REKLAMA
REKLAMA

Zmienne szczęście Polaków, klęska zespołu Glika

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: SerieA.pl  |  07.11.2020 19:57
Zmienne szczęście Polaków, klęska zespołu Glika

Bartosz Bereszyński  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Ze zmiennym szczęściem grali dzisiaj Polacy w Serie A. Cagliari Sebastiana Walukiewicza wygrało 2:0 z Sampdorią Bartosza Bereszyńskiego. 0:3 ze Spezią przegrało natomiast Benevento z Kamilem Glikiem wyjściowym składzie.

Cagliari Calcio - Sampdoria Genua


Sobota z rozgrywkami Serie A rozpoczęła się na Sardegna Arena, gdzie odbywał się mecz, który powinien zainteresować polskich kibiców. Cagliari Sebastiana Walukiewicza podejmowało bowiem Sampdorię Bartosza Bereszyńskiego. Zespoły te prezentowały dość podobny poziom sportowy, ale większe szanse na zwycięstwo miał jednak klub z Genui.

W pierwszych kilkunastu minutach tego spotkania, Sampdoria próbowała prowadzić grę, utrzymując się dłużej przy piłce. Groźniejsze sytuacje miało jednak nastawione na grę z kontrataku Cagliari. W szóstej minucie goście mogli objąć prowadzenie, gdy Adam Ounas dośrodkował na pole karne, a głową uderzał Joao Pedro. Brazylijczyk trafił jednak tylko w poprzeczkę.

Piłkarzom z Genui nie można było odmówić zaangażowania, ale brakowało im precyzji. Bardzo często ich podania i strzały były blokowane, między innymi przez Sebastiana Walukiewicza. Od 40. minuty gości mieli utrudnione zadanie, ponieważ grali w osłabieniu. Tommaso Augello sfaulował wychodzącego na wolną pozycję Nahitana Nandeza, co nie umknęło uwadze arbitra. Giovanni Ayroldi początkowo pokazał początkowo tylko żółtą kartkę, ale po obejrzeniu powtórek zmienił decyzję i nakazał Augello natychmiastowe zejście do szatni.

Sampdoria nie ustrzegła się błędów również na początku drugiej połowy, gdy Lorenzo Tonelli sfaulował w polu karnym Joao Pedro. Do piłki podszedł sam poszkodowany, który uderzył skutecznie w lewy dolny róg bramki.

Cagliari nie zamierzało się zatrzymać i konsekwentnie dążyło do strzelenia drugiego gola. Ta szuka udała im się w 69. minucie, gdy Giovanni Simeone zagrał świetne otwierające podanie do Nandeza, który ruszył do przodu, minął rywali i umieścił piłkę w prawy dolnym rogu bramki. W 78. minucie gospodarze trafili do siatki po raz trzeci, konkretnie zrobił to Riccardo Sottil, ale arbiter miał wątpliwości. Giovanni Ayroldi po konsultacji z systemem VAR anulował gola i ostatecznie rezultat 2:0 dla zespołu z Sardynii już się nie zmienił.

Po przerwie reprezentacyjnej Cagliari uda się na Allianz Stadium, gdzie zmierzy się z Juventusem. Z kolei Sampdoria podejmie u siebie Bolognę.



Benevento Calcio - Spezia Calcio


O 18:00 na murawę wyszedł inny obrońca naszej reprezentacji - Kamil Glik. Benevento z Polakiem w wyjściowym składzie rywalizowało ze Spezią. Nadrzędnym celem tych drużyn było utrzymanie w Serie A, dlatego trzy punkty w tej konfrontacji były istotne.

Spotkanie na Stadio Ciro Vigorito rozpoczęło się z kilkuminutowym opóźnieniem, ponieważ nie działał system VAR. Na początku nie funkcjonowała także gra gospodarzy, którzy na początku mieli przewagę w posiadaniu piłki, ale wraz z upływem czasu były tylko gorzej. Spezia stwarzała sytuacje strzeleckie, a w 29. minucie objęła prowadzenie 1:0. Salvador Ferrer dośrodkował na pole karne, a tam wbiegł Salvador Ferrer, który uderzył świetnie tuz pod poprzeczkę. To był jedyny gol w pierwszej połowie.

Po przerwie sytuacja nie zmieniła się, a goście strzelali kolejne gole. W 65. minucie Emmanuel Gyasi wbiegł efektownie w pole karne i zagrał świetne podanie do kolegi z zespołu. M'Bala Nzola strzelił precyzyjnie w lewy róg bramki. Pięć minut później ten sam gracz ustalił wynik meczu wykorzystując zamieszanie w szesnastce i pokonując bramkarza.

W następnej kolejce Benevento zagra na wyjeździe z Fiorentiną. Spezia będzie miała trudne zadanie, ponieważ podejmie u siebie Atalantę.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

buzerantxD | 07.11.2020 21:27

Super ze Benevento przewalilo.

Rafalski687 | 07.11.2020 21:42

Benevento dało po całości. To mógł być idealny mecz na przełamanie, a okazał się kolejnym gwoździem do trumny.

Fan_Tulipan | 08.11.2020 11:05

W kontekście wzmocnień Benevento pisano o kilku solidnych i znanych zawodnikach, a tak naprawdę oprócz mającego najlepsze lata za sobą i cieniującego Glika nikt konkretny nie przyszedł.
Jeżeli nic się nie zmieni to obok Crotone i jeszcze jakiś 2/3 ekip Benevento będzie w gronie zespołów walczących o uniknięcie spadku.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy