REKLAMA
REKLAMA

Juventus ze zwycięstwem w Genui

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: SerieA.pl  |  18.12.2019 20:54
Juventus ze zwycięstwem w Genui

Paulo Dybala  |  fot. Grzegorz Wajda

Freebet 60zł bez depozytu z kodem GOAL
Juventus nie sprawił zawodu swoim kibicom i w pierwszym meczu 17. kolejki Serie A pokonał na wyjeździe 2:1 Sampdorię Genua. Dzięki tej wygranej ponownie objął prowadzenie w tabeli Serie A.

W zespole gospodarzy od pierwszej minuty wystąpił Karol Linetty, który wyprowadził swoją drużynę na boisko jako kapitan. Z powodu kontuzji na boisku nie mogli się natomiast pojawić Bartosz Bereszyński i Wojciech Szczęsny. Drugiego z nich w bramce Juventusu zastąpił Gianluigi Buffon.

W pierwszym kwadransie spotkania nie oglądaliśmy groźnych sytuacji. Dopiero w 18. minucie do sytuacji strzeleckiej doszedł Gaston Ramirez, który główkował po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

Kilka chwil później Juventus wyszedł na prowadzenie. Bramkarza Sampdorii świetnym uderzeniem z woleja z okolic narożnika pola karnego pokonał Paulo Dybala. Argentyńczyka świetnym podaniem w tej sytuacji obsłużył Alex Sandro.

Sampdoria nie zamierzała jednak rezygnować z walki z wyżej notowanym rywalem i w 36. minucie doprowadziła do wyrównania. Gospodarze wykorzystali serię fatalnych błędów defensywy Starej Damy. Mocnym uderzeniem ze środka pola karnego Buffonowi szans nie dał Gianluca Caprari.

Tuż przed przerwą Sampdorii dał o sobie znać Cristiano Ronaldo, który po centrze Alexa Sandro z lewego skrzydła, wyskoczył wysoko nad przeciwnikiem i strzałem głową nie dał szans Audero.

W drugiej połowie inicjatywa należała do gości, którzy stwarzali sobie kolejne dobre sytuacje, ale w bramce Sampdorii dobrze spisywał się Audero, który bronił między innymi uderzenia Danilo i Ronaldo. Ostatecznie kibice nie obejrzeli już kolejnych goli i mecz zakończył się wygraną 2:1 Starej Damy.

Sampdoria ostatecznie spotkanie kończyła w osłabieniu, bowiem w doliczonym czasie gry drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Caprari.

Sampdoria Genua – Juventus 1:2 (1:2)

0:1 Dybala 19'
1:1 Caprari 36'
1:2 Ronaldo 45'

żółte kartki:
Sampdoria – Jankto, Murillo, Caprari, Ramirez
Juventus – Pjanić, Demiral

czerwona kartka:
Sampdoria - Caprari 90+3' (druga żółta kartka)

Sampdoria: Audero – Ferrari, Murillo, Colley – Depaoli (50' Leris), Thorsby, Linetty, Jankto (62' Gabbiadini), Murru (76' Augello) – Ramirez, Caprari

Juventus: Buffon – Danilo, Demiral, Bonucci, Alex Sandro (83' De Sciglio) – Rabiot, Pjanić, Matuidi – Dybala (78' Costa) – Higuaín (69' Ramsey), Ronaldo
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 20 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Italia00 | 18.12.2019 20:56

Bardzo ważne zwycięstwo Juventusu. Kończą ligowy rok 2019 ze zwycięstwem i pozycją lidera (ew. współlidera jeśli Inter wygra w weekend), a dodatkowo kolejny mecz gdzie atak Dybala - Higuain - Ronaldo prezentuje się bardzo dobrze.

Jak ktoś nie miał okazji oglądać tego starcia to polecam zobaczyć w powtórkach dzisiejsze bramki. Wyskok Ronaldo i strzał Dybali to zdecydowanie rzeczy warte obejrzenia :)

gk87 | 18.12.2019 20:56

Ehh

Italia00 | 18.12.2019 20:57

Swoją drogą szósty gol w piąty meczu z rzędu Ronaldo. Po listopadowym kryzysie nie ma ani śladu u niego.

gk87 | 18.12.2019 20:58

Italia00@ to fakt,bramki naprawdę piękne

JuCheBaLe | 18.12.2019 21:02

Owszem bramki nasze pierwsza klasa, najlepiej dziś Ronaldo i Dybala, nie potrafię zrozumieć dlaczego wypychano go z Turynu, przecież bez niego było by dużo gorzej, mam nadzieję że już nikt nie pomyśli o jego sprzedaży. Wygląda na to, że się rozkręcamy, mecz pod kontrola natomiast druga połowa znów mocno przeciętna. Mam nadzieję, że w przyszłym roku dopracujemy nasz styl i będzie to wyglądało lepiej.

meiso2 | 18.12.2019 21:03

AiRnaldo się rozkręca. Jak co roku...

dostojnyfarmata | 18.12.2019 21:03

@JuCheBaLe - cytując klasyka - Kasa, misiu, kasa.

co do meczu to jakoś zapachniało dawnym Juve. Jakoś tak bez stresu że lada moment stracą kolejną bramkę się to oglądało. Ciekaw jestem składu na Lazio

xxBANGxx | 18.12.2019 21:04

Początek meczu był spokojny, bez szaleństw, ale nadeszła 18 minuta i stała się magia. Alex Sandro popisał sie kapitalnym długim podaniem (40-50 metrów?), a Dybala, który jest w cudownej formie, nawet nie przyjął tej piłki tylko od razu uderzył na bramkę. Piękna akcja, bramkarz Sampy bez szans, 0:1. Od tego czasu Juventini kontrolowali wydarzenia na boisku i starali się zwolnić tempo, co można zrozumieć, bo już w Sobotę grają mecz o Superpuchar z Lazio. Oczywiście szukali też kolejnych bramek, bo z tercetem HDR (Sarri ponownie na nich postawił, brawo!) nie da sie inaczej, ale nie było w tym żadnej presji czasu, heh. Nie było presji, nie było i to sie szybko zmieniło. Nadeszła 35 minuta meczu i proszę bardzo. Błąd obrony Juventusu, Sampdoria przejęła źle wybitą piłkę przed polem karnym Juve, a Caprari pewnym strzałem pokonał Buffona, 1:1. Chce tylko zaznaczyć, że do tego czasu Sampa właściwie nie istniała na boisku.

Mecz zaczyna się od nowa. Sampdoria coś próbowała grać, ale ' coś' to za mało na Juventus, który był ewidentnie podrażniony straconą bramką. 42 minuta, w roli głównej ponownie Alex Sandro, kolejne kapitalne podanie, a raczej dośrodkowanie w pole karne, a tam Ronaldo wyskoczył tak jakby brał udział w konkursie wsadów i z trudnej pozycji trafił głową do siatki, 1:2. Kolejny fantastyczny gol w wykonaniu Juventusu kończy pierwszą połowę. Ciekawostki (aż dwie), posiadanie piłki - Sampdoria 29%, Juventus 71%. Ronaldo - 14 meczów, 10 goli w Serie A. Jest w formie!

Druga połowa, Sampdoria zagrała trochę odważniej, ustawieni byli wyżej i szukali swoich szans, ale to nadal Juventus dominował na boisku. Niestety dla 'widowiska' sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo (poza "strzałem" Matuidiego i uderzeniem zza pola karnego Higuaina), dlatego nie ma sensu się tutaj rozpisywać. Gdzieś od 70 minuty Juventus zupełnie zwolnił i tak już było do końca, a Sampdoria nie była w stanie doprowadzić do wyrównania, bo to jednak nie ta liga. Mimo wszystko to był niezły mecz z dwoma fantastycznymi golami. FORZA JUVE!

A teraz czas spojrzeć na Barcelona - Real, hehe.

JerryF | 18.12.2019 21:26

Mnie niestety ten mecz nie napawa zbyt wielkim entuzjazmem.

Zgodzę się, że było wiele fajnych momentów, fantastyczne bramki, dużo szybkiej i efektownej klepki HDR i świetne wrzutki Alexa Sandro.

Jednak wynikało to głównie z indywidualnych przebłysków piłkarzy, tym  razem głównie Ronaldo, który był groźny przez całe 90minut.
Niestety miało to niewiele wspólnego z taktyką i stąd groźne kontry słabej Sampdorii.
Wymaga to też dużej intensywności, która kosztuje nas później słabe końcówki.
Oglądałem Sampę z Cagliari, z Genuą i jest to obecnie jedna ze zdecydowanie najsłabszych drużyn w lidze.
Na takie zespoły jak Sampa czy Udinese przebłyski HDR się sprawdzą, ale nie mamy takiego środka pola jak dawniej Barcelona by grać 4:3:3 z każdym.
Bardzo się obawiam czy HDR nie zostanie odcięte od powietrza jeśli trafimy na drużynę, która ma silny, agresywny i wybiegany środek.
Wtedy nasz przód straci zdecydowaną większość atutów.
Dalej uważam że optymalne zestawienie to coś na wzór 4:4:1:1
Chyba, że Sarri zacznie rotować ustawieniem w zależności od przeciwnika, ale póki co tego nie widzieliśmy.

xxBANGxx | 18.12.2019 21:44

JerryF
Potraktuj ten mecz jak coś do odhaczenia. Wygrali, bo musieli wygrać.
Dla nas najważniejszy jest mecz z Lazio o kolejny puchar do kolekcji.

JerryF | 18.12.2019 21:59

@xxBANGxx
Żeby nie było, że gramy źle - narzekam, gramy ładniej - też narzekam.
Wyglądało to o wiele lepiej niż poprzednich kilka meczów i wiem, że teraz nikt nie będzie sobie włosów wyrywal.
Więcej powiemy po rewanżu z Lazio.
Z nimi 1 połowe też zagraliśmy super, ale mam wrażenie że nawet przy efektownej grze nie jesteśmy zbilansowani i stąd zawsze coś wpada. Skoro nie wystarczyło to na Lazio, które zebrało baty w LE to obawiam się o przeciwników, którzy są wiele silniejsi.

dostojnyfarmata | 18.12.2019 22:00

@Bang: dziwnie to brzmi. Nie ma nic niżej w hierarchii od superpucharu Włoch :) A biorąc pod uwagę dobrą postawę Interu i Lazio i ryzyka utraty mistrzostwa SCI jest jak to nieraz bywało ważniejszym sparingiem ;)

xxBANGxx | 18.12.2019 22:19

Chodziło mi raczej o to, że jest ważniejszy od meczu z Sampdorią, hehe.

dalmare | 18.12.2019 23:10

Znam tylko 1.połowę: trzy piękne bramki po mistrzowskich wymianach.
Dybala w stanie łaski. Dzięki niepowodzeniu letniej sprzedaży i wkładzie Sarriego coś właśnie wykiełkowało: świetny atak na tle Udinese i Sampdorii. Czy zaistniałby wobec fizyczności i doświadczenia dzisiejszego Realu- pewno nie, to właśnie ta fizyczność przykryła Barcelonę. Realowi brakowało właśnie takich wykończeń- choć to czym z przodu dysponował byłoby aż nadto przeciw obronie słabszej niż ta z którą miał do czynienia, takiej jak widziana z Udinese i Sampdorią.

xxBANGxx | 19.12.2019 00:05

dalmare
Mecz meczowi nierówny, więc nie bardzo rozumiem co ma do tego spotkania Real, który grał ze swoim największym rywalem? Inna stawka meczu, inny przeciwnik, inna mentalność, inna motywacja. Do czego ma służyć to wbijanie szpileczki w Juventus? Atletico zostało wyjaśnione w grupie, Napoli w Serie A, jest dobrze. Mam nadzieję, że będziemy się mogli przekonać jakby to wyglądało na tle Realu w następnym etapie LM, ale to porówanie obu drużyn w tym momencie jest bezcelowe. A Barcelonę pod wodzą Valverde nie trudno 'przykryć', szczególnie gdy stawka jest wysoka, więc ten remis na Camp Nou to żaden wyznacznik. Miłej nocki.

maurize | 19.12.2019 00:35

Alex Sandro dzisiaj 3 asysty w tym dwie bardzo ładne :)

dalmare | 19.12.2019 13:12

" | 19.12.2019 00:05 ...porówanie obu drużyn w tym momencie jest bezcelowe..."-  Jest celowe jeżeli mnie interesuje.
Oglądając pracę obron w ElClasico oczywiste że przymierzam aktualne tridente, jego poznane możliwości do zademonstrowanych możliwości tamtych obron, wszystko co ćwiczą w lidze jest przygotowywane na te starcia. Motywacja będzie ta sama. Znając charakterystykę graczy przypuszczam że różnicą byłoby zaistnienie karnych lub bliskich wolnych lecz jak było wczoraj widać arbiter może bywać wyjątkowo odporny.
Pisz własne opinie o piłce nie o userach, nie dopisuj innym własnych treści, miłej nocki życz w swoim domu.

xxBANGxx | 19.12.2019 13:49

dalmare
Widzę, że na Ciebie jednak zawsze można liczyć. Cóż za pretensjonalny ton, chapeau bas. I prawdę mówiąc nie mam zamiaru ciągnąć tej 'dyskusji', bo Twojej niechęci do Juventusu nie da się ukryć, a Twoje analizy są niedorzeczne, skoro do ewentualnego starcia między Juve a Realem mogłoby dojść najwcześniej w połowie marca... Do tego odpowiadasz w takiej formie, że ciężko brać to na poważnie, przykro mi. Swoją drogą mój post to była moja opinia (nie ocena usera), nie musisz się z nią zgadzać, ale zastanów się może nad tym w jaki sposób odpisujesz innym. Uwierz, że też mogę zacząć 'dyskutować' w ten sposób, a wtedy zrobi się niemiło.

dalmare | 19.12.2019 15:39

up "...dalmare Widzę, że na Ciebie jednak zawsze można liczyć. Cóż za pretensjonalny ton, chapeau bas. I prawdę mówiąc nie mam zamiaru ciągnąć tej 'dyskusji', bo Twojej niechęci do Juventusu nie da się ukryć..."-
-  Co za pieprzenie. Patrz post powyżej: 'Pisz własne opinie o piłce nie o userach, nie dopisuj innym własnych treści'.

"...Twoje analizy są niedorzeczne, skoro do ewentualnego starcia między Juve a Realem mogłoby dojść najwcześniej w połowie marca..."-
-  W połowie marca albo wcale, jak każdy oglądam piłkę dla rozrywki i porównuję grę dla przyjemności.
Gdy zwracasz się do autora "twoje analizy są niedorzeczne" to jest to atak personalny mówiący o twoich negatywnych emocjach, nie 'dyskusja'. Nie 'dyskutuję' z tobą jedynie zwracam uwagę że utożsamiasz komentowanie z zaczepianiem autora. Nie zaczepiaj, nie groż, nie rób magla pod tym dużym znakiem, a nie będzie uwag.

funjuve | 19.12.2019 19:27

xxBANGxx
Dzięki za bardzo dobrą analizę meczu. Obiecałem, że przeczytam, przeczytałem i bardzo mi się ta Twoja analiza podobała - dokładna i rzeczowa. Dzięki.
Ja dziś przypadkowo trafiłem na jakieś wiadomości sportowe i powiedzieli tam, że niecodzienną piękną bramką zachwycił kibiców Cristiano Ronaldo, gdyż strącił piłkę głową z wysokości 2,5 metra i skierował ją do siatki, a za chwilkę dali powtórkę tego gola. No powiem tak, piękne rzeczy wyprawia ten gość, jestem pod ogromnym wrażeniem, ale z drugiej strony to wiem na co go stać. Potrafi zdejmować te piłki z bardzo dużej wysokości, czy to przewrotką, czy teraz głową... jest lepiej niż ok. Bardzo się cieszę, że go mamy. Kiedy większość zaczęła tu już psy na nim wieszać, jak miał drobny przestój (dla mnie to nie była słaba forma tylko delikatny przestój z powodu urazu kolana), to ja jeden go chyba tu broniłem, pisząc: poczekajcie, wystarczy jakaś iskra i jak się przebudzi, to będzie strzelał bramkę za bramką. Okazuje się, że miałem rację, bardzo mnie to cieszy i powiem więcej. Będziemy mieli ogromny pożytek z gry Cristiano, ale też z gry całego trio HDR. Grają w takim zestawieniu kapitalnie, jestem bardzo zadowolony i ... forza Juve!



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy