REKLAMA
REKLAMA

Mizerne Atletico. Madrycka drużyna znów gubi punkty

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  03.10.2020 18:00
Mizerne Atletico. Madrycka drużyna znów gubi punkty

Diego Simeone  |  fot. Razvan Pasarica / Sport Pictures

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Atletico Madrytu w drugim ligowym meczu z rzędu nie zdobyło nawet gola. Los Rojiblancos zremisowali w sobotę popołudniu na własnym boisku z Villarrealem. Diego Simeone ma nad czym myśleć, bo jego drużyna w zasadzie nie niepokoiła bramkarza rywali.

Los Rojiblancos wygrali co prawda na inaugurację nowego sezonu La Liga z Granadą 6:1, ale w drugiej kolejce zgubili punkty na boisku Hueski. Wszyscy zastanawiali się więc, którą wersję Los Rojiblancos obejrzymy w sobotę przeciwko Villarrealowi. Żółte Łodzie Podwodne przystępowały do tego pojedynku podbudowane rozbiciem Deportivo Alaves. O tym, że drużyna ta ma swoje wady i że można je wykorzystać udowodniła jednak wcześniej Barcelona, rozbijając ją aż 4:0.

Sobotni mecz był toczony głównie pod dyktando gospodarzy. Cóż jednak z tego, skoro nie stwarzali oni większego zagrożenia pod bramką, a gdy już dochodzili do sytuacji strzeleckich, to brakowało im precyzji.

Atletico bez pomysłu w ofensywie


Więcej zagrożenia pod bramką rywali stworzył w pierwszej odsłonie Villarreal. W 19. minucie Jana Oblaka próbował zaskoczyć uderzeniem z dystansu Mario Gaspar. Golkiper Atletico był jednak czujny i przeniósł piłkę nad poprzeczkę.

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Bramkarz Villarrealu, Asenjo nie był zmuszony do żadnej trudnej interwencji i zachował czyste konto. Solidnie w barwach gości spisywał się zwłaszcza Gerard Moreno, nad którego grą rozpływali się komentatorzy w Hiszpanii. Było to jednak zbyt mało, by przechylić szalę zwycięstwa nad korzyść gości. Być może Villarreal popełnił błąd, że widząc tak mizernie spisujące się Atletico nie zaryzykował, grając bardziej ofensywnie.

W trzech pierwszych meczach nowego sezonu La Liga Atetico zdobyło pięć punktów. Niepokoi zwłaszcza fakt, że w dwóch ostatnich spotkaniach madrycka ekipa nie zdołała strzelić nawet jednego gola. 18 października czeka ją wyjazd na pojedynek z Celtą Vigo.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 11 komentarzy

liquidator | 03.10.2020 18:09

gdzie jest ten susz czy jak mu tam? Aupa atleti itd. jedna jaskółka wiosny nie czyni, od lat konsekwentnie na 0 z przodu

d3mentor | 03.10.2020 18:13

Kolejny mecz, w którym Atletico wali głową w mur, tutaj nawet zmiany niewiele pomogły, bo o ile w poprzednim meczu, po tym zabiegu udało się Huesce mocno przycisnąć i rywal był w ostatnich kilkunastu minutach na deskach, tak tutaj Villareal nie dał się zamknąć na dobre.
Carasco jedyny jasnym punktem w ataku, słaby mecz Suareza, który był dziś bez wsparcia, skutecznie podwajany Felix właściwie wyłączony z gry, w drugiej połowie kompletnie nie istniał, a Costa zablokowany przez obronę.
Najlepiej męczarnie Atleti obrazuje statystyka, pierwsza połowa bez celnego strzału na bramkę, w drugiej też takiego nie uświadczyłem.
Granada chyba trochę podkoloryzowała formę drużyny z Madrytu.
Fajny meczyk Moreno, oglądanie go to była duża przyjemność.

szuszu | 03.10.2020 20:24

No szkoda że nie wykorzystaliśmy sytuacji w dzisiejszym meczu. To nie jest tak że mizerne jest Atlético... Widać było pressing a i przeciwnik trudny był. Diego Costa fenomenalnie dzisiaj grał co niektórzy już mu zarzucają z powodu wieku lichą grę...ta... XD Czasem remis dobry niż przegrana. Moim zdaniem dobrze dzisiaj grali Atléti bo poziom drużyn widać na wysokim "C" a Szanowna Redakcja widać jest stronnicza od jakiegoś czasu i jest mało obiektywna. A za niedługo będziecie chwalić Atléti XD XD XD

