REKLAMA
REKLAMA

LE: Milan z zaciągniętym ręcznym dopiął swego

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  22.10.2020 23:01
LE: Milan z zaciągniętym ręcznym dopiął swego

Stefano Pioli  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
AC Milan przełamał swoją niemoc na Celtic Parc, wygrywając z Celtikiem FC 3:1 w meczu pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Europy. W drugim czwartkowym starciu grupy H zawodnicy Lille OSC pewnie pokonali w delegacji Spartę Praga 4:1. Dodajmy, że czeski team od 23 minuty grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Ladislava Krejciego.

AC Milan do czwartkowej batalii z mistrzami Szkocji przystępował, mając dwa cele. Pierwszym było kontynuowanie serii spotkań bez porażki, a drugim udane rozpoczęcie zmagań w swojej grupie. Ekipa z Glasgow bez Patryka Klimali w wyjściowym składzie chciała się natomiast zrehabilitować za przegrane Old Firm Derby.

Rossoneri w pierwszej części gry nie zachwycili, ale i tak wykonali swoją pracę tak, jak należy. O ile w 2018 roku ekipa z Lombardii męczyła się z Dudelange, to dzisiaj Czerwono-czarni w żadnym stopniu nie przypominają tamtej ekipy. W konfrontacji na Celtic Park mediolańczycy już w pierwszych trzech kwadransach gry zdobyli dwie bramki.

Pierwszy gol w spotkaniu padł w 14. minucie, gdy do siatki trafił Rade Krunić, który wykorzystał centrę Samu Castillejo. Bośniak oddał strzał głową, zmuszając do kapitulacji Vasilisa Barkasa. Na tym jednak Milan nie poprzestał. Bramkę na 2:0 zdobył Brahim Diaz. Hiszpan wykorzystał podanie od Theo Hernandeza, poradził sobie z dwoma przeciwnikami, a następnie oddał strzał z prawej nogi, notując swoje drugie trafienie w tej kampanii, licząc wszystkie rozgrywki.

Po zmianie stron mistrz Szkocji po wprowadzonych przez Neila Lennona roszadach w składzie prezentował się znacznie lepiej, co skutkowało tym, że Celtic zaliczył kontaktowe trafienie autorstwa Mohameda Elyounoussiego. Norweg uderzeniem głową pokonał Gigi Donnarummę. To było jednak wszystko, na co było stać Celtic w czwartkowy wieczór. Dodajmy, że od 78 minuty na boisku obecny był Patryk Klimala, który jednak nie wyróżnił się niczym specjalnym.

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się wynikiem 2:1 dla gości, to wynik spotkania ustalił Jens Hauge, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem rywali. Tym samym ekipa z Lombardii przedłużyła swoją serię meczów bez porażki, wygrywając swoje spotkanie 3:1.



Lille OSC do potyczki z ekipą ze stolicy Czech przystępowało w roli zdecydowanego faworyta, będąc liderem rozgrywek Ligue 1 po rozegraniu siedmiu meczów. Ekipa Christophe'a Galtiera pozostawiła zatem za swoimi plecami Paris Saint-Germain, mając nad aktualnymi mistrzami Francji przewagę dwóch punktów.

Sytuacja gospodarzy skomplikowała się od 23 minuty, gdyż za przepychanie czerwoną kartką ukarany został Ladislav Krejci. Taki stan rzeczy sprawił, że ekipa z Francji wzięła się solidniej do pracy, chcąc wykorzystać grę w przewadze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wynik meczu został otwarty tuż przed końcem pierwszej połowy, gdy kapitalnym trafieniem z dystansu popisał się Yusuf Yazici, który uderzeniem z lewej nogi "zerwał pajęczynę" z bramki rywali.

Po zmianie stron gospodarze, mimo gry w zdekompletowanym składzie, zdołali doprowadzić do wyrównania, co było efektem trafienia Borka Dockala, który po strzale głową pokonał golkipera francuskiego teamu. Strata gola przez Lille podziałała na ten zespół jak woda na młyn. Tym samym 13 minut później swoją drugą bramkę w meczu zdobył Turek Yazici, kierując futbolówkę do siatki po uderzeniu głową.

Tymczasem w 66. minucie prowadzenie na 3:1 dla drużyny z Francji podwyższył Jonathan Ikone, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem rywali. Kwadrans przed końcem meczu jego wynik ustalił ten, który zaczął strzelenie na Generali Ceska pojistovna Arena, czyli Yusuf Yazici, wykorzystując błąd jednego z rywali. Przedstawiciel Ligue 1 wygrał zatem swoje spotkanie 4:1.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

NewMaldini | 22.10.2020 23:03

Mieliśmy wygrać niskim nakładem sił i to się udało. W pierwszej połowie łatwo wypunktowaliśmy Celtic. W drugiej stanęliśmy i praktycznie przestaliśmy biegać. Ewidentnie nie chcieliśmy się zmęczyć.
Tak czy inaczej, mecz bez większych emocji. Piękna akcja naszych młodziaków w końcówce i premierowe trafienie Hauge. To może być nasza kolejna perełka.

Słaby debiut Dalota. Przy takiej formie Calabrii nie będzie miał wielu okazji okazji do gry.

Plan wykonany w 100%.

Ok_ok | 22.10.2020 23:06

Niemoc? Milan ostatnio wygrał tam 0-3,wiec nie wiem o co chodzi w pierwszy zdaniu artykułu. Jest wygrana, zapominamy i jedziemy dalej

nadgnity | 22.10.2020 23:10

Słaby mecz Dalota? To chyba inny mecz oglądałem. Słabo to zagrał Tonali.

pochmurny | 22.10.2020 23:16

Milan nawet przyjemnie się ogląda. Fajerwerków nie ma, ale każdy zawodnik wie co ma robić na murawie. Widać, że epicka wiktoria z el. LE  scementowała tę ekipę i życzę im LM w przyszłym sezonie.

Deyna1947 | 22.10.2020 23:17

NewMadini w przedmeczowej odprawie do zawodników Milanu dał im nakaz wywalczenia 3 punktów jak najmniejszym nakładem sił. Zawodnicy Milanu dostosowali się do nakazu NewMadiniego i wygrali na stojąco.Tak na poważnie to mecz na żenująco słabym poziomie ten cały Tonalli słabiutko jak na razie podobnie jak Dalot który w United nawet na ławkę się nie łapał.

pochmurny | 22.10.2020 23:30

Czy ten mecz był na słabym poziomie? Na pewno na wyższym niż wczorajszy "hit" Inter - Borussia. Tam to można było sobie włosy rwać z głowy.
Celtic grał bardzo ambitnie, ale dość szybka bramka ostudziła ich zapał. Było trochę nerwów w końcówce: Hauge i Saelemaekers powinni wejść wcześniej. Milan gra dość intensywnie, Ibra nie biega (reszta musi nadrabiać) - po 60 min. zawsze będą problemy. W tych okolicach (60-70 min) muszą być co najmniej 3 zmiany by utrzymać poziom. Tonali nie tak źle. Np. bardzo ładnie wyszedł spod pressingu w drugiej połowie gdy Christie zobaczył żółtą. Kessie i Bennacer też dość długo się wdrażali.

paolo3 | 22.10.2020 23:41

Mecz z gatunku tych, które trzeba wygrać ale jednocześnie zostawić siły na kolejny. Milan po derbach i przed ciężkim meczem z Romą, trzeba było to dobrze rozegrać. Na minus niestety wciąż Tonali ale nie ma co gościa skreślać, ma czas i na szczęście środek pola nie wymaga natychmiastowego wdrożenia wychowanka Bresci. Castillejo mimo asysty znów Lipton, wciąż formy z zeszłego sezonu szuka Hernandez. Ale na plus pozostali młodzi: Diaz i wchodzący z ławki Saelemakers z Hauge (dla całej Norwegii ta jego bramka to pewnie news of the week). 21 mecz z rzędu bez porażki i to się liczy, Forza Milan!

paolo3 | 22.10.2020 23:49

Zapomniałbym dodać największy plus czyli kolejny raz praktycznie bezbłędny profesor Simon Kjaer, ten transfer w roku 2020 udał nam się najbardziej :)

Deyna1947 | 22.10.2020 23:50

@pochmurny  Milan to wygrał gdyż Celtic prezentuje się fatalnie a Rossoneri mają w składzie lepszych piłkarzy. Przy  lepszym przeciwniku by to nie przeszło, co do Tonalliego  to dalej będę się upierał że bardzo słabo zagrał miał mnóstwo strat i niedokładnych podań,być może gra dla Milanu to jeszcze za wysokie progi dla niego.

pochmurny | 22.10.2020 23:58

paolo3 | 22.10.2020 23:49

Ibra i Kjaer to najlepsze transfery w erze, o ironio, nowego młodego Milanu. Myślę, że to powinno dać włodarzom do myślenia, że bez doświadczenia ani rusz i by z tym odmładzaniem nie przesadzili.

Fan_SerieA | 23.10.2020 06:54

Tonali cienki jak siki pająka. Natomiast ktoś ostatnio pisał jak to Ibra nie biega w wieku prawie 40 lat. Tu był doskonały przykład masa strat Szweda i tylko irytacja bo koledzy podają mu na dobieg a "Bóg futbolu" nie może biegać.

Baresi | 23.10.2020 08:58

Pewne zwycięstwo, osiągnięte niewielkim nakładem sił, pograli młodzi, żadnych kontuzji. Bajeczka...
Milan gra wreszcie mądra piłkę, jak trzeba docisnąć to atakuje, jak trzeba oszczędzać siły, zabija mecz. Pioli na razie dobrą robotę tu odwala, nie jest to może trener na lata, ale na tu i teraz wydaje się, że ma swoje 5 min.

_tripletta_ | 23.10.2020 15:38

3 strzały przez cały mecz i 3 gole Milanu.
Szacun

MateuszDabrowsk | 23.10.2020 18:04

Najważniejsze 3 pkt.
Karawana jedzie dalej



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy