REKLAMA
REKLAMA

Gol Quagliarelli nie wystarczył. Lazio z trzema punktami

dodał: Adam Buciński  |  źródło: SerieA.pl  |  28.04.2019 19:53
Gol Quagliarelli nie wystarczył. Lazio z trzema punktami

Karol Linetty  |  fot. Grzegorz Wajda

ZAKŁAD BEZ RYZYKA 50pln (zwrot na konto depozytowe)
Lazio nadal w grze o europejskie puchary. W niedzielne popołudnie zespół z Rzymu pokonał bowiem Sampdorię (1:2) i zbliżył się do szóstej w tabeli Atalanty na odległość jednego punktu. Dwa gole dla gości zdobył dziś Felipe Caicedo, zaś dla gospodarzy trafienie zanotował Fabio Quagliarella.

Pierwsza bramka padła już po niespełna trzech minutach gry. Wtedy to na listę strzelców wpisał się właśnie Felipe Caicedo, który popisał się fantastycznym indywidualnym rajdem prawą stroną boiska i po ośmieszeniu obrony gospodarzy umieścił piłkę w siatce.

Ten sam zawodnik, który był zresztą najlepszym piłkarzem na boisku, strzelił kolejnego gola szesnaście minut później. Tym razem Caicedo skierował futbolówkę do siatki głową, po raz kolejny pokazując, że obrońcy Sampdorii nie mają dziś szans na jego zatrzymanie. Na dodatek w 45. minucie z boiska wyleciał Gaston Ramirez, co jeszcze bardziej utrudniło gospodarzom i tak już niełatwą sytuację.

Trzeba jednak przyznać, że drużyna z Genui nie zamierzała się poddawać. Po zmianie stron zaatakowali oni Lazio co zaowocowało zdobyciem gola dwanaście minut po ponownym gwizdku sędziego. Fatalne zachowanie obrońców gości wykorzystał Fabio Quagliarella, który z dziecinną łatwością zdobył swojego dwudziestego czwartego gola w tym sezonie ligowym.

Na tym mecz się jednak zakończył, a trzy punkty powędrowały ostatecznie do Lazio. W tym momencie Rzymianie mają na koncie 55 oczek, zaś Sampdoria musi zadowolić się czterdziestoma ośmioma punktami. Do końca rozgrywek pozostały cztery kolejki.

Sampdoria - Lazio 1:2 (0:2)

0:1 Caicedo 3'
0:2 Caicedo 19'
1:2 Quagliarella 57'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

gk87 | 28.04.2019 20:01

Brawo Quag,życzę Ci capocaponiere, zasłużyłes!

FCHollywood | 28.04.2019 22:54

Dowiezie to? Rywale nie punktują, a koniec coraz bliżej.

Joker | 29.04.2019 01:25

Dziś znowu mielismy Lazio w pigułce, aczkolwiek dziś było wiecej tych dobrych stron niż złych :) Na pewno pomogła w tym czerwień Gastona, bo patrząc na to co zaczęli wyrabiać po przerwie (trochę to wygladało, że brakło pary po meczu na tygodniu) to myślę, że Sampa w 11 by to odrobiła (a i tak mogli to odrobić, ale Defrel do pustej nie trafił), a moze nawet by i wygrała, bo mimo liczebnej przewagi Lazio zupełnie nie kontrolowało tego meczu, azaczeli dziś kapitalnie, pierwsze pół godziny super gra i totalna miazga gospodarzy... Teraz tymbardziej szkoda tych wpadek z takimi słabeuszami jak Chievo, czy nawet SPAL, bo w tej chwili Lazio mogło juz być na 4.miejscu i mieć wszystko w swoich rękach, a tak teraz terminarz jest dość trudny i jeszcze trzeba liczyć na wpadki poszczególnych rywali...

Meryl72 | 29.04.2019 12:08

Mecz się dobrze dla nas zaczął, bo wykorzystaliśmy pierwszy błąd gospodarzy i szybko zdobyliśmy gola, przy którym świetnym rajdem i wykończeniem popisał się Caicedo. Druga połowa to kolejny przykład na to, że niewykorzystane sytuacje się mszczą (lub prawie się mszczą) - Romulo trafia w słupek, a w następnej akcji Acerbi przecina podanie adresowane do będącego na spalonym Quagliarelli i zamiast prowadzić trzema golami podarowaliśmy miejscowym trafienie kontaktowe, podobnie później Ciro uderza w poprzeczkę z wolnego i w kontrze wspomniany Defrel rozmija się z piłką mając przed sobą pustą bramkę. Warto wspomnieć, że jeszcze Murru oddał strzał spoza pola karnego prosto w słupek, od którego piłka odbiła się na plecy Strakoshy i wypadła na rzut rożny. Przed oczami mignęła mi wtedy sytuacja z sezonu 10/11, kiedy graliśmy w rocznicę na Olimpico z Lecce, bronił Muslera i w taki dość niefortunny sposób straciliśmy gola. Wczoraj jednak mieliśmy więcej szczęścia, mimo tego, że nie skorzystaliśmy z dwóch świetnych kontr w końcówce spotkania - najpierw Immobile zdecydował się na drybling i w ostatnim momencie obrońca wybił piłkę, a potem Correa zbyt długo zwlekał by ostatecznie stracić futbolówkę.

Druga kartka dla Ramíreza z gatunku zdecydowanie surowych, ale w tym sezonie nasi zawodnicy z błahszych powodów wylatywali z boiska (vide Acerbi w meczu przeciw ekipie z Neapolu), więc nie widzę większego sensu w tym, żeby się nad tą decyzją arbitra rozwodzić.

Dużo strat i niedokładnych podań zaliczył Lucas, ewidentnie środowy mecz w Mediolanie kosztował go dużo sił, tutaj można się zastanawiać, czy Inzaghi nie powinien był posadzić go na ławce podobnie jak Immobile, ale widocznie Simone uznał, że zestawienie eksperymentalnego środka Cataldi - Badelj - Parolo będzie większym ryzykiem i ostatecznie miał rację, ale to nie jest pierwszy przypadek, w którym gra co 3 dni ma znaczący wpływ na naszych zawodników i właśnie Leivę (chociażby przejazd po spotkaniu z Interem do Ferrary i strata punktów).



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy