Arthur musi jeszcze poczekać na wyjazd do Londynu

Arthur Melo
Arthur Melo Pressfocus

Wkrótce Juventus opuści Arthur Melo. Agent Brazylijczyka dopełnił już nawet większość formalności. Na ostatnim spotkaniu w Londynie doszło jednak do małych komplikacji. Arsenal naciska na półroczne wypożyczenie, ale nie chce w pełni opłacić wynagrodzenia 25-latka. Na taki ruch nie godzi się Stara Dama, dlatego finalizacja całej operacji jeszcze trochę potrwa.

  • Arthur Melo nie jest w planach Juve na ten sezon
  • Piłkarz chciałby spróbować swoich sił w Arsenalu
  • Kanonierzy prowadzą zaawansowane rozmowy ze Starą Damą, ale jak dotąd nie zostało osiągnięte porozumienie

Arthur powoli zwalnia miejsce w kadrze Juve

Arthur Melo nie spełnia powierzonych w nim oczekiwań. Juventus zapłacił FC Barcelonie aż 76 mln euro za usługi pomocnika, który jak dotąd rozegrał zaledwie 2,300 minut od 2020 r. Jego statystyki również są rozczarowujące, bo na koncie ma jedynie gola i asystę w koszulce Bianconerich.

Jednak znalazło się awaryjne wyjście dla szefów z Piemontu. Arsenal jest zdeterminowany, aby wypożyczyć 25-latka w zimowym okienku. Mikel Arteta potrzebuje Arthura w środku pola, dlatego Brazylijczyk w końcu dostanie więcej szans na grę.

Według Fabrizio Romano agent zawodnika miał załatwić w środę (19 stycznia) resztę papierkowych spraw w Londynie. Na spotkaniu okazało się, że Juventus ma drobne zastrzeżenia do propozycji z Arsenalu, stąd finalizacja transferu może się wydłużyć nawet do końca stycznia. Chodzi o zarobki Arthura. Gracz inkasuje potężną tygodniówkę we Włoszech, dlatego Kanonierzy chcą podzielić wydatki.

Negocjacje wciąż trwają, jednak Juventus i tak planuje puścić Brazylijczyka na wypożyczenie, ponieważ teraz nie znajduje się w planach Allegriego. Jeżeli rozmowy utkną w martwym punkcie, sytuacje zapewne spróbuje wykorzystać Newcastle.

Czytaj więcej: Krzysztof Piątek musiał zagrać all in. Ale to najlepsze all in, jakie mogło mu się zdarzyć

Komentarze