Beniaminek niegościnny dla Starej Damy. Juventus zlekceważył rywala?

Leonardo Bonucci
Leonardo Bonucci fot. Grzegorz Wajda

Juventus po raz drugi w tym sezonie stracił punkty w wyjazdowym meczu. W sobotni wieczór Stara Dama została powstrzymana przez Crotone, w którego barwach pełne spotkanie rozegrał Arkadiusz Reca. Mecz zakończył się remisem 1:1 (1:1).

Czytaj dalej…

Sobotnie spotkanie na Stdio Ezio Scida w Crotone miało murowanego faworyta. Piłkarze Juventusu, którzy po trzech dotychczasowych kolejkach mieli na swoim koncie siedem punktów, zdawali sobie sprawę, że nie mogą sobie pozwolić na potknięcie z rywalem, który fatalnie rozpoczął sezon i przed meczem zamykał ligową tabelę.

Mecz nie mógł się jednak gorzej ułożyć dla Starej Damy. Duży wkład miał w to reprezentant Polski Arkadiusz Reca, który w 11. minucie wywalczył rzut karny dla swojego zespołu. Po jego odważnym wejściu w pole karne nieprzepisowo powstrzymywał go Leonardo Bonucci i prowadzący to spotkanie sędzia wskazał na jedenasty metrów. Rzut karny spokojnym strzałem wykorzystał Simy, który pokonał Gianluigiego Buffona, który w bramce Juve zatępował Wojciecha Szczęsnego.

Juventus nie kazał jednak długo czekać swoim kibicom na wyrównującego gola. W 21. minucie sprawy w swoje ręce wzięła dwójka nowych zawodników turyńskiego zespołu – Federico Chiesa i Alvaro Morata. Pierwszy zagrał wzdłuż linii bramkowej z prawej strony, natomiast drugi pewnie trafił do siatki z najbliższej odległości.

Jak się okazało, w pierwszej połowie wynik nie uległ już zmianie, choć tuż przed przerwą gorąco było pod bramką Juventusu. Ostatecznie jednak dwoma dobrymi interwencjami popisał się Buffon i obie drużyny do szatni udały się przy wyniku remisowym.

Druga połowa rozpoczęła się od niecelnego strzału Rodrigo Bentancura z kilkunastu metrów, na który w 55. minucie odpowiedział Luca Cigarini. W tym przypadku piłka również minęła bramkę.

Od 60. minuty drużyna Andrei Pirlo musiała grać w osłabieniu, bowiem czerwoną kartką za brzydki faul na rywalu ukarany został Chiesa. Mimo gry w dziesiątkę Stara Dama starała się rozstrzygnąć losy rywalizacji na swoją korzyść. W 76. minucie piłkę w bramce po raz drugi w tym meczu umieścił nawet Morata, ale po analizie VAR gol nie został uznany, bowiem Hiszpan znajdował się na spalonym w momencie podania Juana Cuadrado.

Gospodarze skutecznie bronili dostępu do własnej bramki do końcowego gwizdka sędziego, a sami również starali się odgryzać. W doliczonym czasie na uderzenie zdecydował się Reca, ale piłka poszybowała nad bramką Starej Damy. Wynik 1:1 nie uległ już zmianie.

Komentarze