REKLAMA
REKLAMA

Borussia gromi, hattrick Sancho!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  31.05.2020 19:51
Borussia gromi, hattrick Sancho!

Jadon Sancho  |  fot. Razvan Pasarica / SPORT PICTURES

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Bez niespodzianki obeszło się w ostatnim niedzielnym meczu 29. kolejki Bundesligi. Borussia Dortmund rozgromiła na wyjeździe 6:1 ostatni w tabeli Paderborn. Trzy gole dla wicelidera Bundesligi zdobył wracający do wysokiej formy Jadon Sancho.

Zmarnowane okazje


Borussia przystępowała do niedzielnego spotkania w roli zdecydowanego faworyta. Biorąc po uwagę wyniki innych spotkań, podopieczni Luciena Favre'a nie mogli sobie pozwolić w tym meczu na stratę punktów. W pierwszej połowie nie znaleźli jednak sposobu na pokonanie bramkarza ostatniej drużyny ligowej tabeli.

Goście z Dortmundu mieli swoje okazje, ale brakowało im precyzji w decydujących momentach. Klarownych sytuacji nie potrafili jednak wykorzystać Thorgan Hazard, Raphael Guerreiro i Julian Brandt. Na przerwę obie jedenastki schodziły jednak przy bezbramkowym remisie.

Siedem goli w drugiej połowie


Wicelider Bundesligi wynik meczu otworzył w 54. minucie, gdy z pięciu metrów, wykorzystując niepewną interwencję bramkarza, do siatki trafił Hazard. Trzy minuty później było już 2:0. Tym razem piłkę, do praktycznie pustej bramki, po dograniu Juliana Brandta z lewej strony, skierował Jadon Sancho.

W 71. minucie niezrozumiałą decyzję podjął sędzia tego spotkania, który podyktował rzut karny dla Paderborn za zagranie piłki ręką przez Emre Cana. Zawodnik Borussii nie miał jednak w tej sytuacji żadnej intencji nieprzepisowego zatrzymania futbolówki. Jedenastkę mocnym strzałem wykorzystał Uwe Hünemeier.

Borussia bardzo szybko odpowiedziała trzecim trafieniem. Po podaniu Hazarda piłkę w polu karnym otrzymał Sancho i mocnym strzałem z czternastu metrów pokonał Zingerle. Podopieczni Luciena Favre'a nie zamierzali jednak na tym poprzestawać. W końcówce spotkania zdobyli jeszcze dwie bramki, potwierdzając swoją dominację w tym meczu.

W ostatnich pięciu minutach meczu Borussia dobija swojego rywala zdobywając kolejne trzy gole. Do bramki Paderborn kolejno trafiali Achraf Hakimi, Marcel Schmelzer i Jadon Sancho, który tym samym skompletował hattricka.

W zespole Borussii kolejne pełne 90 minut z kapitańską opaską rozegrał były reprezentant Polski Łukasz Piszczek.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Matthew1987 | 31.05.2020 20:40

Fajnie, że Schmelzer też strzelił :)

Hanolus | 01.06.2020 01:51

Wszystko pięknie, ładnie. W kadrze piłkarze warci grube miliony jak Sancho, Hakimi, Hazard czy Halaand, o których biję się pół Europy, tylko co z tego skoro wystarczy, że przyjdzie trochę mocniejszy rywal pokroju PSG, Bayernu czy nawet Interu na wyjeździe i już Borussia ze składem pełnym brylantów dostaję gładkie lanie.

Może i Ci chłopcy mają umiejętności, ale charakterem to im daleko do Kuby, Weidenfellera, Kehla, Schmelzera i całej starej gwardii Dortmundu. Tamta Borussia miała kilka gwiazd, a resztę pracusiów harujących na boisku. Nie wspomnę nawet o ławce rezerwowych bo czasami w Lidze Mistrzów Klopp musiał sobie radzić z samą podstawową 11 bo na ławce nie było ciekawych możliwości do zmiany. Brakuje tamtych czasów i tamtych piłkarzy, nie tylko z Borussi.

Matthew1987 | 01.06.2020 11:33

To wszystko prawda. Tamtą Borussia miała swoją magię ale to dzięki Kloppowi, bo skład był raczej przeciętny z paroma wyjątkami i jestem przekonany że nie ma trenera na świecie, który by z tamtą ekipa wygrał 2 mistrzostwa Niemiec i doszedł do finału LM, przy Kloppie wszyscy łapali formę życia oraz niesamowicie sie rozwijali, poza tym to co zrobił wtedy Zorc na rynku transferowym to mistrzostwo świata za grosze BVB dostawała przyszłe gwiazdy ale to Klopp je rzeźbił i to on miał największy wpływ na ten monolit. Jak skończyli Sahin Kagawa, później Goetze odłączając się od drużyny wszyscy wiemy, niby świetni piłkarze ale okazuje się że tylko przy Jurgenie. Dzięki niemu w ogóle teraz BVB w ogóle liczy się walce o top 4 i tacy piłkarze jak Haaland czy Brandt chcą tu jeszcze przychodzić ale to już niedługo minie bo i magia Dortmundu mija. To już nie jest drużyna która może każdemu narobić kuku tylko jest bardzo prostolinijna - że słabszym w świetnym stylu, z mocniejszym zasłużone przegrane bez większych emocji.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
11.07 23:37