Edin Dzeko
Edin Dzeko fot. PressFocus

Rzym pozostał niezdobyty. Drugie zwycięstwo Giallorossich

Piłkarze Romy zaprezentowali się bardzo dobrze i odnieśli pewne zwycięstwo w meczu z Benevento. Goście z Kamilem Glikiem w składzie zagrozili rywalom tylko momentami i zasłużenie przegrali. Gospodarze triumfowali 5:2.

Czytaj dalej…

W niedzielnych meczach Serie A kibice zobaczyli wiele goli. W związku z tym mieli nadzieję, że piłkarze Romy i Benevento będą kontynuować tę udaną passę.

Niespodziewane prowadzenie

W piątej minucie piłkarze Benevento pokazali rywalom, że są dziś w stanie sprawić im problemy. Wrzut z autu wykonał Daam Foulon, a piłkę otrzymał Gianluca Caprari. Włoch natychmiast ruszył w kierunku pola karnego i z odległości szesnastu metrów oddał strzał na bramkę. Futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z piłkarzy Romy i poleciała na tyle wysoko, że Antonio Mirante nie dał rady obronić.

Dwa szybkie ciosy

Roma była wyraźnie podrażniona niekorzystnym wynikiem i ruszyła do odrabiania strat. Sztuka ta udała im się w 31. minucie, gdy Lorenzo Pellegrini odegrał do Pedro, który precyzyjnie przymierzył zza szesnastki i pokonał bramkarza.

Ledwie cztery minuty później Rzymianie byli już na prowadzeniu. Tym razem w roli asystenta wystąpił Henrikh Mkhitaryan, który zagrał świetne otwierające podanie do wbiegającego w pole karne Edina Dzeko. Bośniak zachował spokój i uderzył pewnie w prawy dolny róg bramki. Dla snajpera gospodarzy był to już czwarty gol w trzecim meczu przeciwko Benevento. Wynik do przerwy już się nie zmienił, choć Mkhitaryan trafił do siatki, ale arbiter anulował to nieprawidłowo zdobyte trafienie.

Zmienne szczęście z jedenastu metrów

W pierwszej połowie, jako pierwsze trafiło Benevento i historia ta powtórzyła się po przerwie. Mirante podał do Jordana Veretout, który sfaulował jednego z rywali. W rezultacie arbiter podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Gianluca Lapadula, który uderzył w lewy róg bramki tak, że Montipo obronił. Włoch ostatecznie trafił do siatki, ponieważ dobił odbitą przez bramkarza futbolówkę.

Wspomniany wcześniej Veretout w 67. minucie mógł odkupić swoje winy, ponieważ sędzia podyktował rzut karny, tym razem dla Romy. Francuz nie pomylił się i strzelił na 3:2.

Roma miażdży rywali

Gospodarze nie zatrzymali się i w 78. minucie mieliśmy powtórkę akcji z pierwszej połowy. Mkhitaryan wystawił idealną piłkę Dzeko, który bez problemu strzelił drugiego gola w tym meczu.

W 90. minucie z rywalami wręcz zabawił się Carles Perez, który zaprezentował świetną technikę użytkową, efektownie minął rywali i strzelił piątego gola dla gospodarzy. Minięty w tej akcji był również Kamil Glik.

Rezultat tego spotkania już się nie zmienił i Rzymianie triumfowali 5:2. W następnej kolejce Roma zagra na wyjeździe z Milanem. Natomiast Benevento podejmie u siebie Napoli.

Komentarze