Beniaminek wypunktował Sampdorię

Bartosz Bereszyński
Bartosz Bereszyński Pressfocus

W ramach ostatniego starcia 17. kolejki Serie A, Spezia zagrała z Sampdorią. Na nudę w tym spotkaniu nie mogliśmy narzekać. Przed przerwą gole padły z obu stron, jednak ostateczne zwycięstwo przypadło Aquilottim, którzy lepiej wykorzystali nadarzające się okazję i odnieśli cenne zwycięstwo 2:1 (1:1).

Początek rywalizacji udowodnił, że obie drużyny lepiej czują się w ofensywie. W pierwszych minutach aktywniejsi pod bramką przeciwnika byli gospodarze. To właśnie oni po 20. minutach gry objęli prowadzenie, kiedy do piłki podczas rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Claudio Terzi. Doświadczony obrońca sprytnie zgubił krycie, a po chwili z bliskiej odległości pokonał głową bramkarza Sampdorii.

Blucerchiati z Bartoszem Bereszyńskim w składzie ruszyli do odrabiania strat. Goście wykorzystali nadarzającą się okazję już po kilku minutach i doprowadzili do remisu. Kapitalnym przeglądem pola w akcji na 1:1 popisał się Jakub Jankto, który posłał świetną centrę w pole karne. Piłkę przejął Antonio Candreva i bez większego namysłu huknął w prawy dolny róg.

Remis utrzymał się do końca pierwszej części meczu. Piłkarze beniaminka dyktowali warunki gry, jednak nie potrafili wykorzystać swojej przewagi. Tymczasem zawodnicy z Genui lepiej czuli się w kontratakach. Kilkukrotnie z opałów gospodarzy ratował Ivan Provedel. Golkiper gospodarzy miał pełne ręce roboty, ale nie skapitulował.

Wysiłek 26-letniego golkipera opłacił się zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy. Na zegarze minęła 60. minuta, gdy do siatki futbolówkę skierował M’Bala Nzola. Sędzia wskazał na wapno, zaraz po tym jak Morten Thorsby powalił na ziemie rywala. Reprezentant Francji pewnie zamienił jedenastkę na gola, strzelając w prawy dolny róg.

Spezia utrzymała korzystny rezultat do końca i może cieszyć się z drugiego zwycięstwa z rzędu. Wcześniej gospodarze pokonali Napoli. Wszystko wskazuje na to, że beniaminek będzie dzielne walczył o utrzymanie. Tymczasem Bartosz Bereszyński rozegrał całe spotkanie oraz podawał ze skutecznością 90 procent, otrzymał żółtą kartkę za faul łokciem i wygrał większość pojedynków bezpośrednich, lecz nie zdołał pomóc swojej drużynie w zgarnięciu cennych punktów.

Komentarze