Festiwal pięknych bramek w Mediolanie. Milan z oczekiwaną rehabilitacją

Piłkarze AC Milanu
Piłkarze AC Milanu Pressfocus

Po meczu z Dinamem Zagrzeb wreszcie zadowoleni mogli być kibice AC Milanu. Mistrz Włoch wygrał pewnie 3:1 z Dinamem Zagrzeb i wskoczył na pozycję lidera tabeli w grupie E. Trafienia dla Rossonerich zanotowali Giroud, Saelemaekers i Pobega.

  • Po bramce z rzutu karnego Milan prowadził do przerwy 1:0
  • W drugiej połowie bramki dołożyli jeszcze Saelemaekers i Pobega
  • Honorowego gola dla Dinama strzelił wyśmienicie spisujący się w tym sezonie Orsić

Rywale sami wyciągnęli pomocną dłoń

Pierwsze minuty meczu z Dinamem Zagrzeb dobitnie pokazały, że mistrz Chorwacji wcale nie będzie łatwym rywalem. Milan miał problemy z dostaniem się pod pole karne rywali i nie kreował zbyt wielu dogodnych sytuacji bramkowych. Oddali co prawda w pierwszych 45 minutach aż cztery celne uderzenia, ale żadne z nich nie było w stanie poważnie zagrozić Dominikowi Livakoviciowi. 

Słabo wyglądał Rafael Leao, a kompletnie nie widoczny był Olivier Giroud, który obserwował głównie jak piłka krąży między rywalami. Zaraz przed przerwą szczęście uśmiechnęło się nieco do gości. W polu karnym przewinienia dopuścił się Josip Sutalo, a sędzia zdecydował się odgwizdać jedenastkę. Na bramkę pewnie zamienił ją Giroud. Dzięki trafieniu Francuza gospodarze schodzili na przerwę w niezłych nastrojach.

Połowa obfita w bramki

Druga połowa spotkania rozpoczęła się od szybkiego ciosu ze strony gospodarzy. Dwie minuty po rozpoczęciu piłka trafiła na skrzydło do Rafaela Leao, który pomknął niemal do końcowej linii boiska i dośrodkował w pole karne. Futbolówka trafiła wprost na głowę Saelemaekersa, który potężnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi.

W 56 minucie fantastyczną akcję zespołową przeprowadziło Dinamo, dzięki której mogło cieszyć się z bramki kontaktowej. Piłkarze poklepali między sobą przed polem karnym, następnie futbolówka trafiła do Petkovicia, a ten mając dookoła siebie obrońców Milanu zagrał do niepilnowanego Orsicia. 29-latek nie miał problemów, żeby z bliskiej odległości pokonać Maignana.

W 67 minucie na placu gry zameldował się Pobega, który 10 minut później ustalił wynik spotkania na 3:1. Włoch wykorzystał dogranie Theo Hernandeza i mocnym uderzeniem, które po drodze odbiło się jeszcze od poprzeczki podwyższył wynik i uspokoił nieco kibiców Milanu. Gol na 3:1 wyraźnie ostudził zapał piłkarzy gości, którzy nie wykreowali sobie już żadnej okazji bramkowej w ostatnich 20 minutach tego spotkania. Milan wreszcie się przełamał i zanotował ważne trzy punkty.

Komentarze

Na temat “Festiwal pięknych bramek w Mediolanie. Milan z oczekiwaną rehabilitacją

Milan zrobił co miał zrobić, nie był to porywający mecz i momentami było męczenie buły na domiar tego nie udało się zachować czystego konta (piękna akcja Dinamo) już po raz kolejny w tym sezonie ale najważniejsze było to by pierwszy raz od 9lat wygrać mecz w LM na San Siro. Plan wykonany, teraz czas na resztę włoskich ekip. Ps. Milik już strzelił ależ forma!