REKLAMA
REKLAMA

Zabójcze trzy kwadranse w Neapolu

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: SerieA.pl  |  17.10.2020 16:53
Zabójcze trzy kwadranse w Neapolu

Hirving Lozano  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarze Napoli znaleźli sposób na ofensywę Atalanty Bergamo, z kolei podopiecznym Gian Piero Gasperiniego to się nie udało. W efekcie jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań 4. kolejki Serie A zakończyło się wysoką wygraną 4:1 (4:0) zespołu prowadzonego przez Gennaro Gattuso.

Obie drużyny w dotychczas rozegranych spotkaniach potwierdziły, że doskonale czują się w ofensywie. Napoli zaaplikowało łącznie osiem bramek rywalom w pojedynkach z Napoli i Parmą, z kolei Atalanta mogła się pochwalić 13 zdobytymi golami w trzech meczach przeciwko Torino, Lazio i Cagliari. Mogliśmy więc być pewni, że w sobotnie popołudnie na Stadio San Paolo bramek nie zabraknie.

Atalanta rozbita przez rozpędzone Napoli


Od pierwszych minut spotkanie toczyło się pod dyktando podopiecznych Gennaro Gattuso, którzy z zaskakującą łatwością radzili sobie z piłkarzami nieobliczalnej Atalanty. Drużyna Gian Piero Gasperiniego w pierwszej odsłonie meczu była zupełnie bezradna i nie potrafiła w żaden sposób przeciwstawić się coraz mocniej napędzającej się drużynie Napoli.

Gospodarze od początku meczu konsekwentnie szukali okazji do objęcia prowadzenia. Worek z bramkami rozwiązali w 23. minucie. Po zagraniu z prawej strony pola karnego i nieskutecznej interwencji bramkarza gości, piłka trafiła pod nogi ustawionego przed bramką Hirvinga Lozano, który skierował ją z bliska do siatki.

Cztery minuty później reprezentant Meksyku po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Tym razem Lozano wykorzystał dużą przestrzeń, którą pozostawili mu w okolicy szesnastego metra obrońcy Atalanty i popisał się precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku. Asystę w tej sytuacji na swoje konto zapisał Dries Mertens.

Walec z Neapolu dopiero się jednak rozpędzał. W 30. minucie golkiper gości po raz trzeci musiał wyciągać piłkę z siatki, tym razem po mocnym strzale Matteo Politano z dystansu. Tuż przed przerwą Napoli podwyższyło na 4:0. Swój bardzo dobry występ w pierwszej połowie wpisaniem się na listę strzelców okrasił Victor Osimhen, który pokonał Marco Sportiello płaskim uderzeniem zza pola karnego.

Druga połowa pod kontrolą


Po przerwie Napoli nie forsowało już tempa i pewnie kontrolowało wydarzenia na boisku. Gospodarze musieli być jednak bardzo uważni, bowiem Atalanta Bergamo już nie raz udowodniła, że potrafi wychodzić nawet z największych opresji. Tym razem jednak drużyna Gian Piero Gasperiniego była bezradna.

Gościom udało się zdobyć tylko jednego, honorowego gola w 69. minucie. Sytuację sam na sam po szybkim kontrataku wykorzystał Sam Lammers, który dołączył do drużyny podczas letniego okna transferowego.

Napoli odniosło tym samym kolejne pewne zwycięstwo. Fani drużyny ze Stadio San Paolo mogą jedynie żałować, że ich drużyna przed przerwą na mecze reprezentacji nie pojawiła się w Turynie, ponieważ prezentowana przez nią forma uprawniała do myślenia o pokonaniu Juventusu.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

MarseilleFan | 17.10.2020 16:59

Wynik dla mnie mocno zaskakujący, ale po statystykach widzę że raczej zasłużony. Piękne bramki. Może ktoś kto oglądał mecz powie jak zagrał Bakayoko? Kto się dziś wyróżniał?

Italia00 | 17.10.2020 17:00

Napoli w pierwszej połowie wygrałoby dziś z każdym. Zagrali świetnie, aczkolwiek trzeba dodać, że obrona Atalanty to raczej dziś bardziej w okolicach Serie B niż najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech.

Tym bardziej szkoda tego meczu Juve - Napoli bo widowisko mogło być doskonałe.

BOYSSAN | 17.10.2020 17:02

Ależ Napoli pozamiatalo Bergamo.

pochmurny | 17.10.2020 17:09

Zupełnie niepotrzebna były ta obstrukcja przed przerwą reprezentacyjną, Napoli było i jest w dobrej formie i mogło w Turynie osiągnąć korzystny rezultat, ale widać niechęć czy wręcz nienawiść momentami przyćmiewa zdrowy rozsądek.

Calcio99 | 17.10.2020 17:10

I tym sposobem chociaż na chwilę zostaliśmy liderem bez gry ;) Forza ACM

Fan_Tulipan | 17.10.2020 17:19

Napoli dziś w pięknym stylu zmiażdżyło Atalantę.
W pierwszej połowie drużyna z Bergamo nie istniała. Napoli zagrało perfekcyjnie.
Druga połowa to kontrolowanie meczu i mały wypadek przy pracy.

Dziś Napoli bez słabych ogniw. Trudno kogokolwiek wyróżnić lub skrytykować. Tytaniczna praca Osimhena, Bakayoko zawsze na miejscu jakby grał w Neapolu 3 sezon, Lozano szybkość, precyzja, Politano dynamika, rozmach, ..., itd., itd.
SSC w galowej "11" plus 3-4 zawodników to mocna ekipa. Brawo za dzisiejsze spotkanie. Oby tak dalej.
Nie przepadam za Atalantą dlatego dzisiejsze miny Papu Gomeza oraz zadufanego i chamskiego Gasperiniego bezcenne. Atalanta dostała konkretnego szpica w tyłek.

Brawo Napoli!

slavoy | 17.10.2020 17:27

Jak można nie przepadać za Atalanta..

Fan_SerieA | 17.10.2020 17:28

MarseilleFan
Bakayoko gral świetnie i będzie wielkim wzmocnieniem drugiej linii Napoli. Natomiast największymi wygranymi są Osimhen i genialny Lozano, który gra tak jak w reprezentacji na MŚ.

OTrack | 17.10.2020 17:48

Oj beda baty w Atalancie w LM. Z taka defensywa moga miec problem, by chociaz zblizyc sie do osiagniec z ubieglego sezonu. Juz nie beda tacy nieobliczalni. Dlatego uwazam, ze w ofensywie takze nie beda tak bramkostrzelni.

xxBANGxx | 17.10.2020 18:15

Trzeba przyznać, że Napoli wyglądało fantastycznie. Osimhen będzie wielki, a Lozano po słabym sezonie wraca na właściwie tory i zaczyna grać na miarę potencjału. Meksykanin jest świetny, co tu dużo mówić. Atalanta została rozbita, jedyny plus w drużynie gości to powrót Ilicicia, któremu życzę jak najlepiej.

dalmare | 17.10.2020 23:51

Ofensywni, zespołowi, techniczni, dojrzałość w akcjach, żadnego problemu gdy trzeba zastąpić nieobecnych podstawowych. Wbrew życzeniom spod zapowiedzi meczu by "Atalanta zmiotła ich z powierzchni ziemi" wyjaśniają zakresy kompetencji.

xxBANGxx | 18.10.2020 00:18

dalmare
Rozumiesz, że bijesz do mnie, ale akurat tamten wpis był życzeniowy, wiadomo z jakich względów. ADL to prawdziwy rak tego zespołu, a patrząc na formę Napoli i obecną formę Juventusu, to być może Twój klub stracił wielką szansę na to, aby ten Juventus pokonać w Turynie. Peszek. :)



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
24.10 12:52