REKLAMA
REKLAMA

Milan rozbił Lecce, remis we Florencji

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: SerieA.pl  |  22.06.2020 21:29
Milan rozbił Lecce, remis we Florencji

Ante Rebić  |  fot.Grzegorz Wajda

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Od mocnego uderzenia rywalizację w Serie A wznowili piłkarze Milanu, którzy w wyjazdowym meczu wysoko 4:1 pokonali Lecce. Jednym punktem zadowolić się musi Fiorentina, która na własnym stadionie zremisowała 1:1 z Brescią Calcio.

Cztery gole Rossonerich


Zdecydowanym faworytem poniedziałkowego meczu byli podopieczni Stefano Pioliego i nie sprawili zawodu swoim kibicom. Rossoneri na prowadzenie wyszli w 26. minucie. Po wstrzeleniu piłki przez Hakana Calhanoglu z prawej strony boiska, piłkę do bramki do bramki z siedmiu metrów skierował Samu Castillejo.

W kolejnych minutach niespodziewanie groźniejsi byli zawodnicy Lecce. W 36. minucie w bramce Milanu skierował nawet Biagio Meccariello, ale go nie został uznany. Tuż przed przerwą do wyrównania, po fatalnym błędzie jednego z obrońców Milanu, mógł doprowadzić Gianluca Lapadula, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył obok słupka.

Dziewięć minut po przerwie Lecce doprowadziło do wyrównania. Z rzutu karnego podyktowanego za faul Matteo Gabbii do siatki trafił Matteo Mancosu. Strata gola wyraźnie podrażniła jednak Rossonerich, którzy kilka chwil później ponownie wyszli na prowadzenie. Po strzale Calhanoglu, bramkarz Lecce odbił piłkę przed siebie, z czego skwapliwie skorzystał Giacomo Bonaventura.

W 57. minucie AC Milan prowadził już 3:1. Po szybkim kontrataku i przebiegnięciu z piłką kilkudziesięciu metrów, sytuację sam na sam z bramkarzem pewnie wykorzystał Ante Rebić. Drużyna Stefano Pioliego wcale nie zamierzała na tym poprzestawać. W 72. minucie czwartego gola zdobył wprowadzony kilka chwil wcześniej na boisko Rafael Leao, który uderzeniem głową z bliska wykorzystał świetne dogranie Andrei Contiego z prawej strony. Jak się okazało, ustalił wynik poniedziałkowego meczu.



Tylko remis Fiorentiny, grał Drągowski


Piłkarze Fiorentiny z pewnością nie tak wyobrażali sobie początek spotkania. W 15. minucie prowadzący ten mecz sędzia podyktował rzut karny dla gości za zagranie piłki ręką przez Martina Caceresa. Z jedenastu metrów Bartłomieja Drągowskiego pewnym strzałem pokonał Alfredo Donnarumma, wyprowadzając tym samym Brescię na prowadzenie.

Fiorentinie udało się jednak doprowadzić do wyrównania niespełna kwadrans później. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Ericka Pulgara z narożnika boiska, do futbolówki w polu karnym dopadł German Pezzella i strzałem głową z pięciu metrów pokonał Joronena. Tym samym gospodarze wrócili do gry o zwycięstwo.

Kilka minut po przerwie dobrą okazję do ponownego wyjścia na prowadzenie mieli goście, ale uderzenie Simona Skrabba bardzo dobrze wybronił Drągowski. Kolejny fragment gry zdecydowanie należał natomiast do Fiorentiny. Piłka raz nawet wylądowała w bramce Brescii, ale gol nie został uznany ze względu na spalonego.

Okazje do wpisania się na listę strzelców mieli Federico Chiesa, Franck Ribery i Dusan Vlahović, ale ofiarnie broniący się goście utrzymywali korzystny dla siebie rezultat. Fiorentina znacząco utrudniła sobie zadanie w ostatnich dwudziestu minutach meczu, po tym jak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Martin Caceres. Ostatecznie wynik 1:1 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Lukaku9 | 22.06.2020 21:35

Brawo Brescia.

Nerazzurri83 | 23.06.2020 00:30

Milan is back !!!



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy