REKLAMA
REKLAMA

Sarri: Nie byliśmy wystarczająco agresywni

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: ASInfo  |  14.02.2020 09:23
Sarri: Nie byliśmy wystarczająco agresywni

Maurizio Sarri  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Trener Juventusu FC Maurizio Sarri zdaje sobie sprawę z mankamentów w grze swoich podopiecznych po wyjazdowym remisie z AC Milan 1:1 w drugim meczu półfinałowym rozgrywek o Puchar Włoch. Rewanż odbędzie się 5 marca.

Na Stadio Giuseppe Meazza od początku spotkania lepsze wrażenie sprawiali Rossoneri, ale Gianluigi Buffon powstrzymał groźne uderzenia Samuela Castillejo i Ante Rebica. Akcja Hiszpana i Chorwata po godzinie gry przyniosła jednak powodzenie i piłka po efektownym strzale wicemistrza świata wpadła do siatki tuż przy słupku.

Ostatnie ponad dwadzieścia minut zespół z Lombardii grał w osłabieniu, po czerwonej kartce dla Theo Hernandez za brutalne wejście w nogi Paulo Dybali. Stara Dama dopiero w ostatniej minucie odrobiła straty. Podyktowany po analizie VAR rzut karny pewnie wykorzystał Cristiano Ronaldo i postawił zespół z Piemontu w lepszej sytuacji przed rewanżem na Allianz Stadium.

- Straciliśmy ostatnio kilka bramek, których można było uniknąć. Na przykład w tym meczu dośrodkowanie było dość wolne i moim zdaniem łatwe do obrony. Nie sprawdzaliśmy się w Weronie, ale teraz odnotowaliśmy pozytywny wynik, zwłaszcza że był to dopiero pierwszy mecz - wyznał Sarri w rozmowie udzielonej stacji Rai Sport.

- Czasami jesteśmy zbyt powolni i nie powinniśmy wpuszczać Ibrahimovica do pola karnego. Nawet jeśli nie przejął dośrodkowania, to jego obecność miała zasadnicze znaczenie dla rozciągnięcia obrony. Nie byliśmy wystarczająco agresywni - uznał Sarri.

- Nie martwię się, ponieważ jedynym prawdziwym zmartwieniem w życiu jest zdrowie. To jest tylko sport. Wiele zależy od warunków fizycznych i psychicznych piłkarzy. Straciliśmy tylko dwa gole więcej niż najlepsza obrona w Serie A, więc nie jest to aż tak duży problem. Giorgio Chiellini wnosi charakter i energię do obrony. Nie wiem jednak dokładnie, jak długo potrwa proces jego odzyskiwania do gry - dodał trener Juventusu.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 6 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

mr_roba | 14.02.2020 18:28

Czasami, niewystarczająco, prawie.
To nie Juve.

AndrewNight | 14.02.2020 18:05

Co jest nie tak w jego wypowiedzi?
Gdzie powiedział nieprawdę? Uraził jakiś kibiców? Serio nie widzę tutaj nic złego. Co do zdrowia ma rację, jak ktoś myśli inaczej no to nie jest normalne...

xxBANGxx | 14.02.2020 13:03

Sarri takimi wypowiedziami się pogrąża. Nie wiem czemu, ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, że ten człowiek jest tu tylko dla kasy, a jakby przegrał mistrzostwo z Napoli, to pewnie świętowałby razem z nimi. Jestem coraz bardziej sceptyczny w stosunku do tego pana, a to co gra ostatnimi czasy Juventus, to piłkarska patologia. Wydaje mi się, że temu panu brak po prostu charyzmy, i być może też posłuchu w szatni.

Monochromatyczn | 14.02.2020 11:34

Już po ostatnim meczu podsumowałem jego wypowiedż jako deja vu, mogę to tylko powtórzyć. Chociaż jest nowy kwiatek: "Nie martwię się, ponieważ jedynym prawdziwym zmartwieniem w życiu jest zdrowie" - przejdzie do annałów podobnie jak: "skoro już przegrywać, to dobrze, że z Napoli".

propu31 | 14.02.2020 09:35

Maurycy, Maurycy... Nie byliście w ogóle agresywni. W środku przy takiej formie Pjanica, kangura i Adriana, to plujcie sobie w brodę po oddaniu Cana. Dawaj jakiegoś mlodziakami, albo niech Rodrigo gra od początku. Ale będzie kiepski finał. Żaden z 4 zespołów nie zasługuje, by się znajdować w tym miejscu.
@Posesivo
Tu chyba Sarri nie pomoże, trzeba zmienić politykę transferowa, coś odświeżyć, zmotywować te gwiazdeczki. Na ten moment o majstra widzę tylko Inter i Lazio

Posesivo | 14.02.2020 09:27

Nie wiem co to gorsze,gra jego drużyny czy jego wypowiedzi



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
06.04 10:35