Arthur zgasił światło. Juve wyłączyło się z gry o mistrzostwo

Andrea Pirlo
Andrea Pirlo fot. PressFocus

Juventus FC w meczu 28. kolejki Serie A przegrał w roli gospodarza z Benevento Calcio 0:1 (0:0). Tym samym szanse na mistrzostwo Włoch turyńskiej ekipy mocno spadły. Ponadto Juve nie może być pewne tego, że wywalczy miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów.

Do przerwy bez goli

Juventus FC do niedzielnej batalii przystępował z pewnymi obawami. Pierwsza potyczka między turyńczykami a Czarownicami zakończyła się rezultatem 1:1. Dla ekipy z Turynu konfrontacja z Benevento była jednak jedną z ostatnich szans na to, aby wrócić na dobre do walki o obronę mistrzostwa Włoch.

Stara Dama w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji była zespołem dominującym. Mistrzowie Włoch oddali nawet pięć celnych strzałów, ale nie miało to przełożenia na zmianę wyniku spotkania. Najgroźniejsze akcje do zdobycia bramki wychodziły z inicjatywy Cristiano Ronaldo i Alvaro Moraty. Portugalczyk już w czwartej minucie zagroził bramce gości, ale jego strzał był niecelny.

Tymczasem w 34. minucie w roli głównej wystąpił reprezentant Hiszpanii. Morata sytuacji oko w oko z bramkarzem rywali oddał mocny strzał z lewej nogi, ale ostatecznie przegrał pojedynek z Lorenzo Montip. W związku z tym na przerwę obie drużyny udały się z bezbramkowym remisem.

Szanse na tytuł przekreślone

Po zmianie stron wciąż zespołem aktywniejszym w ofensywie byli podopieczni Andrei Pirlo. Juventus dążył do strzelenia, ale miał kłopoty ze sforsowaniem autobusu postawionego przez beniaminka Serie A. Tymczasem w 69. minucie fatalny błąd popełnił Arthur, podając piłkę wszerz swojego pola karnego. Piłkę przejął Adolfo Gaich i wyprowadził Benevento na prowadzenie.

Turyńczycy co prawda dążyli zdobycia bramki wyrównującej, ale bez efektu. Swoje okazje miał zarówno z rzutów wolnych, jak i z gry Cristiano Ronaldo. Portugalczyk jednak przy swoich próbach zawodził. Tym samym potyczka na Allianz Stadium zakończyła się niespodziewaną porażką Bianconerich.

Komentarze

Comments 48 comments

Obraz nędzy i rozpaczy. Inter jedzie Ferrari a my jak to Pirlo powiedział będziemy ich gonić chyba na balkoniku…
Harry Potter chyba zostawił różdżkę w domu…
Tak się rozmieniamy, że nawet outsiderzy przyjeżdżają na Allianz, żeby dać nam w pysk…

Benevento bez dwóch podstawowych stoperów, które ostani raz wygrało 6 stycznia.

Ostania szansa na dostanie się do TOP4 to wyrzucenie dyzmy podczas przerwy reprezentacyjnej.

Takiego trenerskiego dna nie było w historii Juve.

Del neri, Ferrara, Zacheroni takim składem to by ligę wygrali.

Kto jeszcze broni Pirlo i w niego wierzy jest skończonym idtiotą, ten stażysta przez rok nie wypracował jednego shcematu rozegrania akcji.

Niesamowita kompromitacja.
Ostatnia wygrana i to ze słabiutkim wtedy Cagliari goście mieli 6 stycznia!

Nie ma kompletnie “team spirit” w Juve. Drużyna z każdym sezonem coraz gorzej budowana. Fatalne decyzje kadrowe. Paratici nic nie ogarnia, nie ma pomysłu. Juve jedzie jeszcze na tym co zbudował Marotta.

P.S. No jednak przełożony mecz Interu kompletnie podciął Juve skrzydła 😛

wynik tego sezonu to wina Agnelliego, oddał Marotte d Interu, zwołnił Allagriego i zatrudnił stażystę, już chyba bardziej Interowi nie mógł pomóc.

Inter niech sie za bardzo nie cieszy bo wygrać z takim juventusem to żaden wyczyn, swój poziom pokazali w grupie z Ukraińcami i Gadbach.

Po pierwsze Inter jeszcze nie zdobył mistrzostwa, a po drugie nie umniejsza się osiągnięcia przez słabszych konkurentów. To samo przecież może ktoś powiedzieć o 9 mistrzostwach Juve. I jak na razie to konkurentem nie jest Juve a Milan 🙂

Po wypowiedzi Moraty jakieś 3 tygodnie temu, że kto nie wierzy w Scudetto ten nie ma prawa oglądać meczów Juve, tak też robie i kolejny mecz obejrzałem tylko ostatnie kilka minut.
Rozumiem, że nie ma się co martwić, Pirlo powinien dalej budować spokojnie skład, bo jest od niedawna i musi mieć czas?
Dobrze, że wie że błąd jest w zawodnikach, bo on wszystko super poustawiał i powtórzy to nasty raz na konferencji.
Tak to jest jak Agnelli z Paraticim zaoszczędzili kilka milionów na pensji dla amatora (przy okazji płacąc miliony przy rozwiązaniu kontraktu Sarriego, którego samo zatrudnienie było kompletnym nonsensem).
Domyślam się, że Agnelli ma plan, wymieni cały pierwszy skład po sezonie za jakieś 800 mln Eur i Pirlo dostanie tych których chce, bo obecni są źli i nic nie potrafią.

Oczywiście, że wina jest w zawodnikach a nie w Pirlo. Nie czytałeś jego autobiografii? Przeciez Andrea jest nieomylnym, nierozumianym darem bogów dla włoskiego futbolu, a winny jest zawsze cały wszechświat wokół niego.

Broniłem Pirlo bo z takim środkiem pomocy to ciężko coś ogarnąć ale już bez przesady…. pomijając to że Juve ma tak niewyobrażalnego pecha w tym sezonie i kolejną kuriozalną decyzje sędziego (nieodgwizdanie karnego na Chiesie bo co bo mimo faulu mógł dojść do piłki… no nie) to ta taktyka nie przemawia do piłkarzy (choć ja uważam ją po prostu za idiotyczną) i trzeba to zmienić ale nie Pirlo jest uparcie się tego trzyma plus Bernardeshi (którego już nic nie tłumaczy i nic nie uratuje) na lewym wahadle to tragedia. No nic trzeba liczyć na top 4 choć będzie ciężko bo mental pewnie siądzie jeszcze bardziej, co kiedyś byłoby nie do pomyślenia. W lecie pobiec po kwiaty i bombonierkę i wysłać Allegriemu jak się nie pogodzą to Inzaghi z Lazio. Jeszcze powiem coś lekko kontrowersyjnego ale wdł mnie wymiana Arthura za Pjanica wyszła na niekorzyść głównie Juve bo Arthur gra tragicznie albo jest na L4 a Pjanic po prostu nic ciekawego nie pokazywał.

Tak po ludzku, mimo oczywistej nienawiści do Juve to po prostu jest mi żal kibiców. Z klubu TOP w Europie w pol sezonu stali sie…czyms zupelnie innym ale najgorsze,ze stracili najcenniejsza bron..cos, co ja jako kibic Interu zazdroscilem od 2010r. MENTALNOŚĆ. Nie, nie pomoze jutro Allegri. Wg mnie problem tu jest glebszy od szatni z niejasnym kominem placowym i nieudacznikiem Paraticim i prezesem, ktory wkurza coraz wiecej klubow w Europie.

PS:Dla kogos wyzej, jak mozna pisac o slabej pomocy Juve? Ludzie to jest Arthur i Bentancur! Kogo ma Benevento? Kogo ma Genoa, Bologna czy Parma? Juve powinno samym Bentancurem rozwalac po 3-0 do przerwy. Ten sam Bentancur byl nazywany KOCUREM jeszcze 3 mce temu. Co sie stalo? Spadl mental i tyle. Dyrektor pizda, trener pizda. Jak moze byc lepiej? Przyda sie pokory wszystkim, od prezesa przez Nedveda po Buffona i Was. Forza Calcio!

Masakra…przykro mi się patrzy na taki Juventus. Karny na Chiesie był ale co z tego? Mamy rozpamiętywać niepodyktowanego karnego ze słabym Benevento?!!! Juve nic nie pokazało. Dno dna. Grają tylko wszerz, do najbliższego, w tempie Podbeskidzia (z całym szacunkiem dla Bielszczan). Zero pomysłu, zero przyspieszenia i kilku sabotażystów w składzie. To co dziś grali Bernardeschi, Morata i Arthur to kompromitacja. W Cracovii by się nie zmieścili choć tam lubią cudzoziemców. I Pirlo z błednym wzrokiem, nie ogarniający przy linii…i co ja robię tu…uuuu…co Ty tutaj robisz. Trener powinien na nich wydrzeć japę, pobudzić a ten stoi i kmini. Dramat. Serdeczne gratulacje dla Interu za wywalczone scudetto. Są zdecydowanie najlepszą drużyną sezonu

Od 1994r. widziałem w Juve wiele kryzysów, wielu nieudolnych trenerów czy piłkarzy. Zdecydowanie mniej niż kibice naszych rywali, ale wciąż wielu. Biorąc pod uwagę stawkę, rywala i wszystkie zmienne, takiej bezradności jak dziś nie widziałem nigdy. Nie będzie już obrońców Pirlo. Tyle się mówiło, że ma potencjał, że będzie lepiej, całe to pi****lenie że walczymy do końca – dziś stało się chyba jasne, że Pirlo wraca do winiarni, że tak jak Ferrara nie trafił z powołaniem. Jeśli na kilka minut przed końcem meczu i sezonu, w obliczu kompromitacji, do wolnego wciąż podchodzi Ronaldo i wciąż bije w mur, a do rożnych wciąż podchodzi Bernardeschi i wciąż podaje płasko do rywali to nie mam słów na obronę trenera.

Czytanie ze zrozumieniem nie jest twoja mocną stroną, więc zacytuję własną wypowiedź, a ty spróbuj jeszcze raz i wskaż, gdzie stwierdziłem, że z tych 10 pkt zrobią się 4.

“Juve ma zaległy mecz i bezpośrednie starcie z wami, co teoretycznie może dać Juve 6 punktów. To tylko teoria, ale w przypadku takiego obrotu spraw wasza przewaga stopniałaby do 4 punktów”.

Zacytowany fragment, to moja wypowiedz przed 28 kolejką. Do tego momentu przewaga Interu nad Juve wynosiła 10 punktów. Juve nadal ma szansę na odrobienie 6 punktów, jeśli wygra zaległy mecz z Napoli i mecz z Interem. To teoretycznie zmniejszyłoby stratę Juve do lidera do 4 punktów. Wtedy, poza tymi meczami, pozostałoby jeszcze 10 kolejek zarówno dla Juve, jak i Interu ( 9 przed i 1 po bezpośrednim starciu obu drużyn). W tych pozostałych kolejkach wszystko może się wydarzyć. To, że mecz Juve – Inter jest w przedostatniej kolejce, nie ma znaczenia.
To były czysto teoretyczne wyliczenia i powtarzam, że wyliczenia przed 28 kolejką. Dzisiaj Juve zgubiło punkty, Inter ma możliwość odskoczyć o kolejne 3, ale to już wychodzi poza wyliczenia na tamten moment.

Człowieku mam 35l, i nie wiem co Ty cpiesz pisząc, bez teorii nie ma praktyki.

@RS 6
Niestety znów nie ma odnośnika do odpowiedzi, więc muszę ci odpowiedzieć pod moją wypowiedzią. Powiązanie teorii i praktyki oraz ich wzajemne przenikanie się, jest przedmiotem wielu badań i publikacji na ten temat. Wnioski są praktycznie we wszystkich takie same. W skrócie, teoria i praktyka przenikają się i dopełniają wzajemnie. Praktyka czerpie z teorii i odwrotnie. Uważasz się za wszechwiedzącego, a jeśli nie potrafisz czegoś pojąć, to ktoś, kto to wie i rozumie, zapewne “ćpie”. Ciekawy tok rozumowania. Do tego myślisz, że skoro masz 35 lat, to pozjadałeś wszystkie rozumy. Żył kiedyś taki “koleś” 😉Leonardo da Vinci, który powiedział: “Ten, kto kocha praktykę bez teorii jest jak żeglarz bez steru i kompasu, który nigdy nie wie dokąd dotrze.”
Pewnie nie wiesz, kim był ten koleś, który możliwe, że też”ćpał” nie wiadmo co. Podpowiem ci, choćby za wikipedią, żebyś mógł to sobie potwierdzić: “włoski renesansowy malarz, rzeźbiarz, architekt, inżynier[1], a także odkrywca, matematyk, anatom, wynalazca, geolog, filozof, muzyk, pisarz.”

Nie chwal się następnym razem swoim wiekiem, bo delikatnie mówiąc nie wypada.

Futbol jest nieprzewidywalny i pełen niespodzianek. Drużyna Pippo sprawiła dzisiaj jedną z nich. Obejrzałem mecz dla Gaicha. Chłopak był wielokrotnie łączony z Interem, ciekaw byłem co umie. I proszę zapakował gola Starej Damie. Z punktu widzenia kibica Interu to doskonały dzień. Juventus przegrywa u siebie z beniaminkiem. Kolejny kubeł zimnej wody dla niektórych hurra optymistów. Jeszcze dwa dni temu pewien młodzian prowadził tutaj misterną buchalterię. Opisywał scenariusz który po dzisiejszej kolejce i po zaległym spotkaniu z Neapolem da tylko 4 pkt. straty do lidera. Mówiłem wtedy, ze futbol uczy ludzi pokory. Taka jest ta gra i za to ją kochamy. Młodzian ów może zrozumie i z pokorą podejdzie do zdania starszych userów. Może to być dla niego nauczka aby nie dzielić skóry na niedźwiedziu. Dzisiaj zawiódł środek pola Juve. CR7 całkowicie zatracił umiejętność zdobywania goli z rzutów wolnych. Dziwi, że z uporem maniaka ciągle do nich podchodzi. No nic, walka trwa dalej i póki co, nic nikt jeszcze nie wygrał. Ale dzisiaj… Grazie Arthur:-)

Kolejny raz wyrywasz coś z kontekstu, a do tego przeinaczasz żeby pasowało do twojej teorii.

Twój komentarz do mojej wypowiedzi:
“Jeszcze dwa dni temu pewien młodzian prowadził tutaj misterną buchalterię. Opisywał scenariusz który po dzisiejszej kolejce i po zaległym spotkaniu z Neapolem da tylko 4 pkt. straty do lidera.”

Moja wypowiedź, którą starannie “skroiłeś” tak, jak ci pasowało:

“Juve ma zaległy mecz i bezpośrednie starcie z wami, co teoretycznie może dać Juve 6 punktów. To tylko teoria, ale w przypadku takiego obrotu spraw wasza przewaga stopniałaby do 4 punktów”.

Mistrzu synonimów, nie ogarniasz podstaw języka, a silisz się, jak Juve z Benevento. Jak już pisałem wcześniej, zacznij od interpunkcji, a dopiero później sil się na “górnolotny bełkot”. Dorzuć do tego czytanie ze zrozumieniem, bo znaczenie słów “może dać” , “teoria” i jest ci obce. Bełkocz dalej pseudo erudyto.

O, poniżej ten, który zarzekał się, że wychodzi i nie wróci, bo zakończył definitywnie udział w dyskusji. Tymczasem ukradkiem, poprzez niby to tylko rozmowę z podlizywaczem, wchodzi tylnymi drzwiami🤣😂 Niezła próba. Kolejny raz pokazałeś, że nie potrafisz odpuścić. Swoją drogą chciałbyś mieć rację, tak jak chciałby ją mieć koleś z twojego avatara i jego gest z tego pamiętnego meczu. Obaj oszukujecie samych siebie. 😜

Jednak znalazłeś się powyżej zamieszczczonego przed chwilą tekstu Amazon. Ciekawa jest ta opcja “odpowiedz” na tym portalu😉

Nie przypominam sobie by w XXI w. w ligach top4 mistrz kraju powierzył drużynę takiemu amatorowi jak to się dzieje w Turynie. To jest coś nieprawdopodobnego jaki zjazd zaliczył ten zespół względem zeszłego sezonu (a przecież skład jest silniejszy)
Milan czy Atalanta z kadrą znacznie słabszą potrafią grać składną piłkę i nawet przeciętni zawodnicy dają coś drużynie, a w Juventusie?

Właśnie ktoś mi przypomniał, że tą tragifarsę filmuje Amazon tworząc dokument, który miał być zapisem drogi na szczyt i genezy zwycięstwa, ale pycha krąży przed upadkiem i trzeba będzie zmienić formułę na horror lub komedię 🙂
Będą zmuszeni rozciągnąć historię na dwa sezony żeby pokazać jak Juventus po zwolnieniu Pirlo staje się tym, czym Bayern po zwolnieniu Kovaca, a Chelsea Lamparda 🙂

Dziwne, że widzisz grę Juve w tym sezonie, bo patrząc na podboje Interu w poprzednich sezonach, powinieneś być już dawno niewidomy😂😆🤣

Trudno mieć pretensje do Pirla, gdy Andrea jest absolutnym debiutantem, który ma do dyspozycji najsłabszą linię pomocy od czasów post- Del Neri. Obecni zawodnicy występujący w środku pola to jest półka niżej niż taki Khedira czy Pjanić, o Vidalu czy Pogbie nie wspominając.
Winne lata zaniedbań i niezrozumiałe z punktu widzenia sportowego decyzje – mercati spod znaku plusvalenzy, przepłacanie za wzmocnienia nie tych pozycji, które tego najbardziej potrzebowały, skupienie się bardziej na sprawach excelowych niż gablotowych. Ekipa Juve miała być drugim Bayernem, a obrała kurs na Milan późnego Berlusconiego, marzenie o 10 scudetti z rzędu Andrea Agnelli odebrał sobie sam.

Masz dużo racji. Ze zdaniem: “przepłacanie za wzmocnienia nie tych pozycji, które tego najbardziej potrzebowały, skupienie się bardziej na sprawach excelowych niż gablotowych.” zgadzam się w 100%. To podejście utrzymuje się od wielu lat, niestety niewielu to zauważa.

Wszyscy tylko wina Ronaldo i Ronaldo.
A może była by potrzeba zrobić coś w stylu Milanu gdzie dali dziadka Ibre.. który jest liderem a reszta ma zasowac. I nie ważne czy na każdym meczu gra. Ale daje coś więcej. A tu tylko Ronaldo ma sam wygrać. Jeszcze tylko dziwię się że te bramki co dla przeciwników wpadały to też on im podał . On może nie strzelił. Ale mecze wygrywa się obrona a nie samym takiem.
Milan o przyjściu Obry to całkiem nową drużyna. A juve po przyjściu Ronaldo liczyło że samo wszystko się wygra i jeszcze Pirlo bez doświadczenia. Łączcie jak Gattuso bez doświadczenia prowadził może topornie ale chociaż byli wybiegami. Brzydko wszystkie kluby grały ale punkty zdobywał. Mało pomysłów ale jakieś miał chociaż na obronę. A Pirlo nic ani nie krzyknie ani nic nie zmieni tylko liczy że wszystko samo się ułoży. A choszi mi tu o doświadczenie trenerów.
Pozdrawiam

Dokładnie Peter.gol. Łatwo jest obwinić Ronaldo, bo on ciągnąć wszystko wg większości, ale tutaj naprawdę jest ostatnią osobą do obwiniana. Wiadomo, że w tym meczu babole i błędy sędziego nie ułatwiały sprawy, ale to co oni zagrali to była tragedia.
Czy widzieliście jak Bernardeshi wykonał w meczu setkę wrzutek w pole karne i wszystkie były nie celne ?!
Swoją drogą jak sędzia nie dał tego karnego, to nie wiem, komentatorzy w Eleven nawet się nie popisali mówiąc “przecież Chiesa mógł przeskoczyć” what ??? obrońca zatrzymuje napastnika w polu karnym nie będąc zainteresowanym piłką i to jest ewidentny faul, nie ma znaczenia, czy się położy przed nim , stanie, czy go kopnie. To jest kryminał takie sędziowanie !!!