REKLAMA
REKLAMA

Skriniar zostaje, Kante nie przyjdzie

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Football Italia  |  26.09.2020 21:30
Skriniar zostaje, Kante nie przyjdzie

Piłkarze Interu Mediolan  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Milan Skriniar zostanie w Interze Mediolan, a do zespołu nie dołączy N'Golo Kante. Tak wynika ze słów Piero Ausilio, dyrektora sportowego Nerazzurrich, który był pytany przed dzisiejszym meczem z Fiorentiną o najbliższe transferowe plany klubu.

Tottenham, który sfinalizował niedawno transfery Sergio Reguilona i Garetha Bale'a, miał być także zainteresowany sprowadzeniem do zespołu Milana Skriniara. Włoskie media informowały, że Koguty mają być gotowe na wyłożenie nawet 50 milionów euro za reprezentanta Słowacji. Wszystko jednak wskazuje na to, że 25-latek pozostanie w drużynie prowadzonej przez Antonio Conte.

- Nie potwierdzę żadnych negocjacji w sprawie Skriniara. To prawda, że było spotkanie z Tottenhamem, ale po prostu poinformowaliśmy ich, że Skriniar nie jest dostępny na rynku transferowego. Pożegnaliśmy już Godina z naszej defensywy i nie możemy myśleć także o stracie Skriniara - powiedział Ausilio w wywiadzie dla DAZN, cytowany przez Football Italia.

Bez kolejnych transferów w Interze?


Z przenosinami do Interu od dłuższego czasu łączony był natomiast pomocnik Chelsea N'Golo Kante. Reprezentant Francji raczej jednak nie zawita na San Siro.

- Jest ważnym zawodnikiem dla Chelsea, gra regularnie, dlatego nie jest dostępny. Mamy ośmiu pomocników w składzie i rozpoczniemy z nimi sezon - dodał Ausilio.

Podczas letniego okna transferowego władze Interu sfinalizowały transfery takich zawodników jak Achraf Hakimi, Arturo Vidal czy Aleksandar Kolarov.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

pochmurny | 27.09.2020 00:08

W dobie kryzysu gruntowne przebudowy składu nie są wskazane, ale może to i lepiej, że tych zmian nie będzie bo pomysły Conte na wzmocnienia nie budzą entuzjazmu delikatnie mówiąc.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy