianie stron uaktywniła się Roma, a niezwykle pechową połowę zanotował Edin Dżeko. Bośniak w całym spotkaniu zdobył dwie bramki ze spalonego, asystował też Mayoralowi w 68. minucie, ale arbiter i to trafienie cofnął przez ofsajd Hiszpana. Chwilę wcześniej, zresztą, rzymianie utracili drugą bramkę autorstwa Jankto. Mimo tego Giallorossi dostali okazję powrotu do żywych. Silva zagrał ręką we własnym polu karnym i arbiter podyktował jedenastkę. Strzał Dżeko obronił jednak Emil Audero, puentując niesamowity występ Bośniaka.

Roma przegrała z Sampdorią i mogą już zapomnieć o grze w Lidze Europy w przyszłym sezonie. Po tej porażce rzymianie tracą do szóstego Lazio aż dziewięć punktów, przy czym rywale zza miedzy mają o jedno spotkanie rozegrane mniej.

Komentarze

Na temat “Bolesna porażka Romy, pechowy mecz Dżeko