REKLAMA
REKLAMA

Farsa - kulisy egzaminu Suareza

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Libero  |  25.09.2020 10:13
Farsa - kulisy egzaminu Suareza

Luis Suarez  |  fot. Grigoriy Sisoev / Sputnik/ Hepta / Sport Pict

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Farsa - tak jednym słowem można określić egzamin ze znajomości języka włoskiego, który w ubiegłym tygodniu zdawał Luis Suarez. Już kilka dni temu we włoskich mediach pojawiły się doniesienia, że egzamin mógł być ustawiony, a teraz na jaw wychodzą kolejne bulwersujące szczegóły. Libero ujawniło pytania, jakie Urugwajczykom zadał egzaminator.

Luis Suarez, który jeszcze kilka tygodni temu był łączony z transferem z Barcelony do Juventusu, w ubiegłym tygodniu pojawił się na Uniwersytecie dla Cudzoziemców w Perugii. Celem wizyty po zdanie egzaminu ze znajomości języka włoskiego, co jest jednym z niezbędnych elementów przy ubieganiu się o otrzymanie włoskiego obywatelstwa.

Tuż po egzaminie świat obiegły zdjęcia Suareza i egzaminatora, wraz z informacją o pomyślnym dla Urugwajczyku przebiegu testu. Wówczas jeszcze nikt nie sądził, że egzamin może być początkiem większej afery. Afery, która nie wyszłaby na jaw, gdyby nie prowadzone od kilku miesięcy śledztwo przez włoską policję i prokuraturę w Perugii. To właśnie przy jego okazji dowiedzieliśmy się, że egzamin Suareza był wielką farsą.

Suarez znał pytania


Jak informuje włoska gazeta Libero, cały egzamin był od początku do końca ustawiony. Potwierdzają to nie tylko przechwycone przez śledczych rozmowy telefoniczne między bezpośrednio zainteresowanymi osobami, ale także plik pdf z egzaminacyjnymi pytaniami, których treść była identyczna z tymi, które zadane zostały Suarezowi podczas egzaminu. Urugwajczyk miał go otrzymać jeszcze przed przyjazdem do Perugii.

Z jakimi zadaniami musiał zmierzyć się zawodnik? W pliku znalazły się między innymi te same zdjęcia, które zostały mu pokazane podczas egzaminu: arbuz i supermarket, które musiał skojarzyć z właściwym słowem w języku włoskim. Zadanie niezbyt trudne dla osoby mówiącej po hiszpańsku.

Zapytany o włoskie miasto wymienił Turyn, które również było wskazane we wspomnianym pliku pdf. W teście pojawiły się również pytaniami dotyczące jego profesji na które odpowiedział: "Jestem piłkarzem. Jestem w Barcelonie od sześciu lat".

Urugwajczyk nie zagra w Turynie


Luis Suarez swojej kariery ostatecznie nie będzie kontynuował we Włoszech. Władze Juventusu zrezygnowały z jego pozyskania, sięgając w zamian po Alvaro Moratę. Urugwajczyk zagra natomiast w Atletico Madryt, które doszło do porozumienia z Barceloną w sprawie warunków transferu. Sam napastnik zwiąże się z klubem z Wanda Metropolitano dwuletnią umową.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

pochmurny | 25.09.2020 11:13

Widać, że standardy egzaminacyjne zostały dostosowane do imigranckich inżynierów z Afryki.

8adamu | 25.09.2020 11:41

Widać, że jesteś debilem.

pochmurny | 25.09.2020 12:10

25.09.2020 11:41
Już ubogacony czy jeszcze czekasz w kolejce?

BOYSSAN | 25.09.2020 12:28

@pochmurny :):) albo lekarzy

Monochromatyczn | 25.09.2020 15:39

Io sono calciatore, molto ricco calciatore, if you know what I mean.

DMFJtoJestTo | 25.09.2020 16:56

Taka osobowość jak Urugwajczyk wszędzie indziej dostał by paszport a Rosji to na pewno tak że nie kręcie afery a idzie za tym wiele czynników to nie ty szary chłopce.

dalmare | 25.09.2020 20:30

"...dostał by paszport a Rosji to na pewno..."-
-  Rzecz w tym że Włochy to nie trzeci świat i Włosi negatywnie to odebrali. Wbrew sugestii powyżej ('jestem bardzo bogaty jeśli rozumiesz...') nie sądzę że 'preferencyjna' forma egzaminu (udostępnienie zawczasu treści testu, sesja umówiona indywidualnie i czas 12 minut...) była skutkiem korupcji.
Raczej, jak domniemywał oficer prowadzący, było to zahipnotyzowanie decydentów Uniw. dla Cudzoz. statusem i sławą piłkarza (na egzamin przyleciał prywatnie odrzutowcem), możliwością pozyskania go przez Juventus. Naiwne i dyskwalifikujące dla sprawowanych funkcji.
U w a g a. 'Sprawa Suareza' dotyczy Uniwersytetu dla Cudzoziemców w Perugii założonego w 1925, którego rektorem jest Giuliana Grego-Bolli, dyrektorem generalnym Simone Olivieri.
N i e  m y l i ć  z Uniwersytetem państwowym w Perugii, założonym 1308 (jeden z najstarszych na świecie), kt. rektorem jest Maurizio Olivero .
Pułapka mylenia uczelni i osób przy bałaganie dziennikarskim.
(Rektor tej wielkiej uczelni z 1308r. był tym, do którego telefonował Paratici chcąc umówić sesję, od którego dowiedział się że pomylił uczelnie i przez którego został odesłany do Uniw. dl.Cudz.)
---
Włochów uraził cyrk czyniony dla piłkarza. Jak wiadomo 2 lata temu dekretem Salviniego (dot. imigracji i bezpieczeństwa) dwukrotnie wydłużono proces uzyskiwania obywatelstwa.

Spośród mnóstwa memów niepobitym wydał mi się:

twitter.com/Labbufala/status/1308 427585379020800

^ :)Na obrazku Suarez wygłasza końcowe spośród najsławniejszych 15tu linijek napisanych po włosku po Petrarce.
Chodzi o grę słów. W przechwytach telefonicznych egzaminator martwi się "on nie odmienia czasowników, zna tylko bezokoliczniki". Bezokolicznik: l'infinito, zaś słynne linijki są z wiersza "L'infinito" (Nieskończoność) Leopardiego
("...i mam w umyśle wieczność i umarłe wieki, i terażniejszość jest żywa i głos jej...")

dalmare | 26.09.2020 14:01

^ Poprawiam siebie: To Federico Cherubini (nie Paratici) był tym z menedżerów,
który zwrócił się do rektora Uniwersytetu Państwowego w Perugii, Maurizio Olivieriego, z pytaniem czy jego uczelnia może zorganizować egzamin piłkarza, i został skierowany do właściwej ku temu uczelni, czyli do Uniw. dla Cudzoziemców. (żródło ANSA)



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
24.10 12:52