AmadeuszDonaldo | 03.10.2020 20:37

Z powodu tego wirusa, szkoły przestały chyba już w ogóle uczyć...

szuszu | 03.10.2020 21:10

Mizerny jest jak narazie portal primeradivision.pl ponieważ jeden z ostatnich dowiaduje się o informacjach i to nie zawsze sprawdzonych. A swoją drogą ten kto jest prawdziwym kibicem będzie na dobre i złe ze swoją ulubioną drużyną bez względu na kiepskie artykuły. To dopiero początek ligowych rozgrywek a już mówi się i kiepskiej drużynie. Poczekajmy na koniec sezonu... wtedy zobaczymy kto kiepski będzie a nie teraz.... AÚPA ATLÉTI!!!

dalmare | 03.10.2020 21:40

Zamurowani. Villarreal- dawno nie widziałam tak perfekcyjnej murarki: blokowane były podania, centry, strzały (33 wyczyszczenia, 22 wślizgi, 6 bl.strz), natomiast Atleti dopuścili do 2ch bronionych strzałów ich pr. obr Mario Gaspara. Całość czasu meczu była wypełniona najintensywniejszą walką by odebrać piłkę i móc atakować, w końcówce korpus/korpus i nawet wręcz.
Nie był to mecz napastników, po stronie Atletich najlepszy Thomas. Wkład Suareza, Felixa w meczu tego typu nieistniejący, póżno wprowadzeni Carrasco, Llorente włączeni w wyszarpywanie piłki.
Przed Atletico wiele meczów w tym typie, podczas gdy Felix potrzebuje trochę przestrzeni, forma Costy minęła a Suarez nie uprawia takiej gry. Natomiast gra ją w najlepsze Gerard Moreno.
---
News: "...może Villarreal popełnił błąd, że widząc tak mizernie spisujące się Atletico nie zaryzykował, grając bardziej ofensywnie..."-  Gdyby ta ostryga się otworzyła nie wywieżliby punktu.

R_R | 03.10.2020 23:23



  Nie mamy patentu na wyrównaną grę z Barceloną, ale z Atletico już tak i forma czy dyspozycja dnia nie ma tu znaczenia. Po tym co pokazało Atletico z Granadą, to miałem małe obawy, szczególnie że średnio grająca Barcelona strzeliła nam 4 gole. Na małym strachu jednak skończyło się. ;-)

dalmare | 03.10.2020 23:55

R_R,  Villarreal zagral przedtem 4 mecze których nie znam, domyślam się że mógł grać w nich w różny sposób; jesteś właściwą osobą by odpowiedzieć czy rzeczywiście zagrali dziś hermetycznie czy też to odbiór subiektywny (wydawało mi się że Atleti gryżli ziemię), i czy widać zmianę trenera.

Ermac | 04.10.2020 00:26

@R_R

Z Barcą w pierwszej połowie Villarreal próbował grać otwartą piłkę, nie wyszło tak jak powinno, w wyniku czego zawodnicy Blaugrany mieli sporo miejsca, woda na młyn gospodarzy.
W meczu z Atletico Emery to skorygował, skupił się na obronie, ale przede wszystkim wola walki samych zawodników, tego w meczu z Barceloną trochę zabrakło.

RomeluKaku | 04.10.2020 02:09

Los conchitas esta qui,Atletico de Madri!Es el cholo con el fuego,arhentinian gaio negro.Esta furia mes cupones,rojiblancos non cochones!

R_R | 04.10.2020 11:16



@dalmare, Ermac

  Nie wyciągam wniosków z ostatnich kilku meczów, tylko tych na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Wtedy można doszukać się pewnej prawidłowości, choć matematyka nie idzie w parze z grą na boisku.
Dziś sprawdziłem i okazało się, że Unai Emery ma tak samo fatalny bilans meczów z Barceloną jak jego podopieczni.


@dalmare

 Na początku sezonu, w dobie koronawirusa trudno o prawidłowe oceny. W tym sezonie nie ma już naszego wirtuoza, jakim niewątpliwie był Cazorla, a Iborra, Parejo czy Trigueros to niestety nie ten sam rozmiar kapelusza. Czy nowy dyrygent Emery sprawi, że nasza orkiestra będzie grała, jak ta z Sevilli? Jest jeszcze wiele niewiadomych w obu wczoraj grających zespołach. W tym przypadku można zastosować do obu drużyn starą piłkarską maksymę, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Ja się nie nudziłem pomimo braku goli.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy