Agnelli uderzył w FIFA i UEFA. “Rządzą naszymi prawami”

Andrea Agnelli
Andrea Agnelli fot. PressFocus

Prezydent Juventusu Andrea Agnelli to jedna z tych osób, która stoi na czele Superligi. Projekt został co prawda zawieszony. Niemniej nie można wykluczyć, że w przyszłości zostanie wyciągnięty z szuflady. Tymczasem na łamach włoskich mediów ciekawych wypowiedzi udzielił prezydent Starej Damy. 45-latek zaatakował między innymi UEFA i FIFA, a ponadto wytłumaczył powody utworzenia Superligi.

Walka o młodego widza

Prezydent Juventusu Andrea Agnelii w powszechnej opinii skompromitował się, bo kolejni współtwórcy nowych rozgrywek wycofują się z projektu. Sternik Bianconerich pozwolił sobie jednak na wyjaśnienie powodów, które stały za tym, aby stworzyć nowy forma.

– Młodzi ludzie chcą oglądać ważne wydarzenia. Nie są tak przywiązani do krajowych rozgrywek, jak poprzednie pokolenia, w tym moje. Jedna trzecia kibiców na całym świecie śledzi kluby, który wchodzą w skład Superligi. 10 procent kibiców podąża za piłkarzami, a nie klubami. Niepokojące jest z kolei to, że osoby między 16 a 24 rokiem życia w ogóle nie interesują się piłką nożną. Superliga stymuluje to, co młodzi ludzie robią na platformach cyfrowych, rywalizując w takich grach jak Call od Duty, FIFĘ, czy Fortinite’a – mówił 45-latek.

– Piłka nożna przeżywa ogromny kryzys, który dotyka nowe pokolenia, a pandemia przyspieszyła ten proces. Nie boimy się izolacji. O wiele bardziej boję się monopolu, który uniemożliwia klubom i zawodnikom korzystanie z wolności wynikającej z Traktatu UE. Musimy wyjść z niego. Ufamy naszej inicjatywie i wierzymy, że w krótkim okresie odniesie ona sukces. Dialog z instytucjami europejskimi jest otwarty, korzystamy z wolności, jaką daje traktat UE – mówił Agnelli.

UEFA i FIFA rządzą prawami

– Napisaliśmy list do prezydentów FIFA i UEFA, aby rozpocząć dialog. Superliga ma się rozwijać. Jeśli nam coś zaoferują, ocenimy to. Od prawie dziesięciu lat pracuję w międzynarodowych instytucjach sportowych, które kontrolują różne rozgrywki, mając de facto monopol, bez ponoszenia żadnego ryzyka gospodarczego – przekonywał Włoch.

– Kluby są jedynymi, które stoją w obliczu ryzyka gospodarczego. Nie mogłem sprawić, by przedstawiciele UEFA zrozumieli, jak wysokie jest ryzyko finansowe dla klubów, które generują wartość dla wszystkich interesantów piłki nożnej. Może po prostu nigdy nie chcieli tego zrozumieć. Postaramy się osiągnąć porozumienie z FIFA i UEFA. Myślę, że nie zrozumieli wpływu pandemii na świat piłki nożnej – rzekł Agnelli.

– UEFA zarządza naszymi prawami i sprzedaje je bez ryzyka gospodarczego. Jest z nami, a jednocześnie jest naszym przeciwnikiem. FIFA i UEFA osiągają duże zyski dzięki naszym zawodnikom. Te instytucje nie pomogły nam jednak w czasach kryzysu. Muszą wybrać, czy chcą być regulatorami, czy komercyjnymi organizatorami – przekazał sternik Starej Damy.

Komentarze

Comments 8 comments

Jak dobrze, że ci źli ludzie z Superligi nie zniszczyli piłki! Dzięki temu:
– FIFA zachwala dziś 6500 zgonów na cudownej budowie w Katarze
– UEFA ogłasza zmiany w FFP, w trosce o biednych i młodzież wprowadza większą swobodę inwestowania pieniędzy w kluby, aby pomóc zespołom takim jak Manchester City i PSG.
– Mundo Deportivo podaje, że UEFA zwyczajnie przekupiła angielskie kluby oferując im takie pieniądze jak Superliga. Jednocześnie oferta nie dotyczyła klubów hiszpańskich i włoskich, które UEFA uważa za szkodliwe dla europejskiej piłki.
Witajcie w nowym świecie!

No i zapomniałbym, w nowym lepszym świecie Liga Mistrzów zostanie zamieniona w tą złą superligę – powiększona do 36 zespołów w jednej grupie, z której nie da się spaść (co najmniej jedno z dodatkowych miejsc będzie dla klubów najwyżej w rankingu, którym nie udało się zakwalifikować). Szczakowianka i Znicz Pruszków znów, jak co roku, mogą marzyć o finale LM, chwała dla UEFY.

Ja się z nim zgadzam, UEFA i FIFA to pasożytnicze organizacje mafinje, Uefa traktuje kluby jak stręczyciel i ciemiężyciel a ich wkład w produkt którym handlują to przyklejenie swojego logo Uefa do tego co robią kluby, zero ryzyka i odpowiedzialności a maksimum zysku jako zarządca niewolników, jak niewolnicy zaczynają rebelię to się ich smaga batem.

“Niepokojące jest z kolei to, że osoby między 16 a 24 rokiem życia w ogóle nie interesują się piłką nożną.”

W Europie na pewno. W Azji, Afryce chyba nie bo przecież rynek piłkarski ciągle rośnie.
Nastolatkowie ogólnie śledzeniem zawodowego sportu się nie zajmują. Odmieniana od wszystkich przypadków NBA notuje gigantyczne spadki oglądalności. Gry komputerowe, rap, imprezy, youtube, tiktok, streamerzy – to najmłodszych głównie kręci. Sport masowy zaczyna się przejadać.