Allegri na razie może spać spokojnie, Juventus nie planuje radykalnych kroków

Massimiliano Allegri
Massimiliano Allegri fot. PressFocus

Massimiliano Allegrri nie ma w ostatnim czasie zbyt wielu powodów do radości jako trener Juventusu. Doświadczony szkoleniowiec w kluczowych spotkaniach zwykle ponosił porażkę. Tak było przeciwko PSG (1:2), Benfice (1:2) i z Milanem (0:2). La Gazzetta dello Sport przekonuje jednak, że Włoch nie musi się obawiać o przyszłość w klubie z Turynu przynajmniej do końca roku.

  • Massimiliano Allegri ma mnóstwo powodów do niezadowolenia w ostatnim czasie
  • La Gazzetta dello Sport przekonuje, że 55-latek nie musi obawiać się o swoją przyszłość w klubie
  • Włoch co najmniej do końca roku nie zostanie zwolniony z Juve

Allegri na razie bezpieczny

Massimiliano Allegri trafił do Juventusu latem minionego roku. 55-latek miał być gwarancją powrotu Starej Damy na szczyt. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla Włocha. Juve pod wodzą trenera urodzonego w Livorno ledwie wywalczyło awans do Ligi Mistrzów, a na starcie trwającego sezonu Serie A jest bliżej środka ligowej tabeli, niż pierwszego miejsca.

Dziennikarka Fabiana della Valle na łamach La Gazzetta dello Sport przekonuje natomiast, że władze Juventusu i Allegri są zgodni w opinii, że większość zawodników w zespole prezentuje się znacznie poniżej oczekiwań. Tym samym włoski trener mimo różnych medialnych spekulacji może być spokojny o swoją posadę.

Zobacz także:

Juventus nie chce zwolnić Allegriego w październiku, czy listopadzie ze względu na dużo rekompensatę finansową w przypadku wcześniejszego zerwania kontraktu z włoskim klubem. Jasne jest jednak, że aktualny trener turyńczyków musi poprawić sytuację dowodzonej przez siebie drużyny zarówno w Lidze Mistrzów, jak i Serie A.

Stara Dama po rozegraniu dziewięciu kolejek ligowych plasuje się na ósmym miejscu w tabeli ligi włoskiej z 13 punktami. Tymczasem w Champions League turyńczycy zajmują trzecie miejsce w swojej grupie za PSG i Benfiką, tracąc do tych ekip cztery punkty.

Czytaj więcej: Milan – Juventus: Tomori i Brahim Diaz załatwili sprawę [WIDEO]

Komentarze

Comments 2 comments